Bartłomiej Nawrat przed preeliminacjami EURO: Wiemy, że w Zielonej Górze nie wszystko zagrało
W naszej reprezentacji trwają ostatnie szlify przed turniejem preeliminacyjnym do Mistrzostw Europy. - Przygotowania przebiegają spokojnie. Mamy odpowiednie warunki do pracy, także wszystko jest OK - zapewnia bramkarz Bartłomiej Nawrat.
Nie ma co ukrywać, faworytem turnieju na Malcie jest reprezentacja Polski. Inny wynik niż awans z pierwszego miejsca będzie wiązał się z pewnym niedosytem. Spodziewamy się, że biało-czerwoni wrócą do kraju nie tylko z przepustką do kolejnej fazy, ale i z kompletem punktów. Czy w związku z tymi oczekiwaniami nasi futsaliści odczuwają dodatkową presję?
- Myślę że dodatkowej presji nie ma. Wiemy jednak, że do każdego przeciwnika musimy podejść z odpowiednim respektem – tłumaczy golkiper Rekordu Bielsko-Biała.
Zobacz także: Powołania do reprezentacji na preeliminacje do EURO 2022
- Każdy z nas wie, że w Zielonej Górze nie wszystko zagrało tak, jak powinno. Wierzę, że każdy zawodnik w tym turnieju zagra na sto procent swoich możliwości i wyjedziemy z Malty jako zwycięzcy – zapewnia Nawrat, zwracając uwagę na dobry klimat wewnątrz zespołu. – Atmosfera jest bardzo dobra, oby taka została do samego końca – mówi.
A zatem kogo najbardziej powinniśmy się obawiać podczas rywalizacji na Malcie? – Z analiz wideo wynika, że najtrudniejszym rywalem powinni być Szwedzi. Tak jak jednak mówiłem, do każdego przeciwnika musimy podejść z szacunkiem, a na boisku pokazać, kto jest lepszy – podsumowuje Bartłomiej Nawrat.