Trudna sytuacja klubu Michała Kałuży. Katastrofa Bureli w ważnym meczu
Burela FS przegrała 0:7 wyjazdowy mecz z ATP Ilum. Tudelano Ribera Navarra i mocno skomplikowała sobie sytuację w kontekście walki o utrzymanie w hiszpańskiej Primera División.
W sobotnim meczu Burela FS zdecydowanie przegrała 7:0. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando drużyny z Nawarry, jednak dzięki dobrej postawie Michała Kałuży, który kilkakrotnie ratował swój zespół przed stratą bramki, Burela długo utrzymywała się w grze. Bramkę do przerwy zdobył jedynie David, wykorzystując podanie Terry’ego. Po zmianie stron gospodarze szybko podwyższyli prowadzenie – najpierw po błędzie Kałuży przy rozegraniu piłki, a następnie po trafieniu samobójczym Charly’ego.
Mimo prób Bureli, w tym gry z lotnym bramkarzem i kilku okazji strzeleckich, kolejne gole zdobywali tylko gospodarze, a drużyna z Galicji nie zdołała wykorzystać żadnego z dwóch rzutów karnych z 10 metrów. Jednego z goli strzelił Malaguti, znany z występów w Constrakcie Lubawa. Hiszpan jeszcze w rundzie jesiennej reprezentował właśnie Burelę.
Sobotni pojedynek był dla obu drużyn tzw. meczem o sześć punktów. Dzięki wygranej Ribera Navarra umocniła się na bezpiecznej pozycji nad strefą spadkową. Zwycięzcy, dla których był to trzeci triumf z rzędu, mają teraz 31 punktów - o 4 więcej niż Burela FS i o 6 więcej niż przedostatni w tabeli zespół Noia Portus Apostoli. Ten ostatni swoje spotkanie w ramach 28. kolejki rozegra dopiero w niedzielę - na wyjeździe z walczącą o prowadzenie po rundzie zasadniczej Barceloną, ale nie takie niespodzianki Primera División w tym sezonie widziała.
Burela w przyszły weekend zagra we własnej hali z ElPozo Murcia Costa Cálida (aktualnie 7. miejsce w tabeli), a za dwa tygodnie na wyjeździe z obrońcą tytułu, Jimbee Cartagena Costa Cálida (5. miejsce). Żeby realnie myśleć o utrzymaniu, klub Kałuży musi w tych meczach zdobyć jakieś punkty, bo Noia Portus Apostoli za tydzień podejmować będzie WANAPIX AD Sala 10 z Saragossy, czerwoną latarnię ligi, już zdegradowaną. W ostatniej kolejce klub z miasta Noia, leżącego w Galicji, tym samym regionie, co Burela, mierzyć się będzie z Movistarem Interem.
Burela FS ma w tej chwili 27 punktów. W ostatniej dekadzie (nie licząc popandemicznego sezonu (2020/21, gdy w LNFS grało 18 zespołów) tylko raz taki dorobek nie wystarczył do utrzymania. W szalonym sezonie 2022/23 BeSoccer CD UMA Antequera (obecnie Málaga Ciudad Redonda FS) zajął 15. miejsce gromadząc 29 punktów. Tyle samo miały trzy inne kluby, a Ribera Navarra FS z 30 punktami zajęła 11. miejsce.