Mecz towarzyski kobiet: Węgry - Polska 2:1 (0:1)
Kobieca reprezentacja Polski w futsalu przegrała w Budaörs towarzyski mecz z Węgrami 1:2, do przerwy prowadząc 1:0. W niedzielę spotkanie rewanżowe.
Był to już szósty w historii mecz obu reprezentacji. I do tej pory wszystkie spotkania wygrywały nasze zawodniczki! W sobotę wynik w 9. minucie, po indywidualnej akcji, otworzyła Natalia Matuszewska. Finalnie okazało się, że była to jedyna w sobotę bramka dla Biało-Czerwonych. W drugiej połowie rywalki wyrównały po rzucie wolnym z linii pola karnego, orzeczonym po powtórnym zagraniu do bramkarki, a gola na 2:1 strzeliły z rzutu karnego.
- Pomimo tego, że w tym meczu wynik nie był dla nas najważniejszy - był to kolejny etap przygotowań do eliminacji do mistrzostw świata - to generalnie go szkoda, bo wygrywaliśmy 1:0 i praktycznie, trzy czwarte meczu mieliśmy pod kontrolą – mówi w rozmowie z Futsal-Polska.pl Wojciech Weiss, selekcjoner reprezentacji Polski. - Popełniliśmy dwa błędy indywidualne, dwie bramki stracone ze stałych fragmentów gry. Szkoda wyniku, bo uważam, że byliśmy zespołem lepszym, stwarzającym więcej klarownych sytuacji – relacjonuje.
– Natomiast uważam, że taka porażka może nam wyjść na dobre, trochę nas zmobilizuje do jeszcze cięższej pracy – zapewnia trener. – Wiemy, w jakim jesteśmy miejscu, nad czym musimy pracować – zaznacza.
– Jutro rewanż, na pewno dzisiaj przeanalizujemy mecz i jutro będziemy starali się naprawić te błędy, które dzisiaj wystąpiły. Ważne, że mamy silny zespół, ambitny, z naprawdę wartościowymi zawodniczkami, które wiedzą, o co grają. Także pomimo porażki jesteśmy spokojni odnośnie przygotowań do najważniejszych dla nas meczów, które będziemy rozgrywać w marcu na turnieju we Francji – podsumowuje selekcjoner.
Węgierki i Polki przygotowują się do fazy Elite Round kwalifikacji do mistrzostw świata. Turniej z udziałem Biało-Czerwonych odbędzie się między 18 a 23 marca, w rywalami, oprócz gospodyń z Francji, będą Hiszpania i Finlandia. Awans na mundial wywalczą dwie najlepsze drużyny w grupie.
W niedzielę Węgry i Polska rozegrają rewanżowy sparing w ośrodku treningowym Telki. Mecz odbędzie się bez udziału publiczności.
Mecz towarzyski kobiet: Węgry - Polska 2:1 (0:1)
bramki: Diána Fülöp (26), Viktória Horváth (30 - rzut karny) - Natalia Matuszewska (9).
żółte kartki: Dorottya Balya - Nadia Palkiewicz.
Węgry: Lilla Torma, Vanda Deczki, Annamária Hargas - Vivien Tagyi, Csilla Krascsenics, Viktória Horváth, Flóra Gajzágó - Dalma Wiesner, Rebeka Fábián, Dorottya Balya, Diána Fülöp, Rita Hardon, Gréta Kiss, Nóra Vicsek, Adél Varga, Bernadett Szabó.
Polska: Natalia Majewska, Andżelika Dąbek - Agata Sobkowicz, Zuzanna Maronde, Julia Basta, Katarzyna Włodarczyk - Paula Fronczak, Anna Chóras, Agata Bała, Weronika Górecka, Wiktoria Pietrzyk, Natalia Matuszewska, Nadia Palkiewicz, Izabela Tracz.
