Mecz towarzyski: Polska - Słowenia 1:1 (1:0)
Reprezentacja Polski w futsalu zremisowała w Opolu towarzyski mecz ze Słowenią 1:1. Było to pożegnalne spotkanie Bartłomieja Nawrata.
Bartłomiej Nawrat w swoim ostatnim, pożegnalnym meczu w reprezentacji, rozegrał pięć minut. Następnie trener Błażej Korczyński wziął czas na żądanie, a rekordzista pod względem liczby występów w kadrze, przeszedł przez szpaler, utworzony przez kolegów. Zdążył wybronić jedną dobrą sytuację Słoweńców, przy drugiej, po strzale Igora Osredkara, pomogło mu obramowanie bramki.
Od razu w pierwszej czwórce na parkiet wyszedł Albert Betowski, po chwili zmienił go Kacper Pawlus, w 15. minucie zadebiutował z kolei Oliver Zaręba. Nie tylko z tego powodu w pierwszych minutach lepsze wrażenie sprawiali goście, ale to Polacy otworzyli wynik. W 10. minucie Paweł Kaniewski sprytnie zmieścił piłkę między nogami Nejca Berzelaka. Później gra wróciła do utartego schematu, w którym Biało-Czerwoni najgroźniejsi byli z kontry i stałych fragmentów (po jednym z rzutów wolnych piłkę z bramki Słowenii nieszczęśliwie wybił Michał Marek), choć nie unikali też prowadzenia gry. Mieli przy tym sporo szczęścia, bo rywale nie wykorzystali trzech dwustuprocentowych sytuacji. Ale i Mikołaj Zastawnik pół minuty przed przerwą, po kontrze Sebastiana Szadurskiego, zamiast dostawić nogę do piłki, poślizgnął się na niej.
O ile w pierwszej połowie zawodnicy Korczyńskiego nie pokazali pełni możliwości, o tyle początek drugiej części gry już całkiem należał do Słoweńców. Najbardziej aktywni z ich strony, jeśli chodzi o strzały, Matej Fideršek i Jeremy Bukovec nie mogli sobie jednak poradził z Michałem Kałużą. Okazje Polaków można zaś policzyć na palcach jednej ręki i żadna z nich nie była klarowna, poza jedną próbą Mikołaja Zastawnika. Jego i Kriezela indywidualne zrywy nie wystarczyły jednak do podwyższenia wyniku.
Wyrównanie w końcu musiało paść. W 35. minucie grający na pivocie Tilen Rajter zgrał piłkę do nadbiegającego Teo Turka, a ten znalazł w końcu receptę na polskiego bramkarza. Po chwili Michał Kubik sfaulował po raz piąty w tej połowie i zrobiło się już mocno nieciekawie. Paradoksalnie właśnie wtedy dwa groźne strzały oddali Kamil Kucharski i Szadurski.
Mecz towarzyski: Polska - Słowenia 1:1 (1:0)
bramki: Paweł Kaniewski (10) - Teo Turk (35).
żółte kartki: Teo Turk, Žiga Čeh.
Polska: Bartłomiej Nawrat, Michał Kałuża (Krzysztof Iwanek) - Albert Betowski, Mikołaj Zastawnik, Tomasz Kriezel, Sebastian Grubalski - Michał Kubik, Oliver Zaręba, Kacper Pawlus, Paweł Kaniewski, Tomasz Lutecki, Kamil Kucharski, Michał Marek, Sebastian Szadurski.
Słowenia: Nejc Berzelak (Nik Ambrožič) - Luka Čop, Igor Osredkar, Žan Janež, Klemen Duščak - Teo Turk, Uroš Đurić, Max Vesel, Tilen Rajter, Jeremy Bukovec, Žiga Čeh, Matej Fideršek (Denis Knežević).
