"Dyszka" Gatty na początek preeliminacji

To, że Gatta jest zespołem lepszym od mistrza Luksemburga, nie podlegało dyskusji ani przez chwilę. Na boisku dużo było jednak chaosu i widać było, że dla drużyny Marcina Stanisławskiego i Wojciecha Sopura to dopiero pierwszy mecz w tym sezonie. W tej sytuacji liczy się przede wszystkim zwycięstwo.

Gatta Active Zduńska Wola
ALSS Munsbach

Gatta Active Zduńska Wola - ALSS Munsbach
10:4

Bramki: Marcin Kiełpiński 2 (2, 22), Igor Sobalczyk 3 (5, 31, 37), Michał Marciniak 3 (9, 22, 38), Dariusz Słowiński (20), Mariusz Milewski (31) - Ricardo Correia (19), Carlos Soares (26), Wilson Marques (31), Steve Da Silva (36).
Żółte kartki: Michał Marciniak , Michał Szymczak - Carlos Soares, Ricardo Correia.
Sędziowali: Ruben Guerreiro (Portugalia) i Yiangos Yingaou (Cypr).
Gatta Active: Dariusz Słowiński, Adam Miłosiński - Arkadiusz Szypczyński, Igor Sobalczyk, Michał Klaus, Mariusz Milewski - Marcin Stanisławski, Mateusz Olczak, Michał Marciniak, Sebastian Wojciechowski, Marcin Kiełpiński, Michał Szymczak.
Munsbach: Emanuel Pedro Marinho Files (Cesar Hamilton Andrade Fernandes) - Patrick De Sousa Ferreira, Andre Carlos Soares, Wilson Adrade Silva Marques, Miquel Ricardo Soares Correia - Luca Lopes, Daniel Francisco Perez Rodrigiez, Miguel Fabio Fama Gaspar, Joyce Tavares Varela, Steve Da Silva Guedes, Rafael Dos Reis Nogueira, Dylan Almeida Do Nascimento, Johny Rafael Portela De Assua.
 
Spotkanie ułożyło się dla zduńskowolan znakomicie, bo już po 120 sekundach objęli prowadzenie. Po wysokim odbiorze Marcina Stanisławskiego w rogu boiska i jego podaniu już Michał Marciniak mógł uderzać na bramkę Pedro Marinho, ale zamiast tego jeszcze lepiej obsłużył Marcina Kiełpińskiego, który z bliska dopełnił formalności. W odpowiedzi Patrick De Sousa minął po indywidualnej akcji Dariusza Słowińskiego i wystawił piłkę na długi słupek, na szczęście w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił ją Marciniak. To był tylko wyjątek od reguły, bo w pierwszej części pierwszej połowy Gatta dominowała niepodzielnie. Efektem ładna bramka Igora Sobalczyka po klepce z Arkadiuszem Szypczyńskim oraz trafienie Marciniaka, którego obsłużył ponownie po własnym odbiorze Stanisławski. Później było już trochę gorzej. Strzał Sobalczyka wylądował jeszcze na poprzeczce, ale niepokoiło to, że mistrzowie Luksemburga z łatwością nabijali przewinienia drużynie Sopura i Stanisławskiego. Pierwsze podejście do przedłużonego rzutu karnego rywale Polaków mieli już w 13. minucie, kiedy nad poprzeczką piłkę z 10. metra posłał Ricardo Correia. Za drugim razem, po minucie, było już bliżej, bo Słowiński strzał obronił, a dobitka była niecelna. Zawodnicy z Luksemburga, a dokładniej ich portugalski kapitan, dopiął swego dopiero za trzecim podejściem. Kocury odpowiedziały dwoma strzałami, Marciniaka i Sobalczyka, ale efekt bramkowy przyniósł dopiero... wykop Dariusza Słowińskiego w ostatniej sekundzie pierwszej połowy. Zaskoczony Pedro Marinho wpadł do siatki razem z piłką.
Druga część gry ponownie rozpoczęła się od szybkiego raz-dwa w wykonaniu mistrzów Polski. W przeciągu kilkunastu sekund dwie efektowne kontry skutecznie wykończyli Michał Marciniak i Marcin Kiełpiński. Niestety jednak znów po paru minutach Polacy jakby oddali inicjatywę rywalom, na dodatek popełniając kosztowne błędy. W 26. minucie nieniepokojony przez nikogo Carlos Soares przebiegł sobie wręcz całe boisko i pewnie umieścił piłkę w siatce. W poprzeczkę uderzył też najcięższy na boisku Ricardo Correia. Gatta odpowiedziała dwoma wykończeniami stałych fragmentów gry - po kornerze podwyższył Igor Sobalczyk, a po aucie - Mariusz Milewski. Było już 8:2 i wtedy trener drużyny z Luksemburga zaordynował grę w przewadze. O dziwo, wystarczyło 12 sekund, by Adam Miłosiński, który w międzyczasie zastąpił Słowińskiego, skapitulował. Także zduńskowolanie spróbowali zatem gry w pięciu, ale przyniosło to kolejną bramkę dla... ALSS Munsbach, po błędzie Milewskiego. Na szczęście wynik na bardziej okazały poprawili w końcówce Sobalczyk i Marciniak, obaj kompletując w ten sposób hat-tricki.

Zapytany przez nas po meczu Wojciech Sopur powiedział, że zespół z Luksemburga umieściłby raczej w I lidze polskiej, niż ekstraklasie. Tym bardziej szkoda błędów, straconych bramek i otrzymanych żółtych kartek. Ważne jednak, że mecz wygrany, kontuzji nie ma, a wszystko inne rozstrzygnięte będzie pewnie i tak dopiero w starciu z PROEN-em Maribor.

Wyniki grupy G preeliminacji UEFA Futsal Cup 2016/17

  • środa 17 sierpnia 2016
    18:00 Polska Gatta Active Zduńska Wola - Luksemburg ALSS Munsbach 10:4 (4:1)
    20:30 Słowenia PROEN Maribor - Albania KF Tirana 4:2 (2:1)
  • czwartek 18 sierpnia 2016
    18:00 Albania KF Tirana - Polska Gatta Active Zduńska Wola
    20:30 Słowenia PROEN Maribor - Luksemburg ALSS Munsbach
  • sobota 20 sierpnia 2016
    18:00 Luksemburg ALSS Munsbach - Albania KF Tirana
    20:30 Polska Gatta Active Zduńska Wola - Słowenia PROEN Maribor

Tabela grupy G preeliminacji UEFA Futsal Cup 2016/17

# MPktBramki
1. Polska Gatta Active Zduńska Wola 1 3 10-4
2. Słowenia PROEN Maribor 1 3 4-2
3. Albania KF Tirana 1 0 2-4
4. Luksemburg ALSS Munsbach 1 0 4-10