Chorwacja - Polska. Paweł Kaniewski mimo urazu leci do Zagrzebia fot. Aśka Żmijewska

Chorwacja - Polska. Paweł Kaniewski mimo urazu leci do Zagrzebia

Paweł Kaniewski, dla którego pierwsze starcie Polski z Chorwacją w barażu o awans na mistrzostwa świata zakończyło się pechowo, leci na rewanż do Zagrzebia.

W ostatniej minucie starcia w Koszalinie kapitana Constractu Lubawa w walce o piłkę sfaulował Luka Perić. Autor dwóch trafień dla Chorwacji uderzył Pawła Kaniewskiego w twarz, rozcinając mu policzek. Polak zalał się krwią, a pierwsze doniesienia sugerowały, że założono mu kilka szwów i jego występ w rewanżu jest wykluczony.

Kaniewski do Zagrzebia jednak poleci. Przeprowadzony w szpitalu rezonans wykazał, że z filarem reprezentacyjnej defensywy "wszystko jest dobrze" i "ostatecznie nie założono mu szwów, tylko sam opatrunek" - dowiedzieliśmy się w jego klubie. Potwierdził to w rozmowie z Futsal-Polska.pl kierownik polskiej kadry. - Póki co Paweł bez szwów, a tomografia głowy oraz twarzoczaszki nic nie wykazała. Do Zagrzebia leci cała drużyna - przekazał Mateusz Gołas.

Od dekady piszemy o polskim futsalu. Doceniasz naszą pracę?
 Kup nam czasem kawę na buymeacoffee.com/futsalpolska.

Na rewanżowe spotkanie z Chorwacją może być gotowy także Mikołaj Zastawnik, który na zgrupowaniu w Koszalinie trenował z drużyną, po szybkiej rehabilitacji, której wymagał uraz odniesiony w pucharowym starciu Rekordu Bielsko-Biała z Piastem Gliwice. Lider reprezentacji w pierwszym barażowym meczu i tak nie mógł jednak zagrać, ponieważ pauzował po otrzymaniu dwóch żółtych kartek we wcześniejszych meczach eliminacji.

W pierwszym meczu o awans na mistrzostwa świata w Uzbekistanie Polska przegrała z Chorwacją 2:3. Drugi mecz we wtorek 16 kwietnia o godz. 19.00 w Zagrzebiu.