Turniej Państw Wyszehradzkich: Polska - Czechy 3:4 fot. Aśka Żmijewska

Turniej Państw Wyszehradzkich: Polska - Czechy 3:4

Reprezentacja Polski przegrała w środę z Czechami 3:4 w ostatnim meczu rozgrywanego w Krośnie Turnieju Państw Wyszehradzkich i zajęła ostatnie miejsce w klasyfikacji końcowej.

Polska Polska - CzechyCzechy
3:4

Bramki: Tomasz Lutecki (28), Lukáš Rešetár (34-samobójcza), Mikołaj Zastawnik (36) - Lukáš Rešetár (13), Pavel Drozd (19), Tomáš Vnuk (21), David Černý (38).
Żółta kartka: Michał Kubik.
Sędziowali: Damian Grabowski (Polska) i Radim Čep (Czechy).
Polska: Bartłomiej Nawrat, Michał Kałuża - Dominik Wilk, Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Piotr Łopuch - Michał Kubik, Remigiusz Spychalski, Mikołaj Kreft, Dominik Solecki, Sebastian Leszczak, Tomasz Kriezel, Michał Marek, Mateusz Lisowski.
Czechy: Libor Gerčák, Ondřej Vahala - David Černý, Lukáš Rešetár, Michal Holý, Tomáš Vnuk - Jiří Vokoun, Radim Záruba, Pavel Drozd, Matěj Slováček, Tomáš Koudelka, David Drozd, Jan Janovský.

W ostatnim meczu Turnieju Państw Wyszehradzkich Polacy wrócili z dalekiej podróży, odrabiając stratę trzech bramek, by ostatecznie przegrać z reprezentacją Czech 3:4. Biało-czerwonym zabrakło skuteczności w ataku – momentami nie potrafiliśmy postawić kropki nad „i” w dogodnych sytuacjach.

Kibice dość długo musieli czekać na premierowego gola. W 10. minucie bliski otworzenia wyniku spotkania był Dominik Wilk, który oddał mocny strzał z woleja. Niestety, trafił tylko w poprzeczkę. Polacy grali dość żwawo, ale nie byli w stanie zainkasować trafienia. W 13. minucie ta sztuka powiodła się Czechom. Pomylił się Wilk, co zostało skrzętnie wykorzystane. Tomas Koudelka odegrał do Lukasa Resetara, po czym kapitan reprezentacji Czech wpakował piłkę do bramki.

Polacy starali się szukać szans na wyrównanie, jednak niewiele z tego wynikało. W 15. minucie raz jeszcze niebezpiecznie przymierzył Resetar, ale tym razem skuteczną paradą popisał się Bartłomiej Nawrat. Trzeba przyznać, że podczas pierwszej połowy nasz golkiper prezentował się bardzo solidnie. Tego samego nie można napisać o polskiej ofensywie. Kreowaliśmy ataki, lecz nie potrafiliśmy postawić kropki nad „i”. W 17. minucie świetnie huknął Mikołaj Zastawnik. Czeski golkiper sparował piłkę, do której dopadł Remigiusz Spychalski, a następnie… chybił na pustą bramkę!

W końcówce pierwszej połowy straciliśmy jeszcze jednego gola. Czesi przeprowadzili składną kontrę, która została zwieńczona trafieniem Pavla Drozda. Do przerwy przeciwnicy prowadzili 2:0. Reprezentacja Czech co prawda popisała się większą skutecznością, ale my też mieliśmy dogodne sytuacje. Tym bardziej szkoda, że po pierwszej połowie nasz dorobek bramkowy był zerowy.

Przed startem drugiej partii w polskiej bramce doszło do zmiany. W miejsce Bartłomieja Nawrata pojawił się Michał Kałuża. Niestety, drugie 20 minut rozpoczęliśmy najgorzej, jak to tylko było możliwe. Tuż po przerwie trzecie trafienie zaaplikował nam Tomas Vnuk. Polacy nie grali rewelacyjnie, jednak mimo to w 28. minucie wywalczyli bramkę. Po ładnym podaniu Michała Kubika czeskiego bramkarza pokonał Tomasz Lutecki. Ten gol rozbudził apetyty polskich kibiców, a także futsalistów.

W 34. minucie doszło do sporego zamieszania w polu karnym rywali. Lukas Resetar pechowo uderzył piłkę do własnej bramki. Wobec tego biało-czerwoni zmniejszyli straty do jednego trafienia, co zwiastowało arcyciekawą końcówkę. Do dość kuriozalnej sytuacji doszło dwie minuty później. Ondrej Vahala wyszedł z bramki, co postanowił wykorzystać Mikołaj Zastawnik. W okolicach połowy boiska podbiegł do rywala, zablokował jego strzał, po czym piłka potoczyła się do siatki. Wróciliśmy z dalekiej podróży, doprowadzając do wyrównania 3:3.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem meczu, gdy wydawało się, że jesteśmy w stanie wyjść na prowadzenie, Michała Kałużę zaskoczył David Cerny. Mimo to biało-czerwoni nie zamierzali się poddawać. Kilka chwil przed końcową syreną trener Błażej Korczyński zdecydował się na wycofanie bramkarza. Mieliśmy jeszcze kilka sytuacji. Przed szansami na wyrównanie stawali Mikołaj Zastawnik, Sebastian Leszczak czy Remigiusz Spychalski. Niestety, ostatecznie zwycięstwo zapisali Czesi, którzy pokonali biało-czerwonych 4:3.

Harmonogram turnieju

  • poniedziałek 23 września 2019
    16:00 cz Czechy - hu Węgry 2:2 (2:1)
    18:30 pl Polska - sk Słowacja 1:2 (0:0)
  • wtorek 24 września 2019
    16:00 cz Czechy - sk Słowacja 8:4 (3:1)
    18:30 pl Polska - hu Węgry 4:1 (2:0)
  • środa 25 września 2019
    16:00 hu Węgry - sk Słowacja 7:1 (5:0)
    18:03 pl Polska - cz Czechy 3:4 (0:2)
  M Pkty Bramki
1. cz Czechy 3 7 14-9
2. hu Węgry 3 4 10-7
3. sk Słowacja 3 3 7-16
4. pl Polska 3 3 8-7