Michał Kałuża wraca z Burelą FS do Primera Division fot. Pescados Rubén Burela FS/fb

Michał Kałuża wraca z Burelą FS do Primera Division

Po dwóch latach banicji w Segunda Division Pescados Rubén Burela FS z Michałem Kałużą w bramce wraca do grona 16 najlepszych drużyn Hiszpanii.

W rozgrywanym do dwóch zwycięstw finale baraży o awans do Primera Division Burela w sobotę powtórnie wygrała z CD UMA Antequera, byłą drużyną Jakuba Raszkowskiego. Mecz miał dramatyczny przebieg. Burela do przerwy wygrywała aż 4:1, jednak w drugiej połowie rywale zdołali doprowadzić do remisu 4:4. Choć galicyjska drużyna ponownie objęła prowadzenie, to czerwona kartka dla Ismy a niedługo później gol Leandrinho oznaczał konieczność rozegrania dogrywki. W niej wynik nie uległ zmianie, o wyniku zdecydować więc musiały rzuty karne. Te 7:6 wygrali gospodarze.

Burela FS wraca do Primera Division po dwóch latach występowania na jej zapleczu. W 2022 roku klub Polaka z hukiem spadł z hiszpańskiej ekstraklasy, czekając na pierwsze zwycięstwo aż do 24. kolejki. Po znacznym odmłodzeniu składu, w kolejnym sezonie niewielu stawiało na Burelę wśród kandydatów do awansu. Kałuża i spółka uzbierali jednak 68 punktów, o jeden więcej niż w 2019 roku, gdy zespół wygrał ligę. Jeszcze więcej, aż 83, miała ich jednak Peñíscola FS i to ona awansowała bezpośrednio. Burela przebijała się tak jak w tym roku przez baraże. W ich finale pechowo uległa drużynie Alzira FS - raz po karnych, a raz 0:1 po golu w dogrywce.

Odejścia Davida Pazosa, Eloya de Pablosa i Nando Torresa a także kontuzje Rikelme i Pitero spowodowały, że przed sezonem Burela znów musiała przejść transformację. Kosztowało to słaby początek sezonu - w czterech pierwszych kolejkach aż trzy raz przegrywała. Zespół jednak dojrzewał, cały czas utrzymując się w czołówce i na finiszu fazy zasadniczej ustępował w tabeli jedynie bezpośrednio awansującemu WANAPIX AD Sala 10 oraz andaluzyjskiej drużynie, w której przez kilka miesięcy grał Jakub Raszkowski. Z CD UMA Antequera powietrze zeszło jednak całkowicie po głośnej w hiszpańskim środowisku rozwodzie z uniwersytetem w Maladze. Pod starą nazwą drużyna dograła jeszcze sezon. W nowym będzie musiała funkcjonować już jako samodzielny byt, a nie odpowiednik polskiego AZS-u.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Michał Kałuża, grający w Bureli od sezonu 2019/20 i początkowo będący zmiennikiem Edu, obecnie przez dziennik „La Voz de Galicia” nazywany jest jednym z dwóch „wielkich liderów” zespołu, razem z Ismą. Burela będzie w przyszłym sezonie jedynym w Hiszpanii klubem, posiadającym zespoły w najwyższych klasach rozgrywkowych zarówno w męskim, jak i kobiecym futsalu.