Osredkar pomógł zremisować ze Słowenią
Drugi mecz tyskiego turnieju biało-czerwoni zakończyli remisem z faworyzowanym gospodarzem najbliższych Mistrzostw Europy. Podział punktów miał miejsce także w drugim niedzielnym spotkaniu - Bośniaków z Finami.
Polska - Słowenia
6:6
Bramki: Marcin Mikołajewicz 2 (1, 16), Rafał Franz (7), Igor Osredkar - samobójcze 2 (16, 19), Mikołaj Zastawnik (34) - Denis Totošković 3 (2, 15, 19), Igor Osredkar (10), Matej Fideršek 2 (19, 22).
Żółte kartki: Rafał Franz - Matej Fidersek, Alen Fetić.
Sędziowali: Andrzej Witkowski i Damian Grabowski.
Polska: Maciej Foltyn, Michał Widuch - Łukasz Biel. Mikołaj Zastawnik, Marcin Mikołajewicz, Tomasz Kriezel - Michał Kubik, Cleverson Pelc, Artur Jurczak, Maciej Mizgajski, Dominik Solecki, Rafał Franz, Michał Marek, Wojciech Pawicki.
Słowenia: Damir Puškar (Tjaz Lovrencic) - Denis Totošković, Igor Osredkar, Alen Fetić, Matej Fideršek - Uroš Martič, Nejc Hozjan, Žiga Čeh (Teo Turk, Patric Čujec, Dejan Bizjak, Nikola Jelić).
Żółte kartki: Rafał Franz - Matej Fidersek, Alen Fetić.
Sędziowali: Andrzej Witkowski i Damian Grabowski.
Polska: Maciej Foltyn, Michał Widuch - Łukasz Biel. Mikołaj Zastawnik, Marcin Mikołajewicz, Tomasz Kriezel - Michał Kubik, Cleverson Pelc, Artur Jurczak, Maciej Mizgajski, Dominik Solecki, Rafał Franz, Michał Marek, Wojciech Pawicki.
Słowenia: Damir Puškar (Tjaz Lovrencic) - Denis Totošković, Igor Osredkar, Alen Fetić, Matej Fideršek - Uroš Martič, Nejc Hozjan, Žiga Čeh (Teo Turk, Patric Čujec, Dejan Bizjak, Nikola Jelić).
Zaczęło się już po raptem 10 sekundach, bo tyle wystarczyło Marcinowi Mikołajewiczowi, by wepchnąć piłkę do siatki po wgraniu Mikołaja Zastawnika. Chwilę później minimalnie pomylił się Cleverson, lecz Słoweńcy też mieli apetyt na gole - po rzucie wolnym na raty wyrównał Denis Totošković. To był dopiero wstęp do bramkowego koncertu. Ponownie na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Rafał Franz, który przedarł się lewą stroną, mijając Igora Osredkara. Strzał zawodnika Rekordu Bielsko-Biała odbił Damir Puškar, ale tak nieszczęśliwie, że wysokim lobem piłka wpadła do bramki. Tym razem rywale potrzebowali na odpowiedź nieco dłużej, bo Osredkar po stałym fragmencie gry pokonał Macieja Foltyna "dopiero" 3 minuty później. Kolejnych okazji na gole nie brakowało. Foltyn efektownie obronił strzał przez całe boisko Puškara, po rzucie wolnym pośrednim strzał Macieja Mizgajskiego z linii bramkowej wybił Totošković, a sam 30-latek w odpowiedzi trafił w słupek, podobnie jak chwilę później Alen Fetić. Po kwadransie gry Słoweńcom udało się odczarować fatum i po asyście Mateja Fideršeka po raz drugi do siatki trafił Totošković. W tym momencie goście rozpoczęli swój koncert nieporadności. Michał Kubik zagrał do Marcina Mikołajewicza za plecy obrońców, Žiga Čeh niespecjalnie za kapitanem polskiej kadry chciał wracać, z kolei Puškar minimalnie do piłki się spóźnił, w efekcie czego "Miki" ze spokojem mógł doprowadzić do remisu. Na tym nie koniec. Kolejne dalekie podanie Kubika podbił głową Osredkar, a że Puškar znów wybiegł z bramki, to po kuriozalnym trafieniu kapitana rywali znów cieszyliśmy się z prowadzenia. Niedługo. Przed przerwą padły jeszcze 3 gole i strzelcami wszystkich byli... Słoweńcy. Najpierw Totošković znów na raty wygrał pojedynek z Foltynem. Później Kubik wbiciem z zerowego kąta nabił Osredkara, który między nogami Puškara znów strzelił samobója, a zaraz po wznowieniu gry efektowną bramkę strzałem od poprzeczki zdobył Fideršek. Polacy mieli jeszcze szansę zejść do szatni z prowadzeniem, ale Puškar obronił strzał Mizgajskiego z przedłużonego karnego.
W pierwszej połowie Polacy oddali 15 strzałów, z czego 8 celnych, podczas gdy Słoweńcy w sumie 21, z czego 12 w światło bramki. Remis po dwudziestu minutach można więc uznać za szczęśliwy, niestety tego szczęścia zabrakło po wznowieniu gry. Tym razem role się kompletnie odwróciły. To biało-czerwoni strzelali 27 razy, w tym 11 celnie, rywale oddali ledwie 6 celnych uderzeń, a łącznie tylko 14. Niestety, tym razem Damir Puškar bronił już nienagannie. Zaczęło się jednak od trafienia Fideršeka, który skopiował swój wyczyn z pierwszej połowy - zszedł z piłką do środka i huknął nie do obrony. Następnie trzykrotnie oba zespoły obiły słupki bramek (za sprawą Dominika Soleckiego, Alena Feticia i Rafała Franza), lecz wynik pozostawał bez zmian. Innych okazji dla Polaków nie wykorzystali dwaj pivoci z Rekordu oraz Artur Jurczak i dopiero w 34. minucie po lobiku z autu od Jurczaka efektowną bramkę wbił Słoweńcom Mikołaj Zastawnik. W samej końcówce Andrzej Bianga i Błażej Korczyński próbowali jeszcze gry w przewadze, ale wyniku nie udało się zmienić.
Po tym remisie wiemy już, że Polacy turnieju w Tychach nie wygrają, ale wiadomo też, że nie o kolejny towarzyski "garnek" tu chodziło. Cieszy ambitna postawa biało-czerwonych, którzy podnieśli się po porażce z Finlandią i zagrali z o wiele większym zaangażowaniem. Fakt, los im sprzyjał, bo aż ciężko sobie przypomnieć, kiedy ostatnio rywal z takiej półki w starciu z naszą kadrą tracił tak kuriozalne bramki. Nie padłyby one jednak bez zaangażowania i determinacji, z jaką walczyli Polacy.
W poniedziałek w Tychach dzień przerwy. We wtorek w ostatnim starciu podopieczni Biangi i Korczyńskiego zagrają z Bośnią.
Bośnia i Hercegowina - Finlandia
2:2
Bramki: Anel Radmilović (12), Tomislav Bevanda (37) - Jukka Kytölä (8), Jani Korpela (13).
Żólta kartka: Ivan Ivanković, Stefan Jokić, Anel Radmilovic - Miika Hosio, Panu Autio.
Czerwona kartka: Panu Autio (30 - za drugą żółtą).
Sędziowali: Sławomir Steczko i Dominik Cipiński.
Żólta kartka: Ivan Ivanković, Stefan Jokić, Anel Radmilovic - Miika Hosio, Panu Autio.
Czerwona kartka: Panu Autio (30 - za drugą żółtą).
Sędziowali: Sławomir Steczko i Dominik Cipiński.
Harmonogram Turnieju w Tychach
- sobota 28 stycznia 2017:
17:00
Słowenia -
Bośnia i Hercegowina 6:3 (4:1)
19:15
Polska -
Finlandia 2:3 (1:3) - niedziela 29 stycznia 2017:
17:00
Bośnia i Hercegowina -
Finlandia 2:2 (1:2)
19:15
Polska -
Słowenia 6:6 (5:5) - wtorek 31 stycznia 2017:
17:00
Finlandia -
Słowenia
19:15
Polska -
Bośnia i Hercegowina
Klasyfikacja Turnieju
| M | Pkty | Bramki | |
| 1. |
2 | 4 | 12-9 |
| 2. |
2 | 4 | 5-4 |
| 3. |
2 | 1 | 8-9 |
| 4. |
2 | 1 | 5-8 |
Etykiety