Gerard Juszczak: O sile MMP U-20 stanowili kadrowicze
Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w kategorii do lat 20 to podsumowanie pracy trenerów klubowych, to egzamin dla naszej selekcji w tych rocznikach, no i oczywiście poligon dla zawodników, aby się pokazać. Jak wiadomo mijający rok był dla moich reprezentacji znakomity - dziewięć meczów międzynarodowych i tylko jedna porażka - w pierwszym meczu w 2014 roku ze Słowenią. Wygrany turniej kadry U-21 w Bohuminie oraz U-19 w Ostrawie.
Stąd z wielkimi nadziejami jechałem na MMP, aby zerknąć na dyspozycję kadrowiczów, jak też wyszukać tych, którzy mogą powalczyć o miejsce w mocnych już teamach. We wszystkich zespołach mistrzostw zagrało 12 kadrowiczów. Z wielu różnych przyczyn nie zagrali na przykład Mateusz Krzymiński czy Krystian Antczak, którzy wciąż stanowią o sile młodych kadr. Po obejrzeniu spotkań grupowych byłem bardzo zadowolony, w każdym zespole, w którym występował aktualny reprezentant kraju, można go było zauważyć. Po prostu się wyróżniał. Były mecze lepsze, gorsze, ale o sile tych mistrzostw stanowili głównie kadrowicze.
Ta dwunastka zdobyła 23 bramki, co jest niezłym wynikiem. W pierwszej trójce mistrzostw znalazło się aż sześciu kadrowiczów (dwaj mistrzowie, dwaj wicemistrzowie i dwaj brązowi medalisci). Najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano Mikołaja Zastawnika, najlepszym strzelcem został Łukasz Biel, najlepszym bramkarzem okrzyknięto Kamila Lasika (wszyscy to reprezentanci). Do najlepszej piątki trafili wyżej wymienieni gracze oraz Robert Ślęczka - również reprezentant - i Rafał Szatkowski.
Mimo, że występy kadrowiczów uważam za bardzo dobre, w moim notesie pojawiło się kilka nowych nazwisk. Zawodnicy ci będą monitorowani przez sztab i najlepsi z nich dostaną szanse. Ogólnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ponieważ wielu młodych zawodników posiada już umiejętności na ciekawym poziomie.
Korzystając z okazji życzę wszystkim młodym graczom wytrwałości w dążeniu do celu i aby marzenia się zrealizowały w nowym 2015 roku.