Liga hiszpańska: Świetny mecz Bureli. Klub Michała Kałuży znów pokonał lidera
Burela FS z Michałem Kałużą w składzie przerwała serię niepowodzeń, pokonując sensacyjnego lidera hiszpańskiej Primera División, drużynę Servigroup Peñíscola FS.
Klub Michała Kałuży poprzednio wygrał w lidze w połowie lutego i mimo udanego początku sezonu zaczął z obawami spoglądać w dół tabeli. Wprawdzie spadek WANAPIX AD Sala 10 jest już przesądzony, ale Primera División opuszczają dwie najsłabsze ekipy. A przewaga Bureli FS nad przedostatnim ATP Ilum. Tudelano Ribera Navarra - klubem, do którego klub z hiszpańskiej Galicji oddał zimą Malagutiego - wynosiła już tylko jeden punkt.
Teraz różnica ta wzrosła do czterech punktów, po imponującym zwycięstwie nad Servigroup Peñíscola FS. Rywale, z którymi Michał Kałuża i spółka wygrali niespodziewanie także jesienią na wyjeździe, to niespodziewany lider tabeli. Świetna forma w tym sezonie sprawiła, że Gus, 45-letni bramkarz Peñíscoli... zadebiutował w reprezentacji.
W sobotę górą okazał się jednak niemal o dwie dekady młodszy Polak. Burela wyprowadzała zabójcze kontry i na tyle skutecznie grała w obronie, że rywale z trudem dochodzili do korzystnych sytuacji. A wtedy czekał na nich jeszcze polski bramkarz. Kałuża skapitulował tylko dwa razy - po oddanym z chirurgiczną precyzją strzale w okienko w pierwszej połowie i gdy goście grali w przewadze w końcówce spotkania.
Trener Peñíscoli Santi Vallladares ostrzegał przed meczem, że pojedynek w Bureli może być dla jego zespołu najtrudniejszym meczem wyjazdowym w całym sezonie. Drużyna z prowincji Castellón nie potrafi tam wygrać od siedmiu spotkań (6 porażek i 1 remis). Z kolei dla szkoleniowca gospodarzy Davida Riala sobotnie starcie było setnym na stanowisku trenera Bureli.
W przyszły weekend liga hiszpańska pauzuje, w związku z kolejną przerwą na reprezentację. Do końca fazy zasadniczej w Primera División pozostało jeszcze pięć kolejek.