Eliminacje w Elblągu: Polska - Serbia 0:4 fot. Paweł Jakubowski / Futsal-Polska

Eliminacje w Elblągu: Polska - Serbia 0:4

Niestety, nie było nawet blisko. Polacy zdecydowanie przegrali w pierwszym meczu elbląskiego turnieju eliminacyjnego do Euro 2018. Choć zasłużyli co najmniej (!) na honorową bramkę, to ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 0:4. Nie ma się co oszukiwać, w tej sytuacji szanse na awans do barażów są minimalne.
 

PolskaPolska - SerbiaSerbia
0:4

Bramki: Mladen Kocić (15), Miloš Simić 2 (26, 33), Marko Pršić (31).
Żółte kartki: Mikołaj Zastawnik - Marko Perić.
Sędziowali: Eduardo Fernandes Coelho (Portugalia) i Angelo Galante (Włochy).
Polska: Michał Kałuża (Michał Widuch) - Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Marcin Mikołajewicz, Tomasz Kriezel - Michał Kubik, Krzysztof Elsner, Robert Gładczak, Maciej Mizgajski, Dominik Solecki, Rafał Franz, Wojciech Pawicki (Łukasz Biel).
Serbia: Miodrag Aksentijević, Nemanja Momčilović - Marko Perić, Vladimir Milosavac, Mladen Kocić, Miloš Simić - Stefan Rakić, Denis Ramić, Dragan Tomić, Marko Pršić, (Andrija Stanković, Jovan Lazarević, Miloš Stojković).
Polacy zagrali niezłe spotkanie. W pierwszych minutach nawet wypracowali sobie pewną optyczną przewagę, bijąc Serbów ich własną bronią - agresywną grą na pograniczu faulu. Już w pierwszej minucie na prowadzenie mógł nasz zespół wyprowadzić Marcin Mikołajewicz, po dalekim wyrzucie od Michała Kałuży uderzając minimalnie niecelnie. Później dwóch przyzwoitych okazji nie wykorzystał Rafał Franz, a w dobrej sytuacji naciskany był od tyłu był kapitan biało-czerwonych. Drużyna Andrzeja Biangi i Błażeja Korczyńskiego grała jednak z pomysłem, z dobrymi wyjściami do prostopadłych piłek, z próbami gry 1 na 1 i strzałami z dystansu. Niestety, im później, tym robiło się gorzej. Przyczajeni Serbowie przeczekali atak naszych reprezentantów i sami zaczęli wyprowadzać groźne akcje. W 14. minucie bez dwóch zdań najlepszy tego dnia na boisku Mladen Kocić ograł łatwo Tomasza Luteckiego i stworzył przewagę, na nasze szczęście fatalnie spudłował Marko Pršić. Minutę później już tego szczęścia zabrakło. Podczas gry Franz reklamował faul przy linii bocznej, przeciwnicy wyszli z kontrą 3 na 2, a finalnie piłkę do siatki wepchnął Kocić. Polacy do syreny oznaczającej koniec pierwszej połowy próbowali jeszcze wyrównać, najbliżej tego był megaaktywny Mikołaj Zastawnik, ale do szatni schodzili przy wyniku 0:1.
Po przerwie znów zaczął Zastawnik, po którego strzale z 25. minuty solidnie musiał się wyciągnąć Miodrag Aksentijević. Po minucie przyszedł jednak drugi cios - znów po błędzie Polaków. Michałowie Kubik i Kałuża nie dali sobie rady w rogu boiska z Vladimirem Milosavacem, ten wystawił piłkę na środek do nadbiegającego Miloša Simicia i mimo ofiarnej interwencji obrońców i bramkarza, Serb podwyższył na 2:0. Znów Polacy ruszyli do ataku, dobrej sytuacji nie wykorzystali Kubik do spółki z Mikołajewiczem, lecz w 31. minucie przyszedł gong, po którym biało-czerwoni już się nie podnieśli. Marko Pršić po kontrze z Marko Periciem i wbił piłkę do siatki po raz trzeci i wiadomo było, że z tego meczu nic już nie będzie. Trenerzy wycofali jeszcze bramkarza, Mikołaj Zastawnik (13 strzałów w meczu) i wycofany bramkarz Maciej Mizgajski (9 strzałów) dwoili się jeszcze i troili, ale do siatki trafił jeszcze tylko po uderzeniu przez całe boisko Simić. Nam pozostały strzały Mizgajskiego w poprzeczkę i Kubika w słupek.

Nie ma co sobie mydlić oczu, prawdopodobnie kolejne eliminacje są stracone już na samym rozpoczęciu. U Polaków zabrakło w sobotę skuteczności (ostatecznie oddali łącznie niemal dwa razy więcej strzałów niż rywale!), konsekwencji w obronie i walki do gwizdka sędziego, ale także pomysłów taktycznych. Może dla Serbów gra z wychodzącym do środka Michałem Kałużą czy nabiegającym na niektóre stałe fragmenty Maciejem Mizgajskim była jakąś nowością, ale my wszystko to już widzieliśmy, czy to dwa lata temu w eliminacjach do Mistrzostw Świata, czy w ostatnich meczach towarzyskich. Nie było elementu zaskoczenia - dla nas, a jak widać po wyniku, także dla Serbów.

Pozostaje grać dalej. W niedzielę trzeba jak najwyżej pokonać Mołdawię, a potem będziemy się martwić o Hiszpanię.


Harmonogram turnieju eliminacyjnego w Elblągu

  • sobota 8 kwietnia 2017:
    15:00 Hiszpania Hiszpania - Mołdawia Mołdawia 7:0 (3:0)
    20:00 Polska Polska - Serbia Serbia 0:4 (0:1)
  • niedziela 9 kwietnia 2017:
    15:00 Serbia Serbia - Hiszpania Hiszpania (POLSAT SPORT EXTRA)
    20:00 Polska Polska - Mołdawia Mołdawia (POLSAT SPORT EXTRA)
  • wtorek 11 kwietnia 2017:
    15:00 Mołdawia Mołdawia - Serbia Serbia (POLSAT SPORT)
    20:00 Hiszpania Hiszpania - Polska Polska (POLSAT SPORT)