Rewolucja w hiszpańskim futsalu. Liga Prime Futsal dzieli środowisko fot. Fútbol Sala Valdepeñas/ fb

Rewolucja w hiszpańskim futsalu. Liga Prime Futsal dzieli środowisko

Po czterech dekadach hiszpański futsal zrywa z modelem „jedna liga, jeden mistrz”. Od sezonu 2026/27 najwyższa klasa zmienia nazwę na Liga Prime Futsal, dzieli sezon na dwa niezależne turnieje i likwiduje Puchar Króla. Federacja mówi o „produkcie” i „spektaklu”. Część klubów - o burzeniu tego, co działało.

Decyzja zapadła na Zgromadzeniu Ogólnym Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF), które zatwierdziło projekt roboczo nazwany „Revolución Futsal”. Słowo „rewolucja” w komunikatach federacji zwykle brzmi jak marketingowa przesada. Tym razem nie jest. Zmienia się nie tylko szyld, lecz cała architektura rozgrywek: format ligi, system pucharowy, zasady awansu do europejskich pucharów i mechanizm spadku. Nowy porządek wejdzie w życie w sezonie 2026/27, który otworzy Superpuchar Hiszpanii 5 i 6 września, a tydzień później - 12 września - rusza pierwsza kolejka nowej ligi.

Liga Prime Futsal. Nowa marka, nowa filozofia

Primera División - nazwa obecna w hiszpańskim futsalu od dekad - znika. Najwyższą klasę rozgrywkową zastępuje Liga Prime Futsal: nowa identyfikacja wizualna, nowy system gry i, jak zapowiada RFEF, nastawienie na produkt bardziej atrakcyjny dla kibiców w halach i widzów na platformach cyfrowych. Federacja mówi o wartościach, które chce promować: profesjonalizmie, widowiskowości, talencie, bliskości i cyfryzacji. W praktyce chodzi o to samo, o co walczą dziś niemal wszystkie niszowe dyscypliny drużynowe - o zasięgi, możliwość sprzedaży praw telewizyjnych i pozyskiwanie sponsorów.

Najważniejsza zmiana dotyczy serca rozgrywek. Klasyczna, regularna liga regularna - jedna tabela, jeden mistrz na koniec sezonu - przestaje istnieć. W jej miejsce pojawiają się dwa niezależne turnieje: Apertura (od września do grudnia) i Clausura (od stycznia do maja). Każdy liczy 15 kolejek, w których 16 zespołów mierzy się ze sobą jeden raz, rozgrywając siedem lub osiem spotkań u siebie. I - co kluczowe - każdy z turniejów wyłania osobnego mistrza. To system znany z Brazylii (choć akurat nie z tamtejszego futsalu, LNF gra „zwykłym” trybem z play-offami), właściwie niespotykany poza Ameryką Południową. 

W jednym sezonie do zdobycia są więc aż trzy tytuły: mistrza Apertury, mistrza Clausury oraz mistrza całego sezonu. Ten ostatni rozstrzygnie się w fazie play-off, do której awansuje osiem drużyn: dwie najlepsze z Apertury, dwie z Clausury oraz cztery z najwyższym łącznym dorobkiem punktowym z obu turniejów (a więcej, jeśli miejsca się pokryją). Ćwierćfinały, półfinały i finał rozegrane zostaną w seriach do dwóch zwycięstw.

Nowy system przemodelował też zasady awansu do Ligi Mistrzów. Jeśli Hiszpania dysponować będzie tylko jednym miejscem, przypadnie ono mistrzowi sezonu (czyli zwycięzcy play-off). Znacznie bardziej prawdopodobne jest jednak, że tak jak obecnie Hiszpania miejsca w Lidze Mistrzów ma dwa. Jedno trafi do mistrza sezonu, a drugie dla drużyny z najlepszym łącznym wynikiem punktowym z Apertury i Clausury. Gdyby okazało się, że jeden zespół spełnia dwa kryteria naraz (np. jest mistrzem sezonu i jednocześnie ma najlepszy łączny bilans punktowy), zwalniane miejsce trafia do finalisty play-off.

Ta sama logika łącznej klasyfikacji decydować będzie o spadku. Miejsce w lidze stracą drużyny z najniższą sumą punktów z obu turniejów - a nie, jak dotąd, zespoły z 15. i 16. miejsca w tabeli końcowej.

Hiszpański futsal. Puchar Króla znika, Copa de España pęcznieje

Druga wielka zmiana dotyczy pucharów. Copa del Rey przestaje istnieć. Puchar Króla zostaje wchłonięty przez odnowiony Puchar Hiszpanii, którego faza finałowa odbędzie się w marcu. Skala zmian jest spora. O osiem miejsc w turnieju finałowym powalczy nawet 96 klubów z czterech poziomów rozgrywkowych. Sześć przepustek trafi do najlepszej szóstki Apertury. Dwie pozostałe wyłoni droga eliminacyjna, która ruszy już we wrześniu - od rund z udziałem 36 zespołów Segunda B i 30 z Tercera, do których na kolejnych etapach dołączą kluby Segunda División oraz drużyny Ligi Prime z miejsc od 7. do 16. Apertury. To właśnie ten pomost między futsalowymi „elitami” a resztą ma być, w zamyśle federacji, nowym motorem zainteresowania.

Superpuchar Hiszpanii przenosi się z kolei ze stycznia na początek września i od teraz to ten mecz będzie inaugurował każdy sezon.

Liga Prime Futsal. Rewolucja budzi kontrowersje

W tle reformy likwidowana jest definitywnie Liga Nacional de Fútbol Sala (LNFS) - organizacja, która przez 36 lat zarządzała hiszpańskim futsalem jako niezależny podmiot zrzeszający kluby. To hiszpański odpowiednik spółki Futsal Ekstraklasa.

LNFS latami dobijała się o profesjonalizację i status, jaki od państwowego Consejo Superior de Deportes otrzymały piłka ręczna (ASOBAL) czy kobiecy futbol (Liga F). Futsalowi tych drzwi nigdy nie otwarto. Ostatni prezes ligi, Javier Lozano, winnego wskazuje bez ogródek: jego zdaniem punktem zwrotnym było przyjście Luisa Rubialesa na stanowisko szefa RFEF. Efekt jest taki, że zamiast się usamodzielnić, futsal wraca - jak ujmują to komentatorzy - „w cień piłki nożnej”.

Środowisko jest podzielone i to głęboko. Najgłośniejszym orędownikiem zmian jest José Tirado, prezes Palmy Futsal, który mówi o planie „odważnym i atrakcyjnym”, w teorii otwierającym szansę większej liczbie klubów na realną walkę o trofea. Według niego teraz każda kolejka staje się „praktycznie finałem”. Tirado zapewnia, że na spotkaniu z 24 marca kluby były niemal jednomyślnie zachwycone, a przy dotychczasowym modelu wszystko szło ku gorszemu - oglądalność, obecność w telewizji, konkurencyjność. - Coś trzeba było zrobić - stwierdził.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Najostrzej protestuje Jaén Paraíso Interior, czterokrotny triumfator pucharu. Dyrektor sportowy klubu, Nicolás Sabariego, nie przebierał w słowach. - Idziemy do tyłu. To nie budowanie, to burzenie. Totalna aberracja - krytykował. Szczególnie boli go likwidacja Copa del Rey - rozgrywek atrakcyjnych właśnie dla mniejszych klubów - i brak jasności co do sensu nowego Pucharu Hiszpanii.