Błażej Korczyński: Brazylia perfekcyjnie obnażyła nasze słabości
- Rywale nie nauczą nas gry, nawet gdybyśmy grali z nimi co tydzień. Pokaże jedynie, gdzie tkwią nasze problemy - zauważył po pierwszym towarzyskim meczu z Brazylią w Koszalinie selekcjoner Błażej Korczyński.
- Często w naszych poczynaniach widoczna też jest bojaźń. Może trzeba mówić zawodnikom dzień przed meczem, że rywal będzie grał w osłabieniu, albo że gramy z kimś słabszym. Przecież lepiej krótko popracować na pełnym gazie, wracać i doskoczyć do rywala niż 50 sekund biegać za nim i mu nie przeszkadzać. A takie momenty nam się zdarzały - dodał selekcjoner.
- Było widać, że fakt grania z Brazylią mamy z tyłu głowy. Ta kultura gry na wiele rywalom pozwalała. Jesteśmy w stanie wiele zniwelować, ale nie wszystko - ocenił Korczyński.
Trener reprezentacji zauważył też, że gdyby w drugiej połowie Bartłomiej Nawrat nie "zamurował" bramki, "mogło się to wszystko skończyć dużo gorzej". - Nie powiem, że w pierwszej połowie Michał Kałuża zawalił nam mecz, ale jednak bramkarz musi dać więcej - ocenił.
We wtorek Polaków czeka rewanż z Brazylijczykami w Bydgoszczy.