Liga Mistrzów: Rekord poznał resztę rywali w Main Round fot. frf.ro

Liga Mistrzów: Rekord poznał resztę rywali w Main Round

Rumuński zespół Imperial WET Miercurea-Ciuc, występujący w rozgrywkach europejskich pod nazwą Futsal Klub Csíkszereda, oraz maltańska drużyna Luxol St Andrews FC będą rywalami Rekordu Bielsko-Biała w turnieju Main Round futsalowej Ligi Mistrzów UEFA.




Mistrz Rumunii już po dwóch meczach w preeliminacjach zapewnił sobie awans do następnej fazy. Imperial WET pokonał najpierw 9:0 Blue Magic FC Dublin z Irlandii a następnie 6:3 szwajcarski Futsal Minerva. W tej sytuacji ostatnie, sobotnie spotkanie z AEK Futsal Ateny nie ma już znaczenia - Rumuni mają na koncie 6 punktów, a drugie miejsce w tabeli grupy C zajmują pokonani już Szwajcarzy.

Warto podkreślić, że grupa C preeliminacji była najbardziej "polską" ze wszystkich. Nie dość, że na turnieju, rozgrywanym w Atenach, sędzią jest Damian Grabowski (gwizdał m.in. w meczu AEK - Imperial WET), to jeszcze w zespole z Irlandii gra pięciu emigrantów z Polski - bramkarz Grzegorz Rudziński oraz rozgrywający: Mateusz Kowaluk, Tadeusz Radziwoniuk, Patryk Porzega i Grzegorz Porzega.

Stawkę turnieju grupy 5 Main Round, oprócz Rekordu, gospodarzy ze Sparty Praga oraz Imperial WET Miercurea-Ciuc, uzupełnił zwycięzca preeliminacyjnej grupy F, rozgrywanej w Tromsø, czyli aż za kołem podbiegunowym. Poznaliśmy go po meczu maltańskiego Luxol St Andrews FC z norweskim Sjarmtrollan Idrettslag. Zwycięzca pojedynku miał awansować do kolejnej fazy, przy czym remis promował byłą drużynę dobrze znanego w Polsce Frane Despotovicia. "Maltańczycy" nie pozostawili wątpliwości - wygrali aż 8:3. Cudzysłów potrzebny o tyle, że Maltańczyków w istocie jest tam pięciu. Odgrywają role drugoplanowe, o czym wystarczająco dobitnie mówi fakt, że z 18 bramek strzelonych w meczach w preeliminacjach żadnej nie strzelił zawodnik z Malty. O wiele ważniejsi w Luxolu są Brazylijczycy (czterech), Serbowie (dwóch) Norweg (bramkarz), Słoweniec i Rumun. W składzie jest nawet Jamajczyk, ale w Tromsø nie zmieścił się w kadrze.

Luxol, jeszcze za czasów Despotovicia, grywał w Polsce sparingi, przede wszystkim z Rekordem. Niektórych zawodników co bardziej wnikliwi kibice mogą znać z innych klubów - np. z azerskiego zespołu Araz Naxçıvan. Z kolei bramkarz Kenneth Rakvaag dwukrotnie grał w reprezentacji przeciwko Polsce - na towarzyskim turnieju w Zielonej Górze i w eliminacjach do MŚ w Povoa de Varzim biało-czerwoni dwa razy wygrali 3:2. Oba spotkania pamiętać może Michał Kubik.

Przypomnijmy, że przed rokiem Rekord również grał w Main Round z zespołem z Rumunii - wówczas była to Informatica Timişoara, z którą bielszczanie zremisowali 1:1. Podział punktów oznaczał wówczas awans mistrzów Polski do Elite Round.