Błażej Korczyński przed meczem Polska - Ukraina: Musimy go wprowadzić w takie tory, których oni by nie chcieli fot. Joanna Żmijewska

Błażej Korczyński przed meczem Polska - Ukraina: Musimy go wprowadzić w takie tory, których oni by nie chcieli

- Musimy zagrać tak dobrze, jak w pierwszym meczu z Ukrainą, lub nawet lepiej - mówi Błażej Korczyński, selekcjoner futsalowej reprezentacji Polski, przed meczem, który rozstrzygnie o awansie na mistrzostwa świata.

- Musimy postawić takie warunki Ukraińcom, musimy wprowadzić mecz w takie tory, których oni by nie chcieli. Czyli nie może ten mecz przebiegać pod ich dyktando. Nie może być schematyczny, wyrachowany. Musimy jednak trochę „wariactwa” wprowadzić w ten mecz, bo Ukraina jest zbyt wyrachowanym zespołem - ocenia Błażej Korczyński w rozmowie opublikowanej przez Łódzki Związek Piłki Nożnej.

Selekcjoner polskiej reprezentacji zapowiada, że jego zespół chce podejść do spotkania jak do kolejnego kroku w rywalizacji o awans na futsalowy mundial. - Dziewięć już za nami. W tych eliminacjach to jest dziesiąty, ostatni krok. W każdym byliśmy skoncentrowani, w każdym graliśmy o zwycięstwo. I myślę, w tym meczu również tak będzie - tłumaczy. - Gramy u siebie, mamy szansę i chcemy ją wykorzystać. A parkiet pokaże, jak będzie - dodaje.

Pytany o środowego rywala, trener Polaków przyznaje, że Ukraińcy to „silny, wybiegany zespół, bardzo dobry fizycznie, nie popełniający tzw. głupich błędów”. - Są wyrachowani w tym i nie popełniają błędów (...). Dobrzy bramkarze, (Danyił) Abakszyn - świetny napastnik, który bardzo dużo bramek w tych eliminacjach już strzelił - wymienia atuty kadry Ołeksandra Kosenki. - To na pewno są rzeczy, na które musimy zwrócić uwagę. Ale przede wszystkim my musimy zagrać tak dobrze jak w pierwszym meczu z Ukrainą, lub nawet lepiej - podkreśla.

Szkoleniowiec Biało-Czerwonych w rozmowie odniósł się także do wygranego, piątkowego meczu z Serbią, w którym jego podopieczni przegrywali już 0:2. - Trochę nas Serbia zaskoczyła tym, że musząc z nami wygrać, jednak nie zaatakowała nas, tylko się cofnęła i to trochę nas zbiło z pantałyku. Natomiast (...) na pewno w głowie też była ta możliwość utraty wszystkiego. Po ośmiu kolejkach, grając dziewiąty mecz mogliśmy, przegrywając, nagle się postawić pod ścianą i nie być w ogóle nawet w barażach - wyjaśnia Korczyński.

Podchodzimy do tego jak do jednego z dziesięciu kroków. Dziewięć już za nami. Błażej Korczyński

- Myślę, że dzisiaj, mając zagwarantowane już baraże, spadło to ciśnienie z chłopaków. I myślę, że ten mecz będzie całkowicie inny, jeśli chodzi o podejście mentalne, o to co w głowie. A wiemy, że to jest kluczowe dzisiaj w sporcie, więc to będzie chyba najważniejsze - ocenia Błażej Korczyński.

W grze o bezpośredni awans na mistrzostwa świata są w grupie B dwie reprezentacje. Biało-Czerwoni w środę w Łodzi muszą z Ukrainą co najmniej zremisować, by obronić prowadzenie w tabeli i po przeszło trzech dekadach ponownie awansować na futsalowy mundial. Porażka oznaczać będzie drugie miejsce i konieczność gry w barażach.

Mistrzostwa świata w futsalu odbędą się we wrześniu i październiku 2024 r. w Uzbekistanie. Z innych grup awansowały już Francja, Hiszpania, Portugalia i reprezentacja Kazachstanu.