AMŚ: Obie polskie reprezentacje dokładnie w środku stawki FISU

AMŚ: Obie polskie reprezentacje dokładnie w środku stawki

Akademicka reprezentacja kobiet wygrała dwa swoje ostatnie mecze na mistrzostwach świata w Ałmaty, męska - oba przegrała. To sprawiło, że obie kadry wylądowały ostatecznie dokładnie w środku stawki - Polki zakończyły mistrzostwa na piątym miejscu, Polacy na ósmym.
Błażejowi Korczyńskiemu systematycznie ubywało zdrowych zawodników, w efekcie ostatnie spotkania grał już mocno niepełnym składem. To oraz trudy turnieju sprawiły, że dwa ostatnie pojedynki Polacy przegrali - najpierw z Czechami w "małym ćwierćfinale" (choć z wyniku 0:2 doprowadzili do 2:2), później już zdecydowanie z Argentyną w meczu o siódme miejsce (choć prowadzili 1:0).

Studentki z Polski za to szły jak burza. Najpierw wygrały z Kazaszkami, następnie z Kanadyjkami, plasując się ostatecznie na piątej pozycji. Na więcej nie pozwalały dwie pierwsze porażki w grupie - z Ukrainą i Rosją. Przypuszczalnie gdyby biało-czerwone znalazły się w drugiej grupie, nie z sąsiadkami ze Wschodu, mogłyby zajść jeszcze dalej. Na pocieszenie Dominika Dewicka została wybrana najlepszą bramkarką turnieju.

Akademickimi mistrzami świata zostały reprezentacje Rosji.
 

Turniej mężczyzn

Baraż o miejsca 5-8:
24.08 cz Czechy - pl Polska 5:2 (2:2)
bramki dla Polski: Mikołaj Kreft 2.

Mecz o 7. miejsce:
25.08 pl Polska - ar Argentyna 1:8 (1:3)
bramka dla Polski: Marcin Firańczyk.

Turniej kobiet

Baraż o miejsca 5-8:
24.08 pl Polska - kz Kazachstan 3:0 (2:0)
bramki dla Polski: Sandra Lichtenstein, Małgorzata Ładniak, Aleksandra Lizoń.

Mecz o 5. miejsce:
25.08 pl Polska - ca Kanada 6:1 (1:0)
bramki dla Polski: Justyna Wojcik 2, Aleksandra Lizoń, Marta Witoń, Małgorzata Ładniak, Dominika Dewicka.