HAT-TRICK z... Mico Marticiem
W tym tygodniu gościmy w HAT-TRICKU wyjątkową postać - szkoleniowca reprezentacji Finlandii, z którą przegraliśmy w towarzyskim turnieju w Tychach, właściciela portalu futsalplanet.com i jedną z najlepiej rozpoznawalnych futsalowych osobistości na świecie - Mico Marticia. Zadaliśmy mu pytania o to, jak jego okiem wyglądała polska kadra na turnieju i o to, czym różnią się przygotowania biało-czerwonych i Suomi do kwietniowych eliminacji Mistrzostw Europy.
- W Tychach widziałem polską drużynę zorganizowaną w każdym aspekcie: atak pozycyjny, obrona, zmiany, stałe fragmenty gry, dużo interesujących zawodników. Jednym słowem: doskonała grupa. Nie widzę jakiejś specjalnej różnicy między Waszą grą w Krośnie i teraz. Reprezentacja Polski ma wielu bardzo dobrych futsalistów - Rafała Franza, Dominika Soleckiego, Marcina Mikołajewicza oraz zawodników z numerami 2, 5 i 6, nie pamiętam wszystkich nazwisk (Michał Kubik, Łukasz Biel, Maciej Mizgajski - przyp. red.). Moim faworytem jest jednak Mikołaj Zastawnik, utalentowany zawodnik, który obie połowy meczu z nami zagrał dobrze, momentami prezentując niesamowite akcje.
W kuluarach chwaliło się wasze przygotowanie do turnieju i rozpracowanie rywali. Jak było naprawdę? I jak pracuje wasz sztab szkoleniowy?
- Nasz sztab to nic specjalnego: drugi trener Ville Sihvonen - legenda fińskiego futsalu, Dušan Matić - jeden z najlepszych trenerów bramkarzy na świecie, jakich znam, Pettery Tyni - niesamowity analityk wideo, dwóch lekarzy, którzy dbają o wyposażenie i nasz lider Matias Sarelius - były reprezentacyjny bramkarz. Szef fińskiego departamentu futsalu to dobrze znany w świecie Jyrki Fillpu. Ja sam mieszkam w Zagrzebiu, w Chorwacji i często podróżuję do Finlandii na zgrupowania. szkolenie trenerów, obozy itp. Praktycznie wszystkie mecze fińskiej ekstraklasy są transmitowane na żywo w internecie i w ten sposób śledzę grę zawodników. Ville także bardzo mi pomaga, biorąc na siebie kwestię bezpośredniego kontaktu z zawodnikami. Dušan opiekuje się bramkarzami. Do Tychów pojechaliśmy bez szczególnych przygotowań. Przypatrywałem się tylko temu, jak nasi zawodnicy reagują w starciu z lepszymi od nas drużynami. We wszystkich trzech meczach w Tychach zagraliśmy dobrze. Możliwość zaprezentowania się dostali wszyscy powołani i teraz mam więcej pomysłów na to, jak wykorzystać ich lepiej.
- Nie będziemy już grać żadnych innych meczów towarzyskich. Planujemy tylko dwa krótkie zgrupowania w Eerikkila, naszych fińskim centrum piłkarskim, w którym mamy halę do treningów i inne doskonałe warunki. W połowie marca planujemy pięć treningów, a przed wyjazdem na eliminacje do Rumunii dodatkowe trzy treningi. I tyle. Postaramy się popracować nad sobą i poprawić pewne rzeczy, mając nadzieję, że dobrze wypadniemy w starciu z Rumunią, Portugalią i Łotwą.