Iberia Star pokonana!
Mistrzowie Polski mieli zdecydowaną przewagę w starciu z Gruzinami ze słynnej Iberii Star. Golami udało się ją udokumentować dopiero w drugiej połowie.


Iberia Star Tbilisi - Rekord Bielsko-Biała
0:4
Bramki: Piotr Szymura (24), Radek Polasek (34), Artur Popławski 2 (35, 38).
Żółte kartki: Irakli Todua, Ernest Akopow -Jan Janovsky, Andrzej Szłapa.
Sędziowali: Oleg Iwanow (Ukraina) i Moshe Bohbot (Izrael).
Iberia Star: Ernest Akopow (Tornike Bukia) - Aleksandr Dzabiradze, Giorgi Altunaszwili, Vakhtangi Jwaraszwili, Giorgi Tikuriszwili - Irakli Todua, Levan Kobaidze, Gia Nikwaszwili, Gaga Tibilaszwili.
Rekord: Bartłomiej Nawrat (Krystian Brzenk) - Artur Popławski, Rafał Franz, Radek Polasek, Jan Janovsky - Piotr Szymura, Kamil Kmiecik, Wojciech Łysoń, Łukasz Mentel, Michał Marek, Andrzej Szłapa (Łukasz Biel).
Żółte kartki: Irakli Todua, Ernest Akopow -Jan Janovsky, Andrzej Szłapa.
Sędziowali: Oleg Iwanow (Ukraina) i Moshe Bohbot (Izrael).
Iberia Star: Ernest Akopow (Tornike Bukia) - Aleksandr Dzabiradze, Giorgi Altunaszwili, Vakhtangi Jwaraszwili, Giorgi Tikuriszwili - Irakli Todua, Levan Kobaidze, Gia Nikwaszwili, Gaga Tibilaszwili.
Rekord: Bartłomiej Nawrat (Krystian Brzenk) - Artur Popławski, Rafał Franz, Radek Polasek, Jan Janovsky - Piotr Szymura, Kamil Kmiecik, Wojciech Łysoń, Łukasz Mentel, Michał Marek, Andrzej Szłapa (Łukasz Biel).
Iberia Star gra w tym roku bez zawodników zza granicy i było to widać od początku w jej grze. Rekordziści od początku dominowali na parkiecie, już w pierwszej połowie wypracowując sobie przewagę, ale nie znaleźli sposobu na strzelenie bramki. Okazji ku temu była co niemiara. Groźnie zaczęli jednak rywale, dwukrotnie za sprawą Giorgi Tikuriszwili niepokojąc Bartłomieja Nawrata. Polski bramkarz wyszedł jednak z tych opresji obronną ręką. W odpowiedzi dobrej sytuacji nie wykorzystał Wojciech Łysoń, niewystarczająco zdecydowanie wychodząc do dalekiego podania Piotra Szymury - podanie zdążył przeciąć Ernest Akopow. W 8. minucie tuż obok słupka piłkę posłał Artur Popławski, a chwilę później gruziński golkiper z największym trudem wybronił uderzenie Rafała Franza. Także dwie próby Radka Polaska nie znalazły powodzenia. W 14. minucie nieliczni kibice w hali Centrum Olimpijskiego mocno się zdziwili, gdy do ofensywy Iberii zaczął się włączać Ernest Akopow - przy bezbramkowym remisie! Pożytku jego drużynie raczej to nie przyniosło, a najlepszą okazję w tej połowie zmarnował Levan Kobaidze, przy kontrze nie podając do żadnego z partnerów, tylko samemu bezskutecznie próbując wykończyć akcję ze środka.
Druga połowa rozpoczęła się od prawdziwego szturmu Rekordu. Już po 26 sekundach w dobrej okazji znalazł się Polasek, jednak uderzył wysoko nad bramką. Minutę później Franz nieco za głęboko zagrał do kolegi z Czech, a szkoda, bo Polasek znalazłby się sam przed Akopowem. Ale co się odwlekło, to nie uciekło. W 24. minucie kombinacyjnie rozegrany rzut wolny po podaniach od Andrzeja Szłapy i niedawno wprowadzonego na boisko Kamila Kmiecika w stuprocentowej sytuacji znalazł się Szymura i pewnie posłał piłkę do siatki. Dla bielszczan 1:0 to było mało. Po akcji z Janem Janovskim spudłował Franz, po chwili bielski pivot wjechał do bramki Iberii zaplątując się w siatkę, niestety nieco spóźniając się z przecięciem wgrania Artura Popławskiego. Kolejne bramki dla podopiecznych Adama Krygera padły dopiero wtedy, gdy Gruzini "na poważnie" zaczęli grać w przewadze. Na poważnie, czyli ze zmianą Akopowa na najbardziej doświadczonego gracza z pola - niemal 40-letniego Aleksandra Dzabiradze. Najpierw do pustej bramki trafił Polasek, a minutę po nim na listę strzelców wpisał się Popławski, wykorzystując całkowite już rozsypanie się gruzińskiej defensywy. Kapitan polskiej reprezentacji jeszcze raz zdołał podwyższyć wynik, w międzyczasie jednak Iberia stworzyła ostatnie dwie groźne okazje na zmniejszenie straty. Za pierwszym razem bombę pod poprzeczkę Tikuriszwiliego odbił Nawrat, a 30 sekund przed ostatnią syreną ten sam gruziński zawodnik trafił w słupek.
Rozpoczęcie turnieju Rekord miał idealne, jedyne co martwi, to żółte kartki z tego meczu. W piątek, w starciu z Nikarsem Ryga pauzować będą musieli Andrzej Szłapa i Honza Janovsky. Wszystko dlatego, że wcześniej żółte kartoniki obejrzeli na turnieju preeliminacyjnym w Bielsku-Białej.
Druga połowa rozpoczęła się od prawdziwego szturmu Rekordu. Już po 26 sekundach w dobrej okazji znalazł się Polasek, jednak uderzył wysoko nad bramką. Minutę później Franz nieco za głęboko zagrał do kolegi z Czech, a szkoda, bo Polasek znalazłby się sam przed Akopowem. Ale co się odwlekło, to nie uciekło. W 24. minucie kombinacyjnie rozegrany rzut wolny po podaniach od Andrzeja Szłapy i niedawno wprowadzonego na boisko Kamila Kmiecika w stuprocentowej sytuacji znalazł się Szymura i pewnie posłał piłkę do siatki. Dla bielszczan 1:0 to było mało. Po akcji z Janem Janovskim spudłował Franz, po chwili bielski pivot wjechał do bramki Iberii zaplątując się w siatkę, niestety nieco spóźniając się z przecięciem wgrania Artura Popławskiego. Kolejne bramki dla podopiecznych Adama Krygera padły dopiero wtedy, gdy Gruzini "na poważnie" zaczęli grać w przewadze. Na poważnie, czyli ze zmianą Akopowa na najbardziej doświadczonego gracza z pola - niemal 40-letniego Aleksandra Dzabiradze. Najpierw do pustej bramki trafił Polasek, a minutę po nim na listę strzelców wpisał się Popławski, wykorzystując całkowite już rozsypanie się gruzińskiej defensywy. Kapitan polskiej reprezentacji jeszcze raz zdołał podwyższyć wynik, w międzyczasie jednak Iberia stworzyła ostatnie dwie groźne okazje na zmniejszenie straty. Za pierwszym razem bombę pod poprzeczkę Tikuriszwiliego odbił Nawrat, a 30 sekund przed ostatnią syreną ten sam gruziński zawodnik trafił w słupek.
Rozpoczęcie turnieju Rekord miał idealne, jedyne co martwi, to żółte kartki z tego meczu. W piątek, w starciu z Nikarsem Ryga pauzować będą musieli Andrzej Szłapa i Honza Janovsky. Wszystko dlatego, że wcześniej żółte kartoniki obejrzeli na turnieju preeliminacyjnym w Bielsku-Białej.


FK Nikars Ryga - Grand Pro Warna
4:1
Bramki: Arnaldo Pereira (2), Maksims Seņs 2 (27, 30), Germans Matjušenko (38) - Marko Kostić (13).
Żółte kartki: Maksims Seņs - Celsinho.
Sędziowali: Kamil Çetin (Turcja) i Marjan Mladenovski (Macedonia).
Nikars: Aigars Bondars (Antons Astrahancevs) - Andrejs Aleksejevs, Arnaldo Pereira, Maksims Seņs, Igors Avanesovs - Jānis Pastars, Igors Dacko, Romans Gnutovs, Andrejs Šustrovs, Jurijs Arhipovs-Prokofjevs, Germans Matjušenko, Dmitrijs Zabarovskis, Oskars Ikstēns.
Grand Pro: Kostadin Ivanov (Ismet Hadjiev) - Georgi Karageorgiev, Marko Kostić, Slaven Novoselac, Jovan Stanković - Paulinho, Daniel Dimov, Hristo Dimitrov, Dimitar Pantev, Celsinho.
Żółte kartki: Maksims Seņs - Celsinho.
Sędziowali: Kamil Çetin (Turcja) i Marjan Mladenovski (Macedonia).
Nikars: Aigars Bondars (Antons Astrahancevs) - Andrejs Aleksejevs, Arnaldo Pereira, Maksims Seņs, Igors Avanesovs - Jānis Pastars, Igors Dacko, Romans Gnutovs, Andrejs Šustrovs, Jurijs Arhipovs-Prokofjevs, Germans Matjušenko, Dmitrijs Zabarovskis, Oskars Ikstēns.
Grand Pro: Kostadin Ivanov (Ismet Hadjiev) - Georgi Karageorgiev, Marko Kostić, Slaven Novoselac, Jovan Stanković - Paulinho, Daniel Dimov, Hristo Dimitrov, Dimitar Pantev, Celsinho.
Wyniki grupy 2 Main Round UEFA Futsal Cup 2014/15
- czwartek 2 października 2014
16:30
Iberia Star Tbilisi -
Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:0)
19:00
Nikars Ryga -
Grand Pro Warna 4:1 (1:1) - piątek 3 października 2014
16:30
Grand Pro Warna -
Iberia Star Tbilisi
19:00
Nikars Ryga -
Rekord Bielsko-Biała - niedziela 5 października 2014
12:00
Rekord Bielsko-Biała -
Grand Pro Warna
15:00
Iberia Star Tbilisi -
Nikars Ryga
Tabela grupy C preeliminacji UEFA Futsal Cup 2014/15
| # | M | Pkt | Bramki | |
|---|---|---|---|---|
| 1. | 1 | 3 | 4:0 | |
| 2. | 1 | 3 | 4:1 | |
| 3. | 1 | 0 | 1:4 | |
| 4. | 1 | 0 | 0:4 |