Preeliminacje Ligi Mistrzów: Rekord - Varna City 2:1 fot. Aśka Żmijewska (fb.com/futsalovee)

Preeliminacje Ligi Mistrzów: Rekord - Varna City 2:1

W drugim spotkaniu turnieju preeliminacyjnego futsalowej Ligi Mistrzów Rekord Bielsko-Biała gładko ograł Racing Futsal Luksembourg. W niedzielę decydujący mecz z Varna City.
Pierwsza połowa była bardzo podobna do poprzednich dwóch meczów Rekordu, z jednym zastrzeżeniem - przeciwnikiem był zespół, który potrafił się bronić. W efekcie zamiast kilku goli do bramki Iliana Iliewa wpadł tylko jeden - po strzale Michała Kubika w 12. minucie, który wcale nie miał jakiejś wymarzonej sytuacji. Strzelał z dystansu, nie najmocniej, ale zasłonięty przez obrońców bułgarski golkiper dał się w końcu gospodarzom turnieju zaskoczyć. W końcu, bo Rekordziści zdecydowanie dominowali w statystykach, w pierwszych 10 minutach strzelali średnio co pół minuty. Ale bez efektu.

Grający trener Varna City Daniel Nestorow przy stanie 0:1 zaordynował grę w przewadze, bo faktyczna strata Bułgarów wynosiła dwa trafienia - remis bowiem premiował bielszczan. I zaskakująco szybko manewr ten przyniósł powodzenie. Sprytne przepuszczenie piłki wykorzystał bez skrupułów najlepszy snajper z Warny Georgi Karageorgiew. Był to dopiero trzeci celny strzał jego zespołu.

Trener Nestorow zauważył, że gra w pięciu w polu to jedyna szansa, by na dłużej zagościć na połowie Rekordu, więc podobnie rozpoczął drugą połowę. I na samym jej początku o mały włos znów Bułgarzy nie wykorzystali przewagi. W odpowiedzi dwustuprocentowej okazji nie wykorzystał Paweł Budniak, a stuprocentowej Michał Marek. Powiodło się dopiero "dżokerowi" - Łukasz Biel wszedł na jeden z rzutów wolnych, jego strzał został przez Iliewa obroniony, ale po chwili młody wychowanek mistrzów Polski już bez problemów wykorzystał szybkie, sprytne wgranie z autu Jana Janovskiego. Bułgarzy nie rzucili się do jakiegoś frontalnego ataku, a Rekordziści już do końca kontrolowali mecz. Najbliżej gola w końcówce był Artur Popławski, który przytomnie zauważył, że występujący jako wycofany golkiper Daniel Dimow nie spieszy się do bramki. Posłał więc piłkę przez całe boisko, ale ta odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole. A dobitka Marka głową została zablokowana.

Na 2:1 się skończyło. Przez całą drugą połowę Bułgarzy nie oddali ani jednego celnego strzału!

Zwycięzcy grupy G preeliminacji w main round Ligi Mistrzów zagrają w Rydze z miejscowym Nikarsem oraz z mistrzami Niemiec i Rumunii: VfL 05 Hohenstein-Ernstthal i Informatica Timișoara.
Wcześniej w niedzielę swój ostatni mecz w preeliminacjach zagrali mistrzowie Luksemburga i Walii. Tym razem niespodzianki, porównywalnej z tą z piątku, gdy drużyna z Cardiff zremisowała z Bułgarami z Warny, nie było. Do przerwy Racing prowadził 2:1, ale w pierwsze cztery minuty drugiej połowy Luksemburczycy zaaplikowali rywalom trzy bramki i rozstrzygnęli w ten sposób spotkanie, plasując się w tabeli na ósmym miejscu.
 

Preeliminacje futsalowej Ligi Mistrzów - grupa G

Dzień 3:

02.09 lu Racing Futsal Luxembourg - wales Cardiff University FC 6:3 (2:1)
bramki: Joe Da Veiga Monteiro (11), Steve Da Silva 2 (20, 29), Carlos Soares 2 (21, 22), Jorge Filipe Santos Silva Maia (24) - Simon Prangley (13), Ryan Dabbs (30), Manuel Gomez (32).

02.09 bg Varna City - pl Rekord Bielsko-Biała 1:2 (1:1)
bramki: Georgi Karageorgiew (19) - Michał Kubik (12), Łukasz Biel (29).

Tabela grupy G

  M Pkty Bramki
1. pl Rekord Bielsko-Biała 3 9 23-4
2. bg Varna City 3 4 9-8
3. lu Racing Futsal Luxembourg 3 3 11-19
4. wales Cardiff University Futsal 3 1 7-19