Bartłomiej Nawrat przed preeliminacjami EURO: Wiemy, że w Zielonej Górze nie wszystko zagrało fot. Futsal-Polska/ Paweł Jakubowski

Bartłomiej Nawrat przed preeliminacjami EURO: Wiemy, że w Zielonej Górze nie wszystko zagrało

W naszej reprezentacji trwają ostatnie szlify przed turniejem preeliminacyjnym do Mistrzostw Europy. - Przygotowania przebiegają spokojnie. Mamy odpowiednie warunki do pracy, także wszystko jest OK - zapewnia bramkarz Bartłomiej Nawrat. 

Turniej preeliminacyjny do mistrzostw Europy rozpocznie się 29 stycznia, kiedy to Polacy zagrają z Grecją. Później czeka ich pojedynek ze Szwedami (30 stycznia), natomiast 1 lutego biało-czerwoni zmierzą się z gospodarzami zmagań – reprezentacją Malty. – Mamy analizę wideo każdego przeciwnika, więc wiemy, czego możemy się spodziewać po tych rywalach – podkreśla Nawrat w rozmowie z Futsal-Polska.

Nie ma co ukrywać, faworytem turnieju na Malcie jest reprezentacja Polski. Inny wynik niż awans z pierwszego miejsca będzie wiązał się z pewnym niedosytem. Spodziewamy się, że biało-czerwoni wrócą do kraju nie tylko z przepustką do kolejnej fazy, ale i z kompletem punktów. Czy w związku z tymi oczekiwaniami nasi futsaliści odczuwają dodatkową presję?

- Myślę że dodatkowej presji nie ma. Wiemy jednak, że do każdego przeciwnika musimy podejść z odpowiednim respektem – tłumaczy golkiper Rekordu Bielsko-Biała.

Wszyscy zainteresowani losami polskiego futsalu doskonale pamiętają, jak reprezentacja kraju wypadła w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Zielonej Górze. Konsekwencją trzech porażek była m.in. właśnie konieczność rywalizowania o awans na ME już od preeliminacji.

Zobacz także: Powołania do reprezentacji na preeliminacje do EURO 2022

- Każdy z nas wie, że w Zielonej Górze nie wszystko zagrało tak, jak powinno. Wierzę, że każdy zawodnik w tym turnieju zagra na sto procent swoich możliwości i wyjedziemy z Malty jako zwycięzcy – zapewnia Nawrat, zwracając uwagę na dobry klimat wewnątrz zespołu. – Atmosfera jest bardzo dobra, oby taka została do samego końca – mówi.

A zatem kogo najbardziej powinniśmy się obawiać podczas rywalizacji na Malcie? – Z analiz wideo wynika, że najtrudniejszym rywalem powinni być Szwedzi. Tak jak jednak mówiłem, do każdego przeciwnika musimy podejść z szacunkiem, a na boisku pokazać, kto jest lepszy – podsumowuje Bartłomiej Nawrat.