W Katowicach grają o Akademickiego Mistrza Polski fot. Bohumil Trunecka

W Katowicach grają o Akademickiego Mistrza Polski

Formalnie od czwartku, a sportowo od piątku 32 drużyny kobiece i męskie rywalizować będą w Katowicach w finale Akademickich Mistrzostw Polski.
W rywalizacji męskiej do faworytów zaliczyć można przede wszystkim AZS Uniwersytet Gdański, który występować będzie w składzie mocno zbliżonym do ligowego. Silni powinni być też inni przedstawiciele ligowców, na czele z broniącym tytułu Uniwersytetem Zielonogórskim, ale także Politechnika Gdańska, UŚ Katowice, czy Politechnika Białostocka, składająca się w większości z zawodników MOKS-u i Heliosa. Nie można również lekceważyć UAM-u Poznań, mistrza Polski sprzed dwóch lat. - Zazwyczaj dopiero na samym turnieju można przekonać się o sile danego zespołu, więc ciężko mi już dziś ocenić, kto będzie głównym rywalem do złota - mówi jednak Mateusz Cyman z AZS UG w wywiadzie na klubowej stronie. Niewykluczone więc, że zaskoczy także któraś z drużyn z zawodnikami z silnych lig trawiastych - jak 2011 roku w Lublinie, gdy wszystkich futsalistów ograli zawodnicy PWSZ Wałbrzych, czy dwa lata później w Lesznie, gdy wygrał inny PWSZ, z Tarnowa.

Wśród kobiet faworytów wskazać łatwiej. Na pewno zalicza się do nich UAM Poznań, który po sensacyjnej porażce w ćwierćfinale ekstraligi kobiet będzie walczyć o to, by całego sezonu nie zakończyć jedną wielką klapą. Łatwej przeprawy poznanianki jednak mieć nie będą. Już w grupie zagrają z drugim kandydatem do złotych medali - Uniwersytetem Jagiellońskim. Jeśli obie ekipy spotkają się ponownie w finale, nie będzie to wielkim zaskoczeniem.

Dodatkową atrakcją turnieju będzie pokazowy mecz pomiędzy trenerami drużyn męskich i kobiecych, do którego dojdzie w sobotni wieczór.

Program turnieju i wyniki można sprawdzać na specjalnej stronie przygotowanej przez AZS UŚ Katowice: ampy.azs.us.edu.pl. Relacje z niedzielnych meczów pojawią się także na portalu lajfy.com.