Tomasz Kriezel: Wszystko było po naszej myśli fot. Łukasz Kulczyński / Arena Gorzów

Tomasz Kriezel: Wszystko było po naszej myśli

- Trener Błażej Korczyński dobrze rozczytał rywala i Słowacy niczym konkretnym nas nie zaskoczyli - mówi Tomasz Kriezel, kapitan polskiej reprezentacji, po wygranym meczu ze Słowacją w eliminacjach mistrzostw Europy.

Polska wygrała w Gorzowie Wielkopolskim 6:1 i po dwóch kolejkach spotkań będzie samotnym liderem grupy 3 kwalifikacji. We wtorek nasi reprezentanci wywiązali się z roli faworyta, już do przerwy zdobywając trzy bramki, po przerwie podwajając ten wynik.

- Myślę, że byliśmy bardzo dobrze na ten mecz przygotowani. Trener Błażej Korczyński dobrze rozczytał rywala i Słowacy niczym konkretnym nas nie zaskoczyli - ocenia w rozmowie z Futsal-Polska.pl Tomasz Kriezel, kapitan reprezentacji Polski.

Na początku meczu piłka nie chciała wpaść do siatki po uderzeniach Polaków, a worek z bramkami otworzyło dopiero trafienie samobójcze Słowacji. - Nasze założenia zostały dobrze spełnione - uważa Kriezel. - Chcieliśmy tak zacząć. Chcieliśmy tu wygrać dużą liczbą bramek i to się udało. Myślę, że wszystko było po naszej myśli - dodaje.

Polacy znakomicie radzili sobie z asem Słowacji, Tomášem Drahovskim, jednym z najlepszych snajperów Primera División. 32-latek w pierwszej połowie niemal nie schodził z parkietu, dyrygował ofensywą również w drugiej połowie ale bez powodzenia - nawet jedyną bramkę rywale Polaków zdobyli akurat wtedy, gdy Drahovskiego na parkiecie nie było. Skąd taki nieskuteczny występ kapitana Słowacji? - To już raczej pytanie nie do mnie, a do trenerów - mówi Kriezel i podkreśla, że Drahovský to świetny zawodnik. Kluczem była gra w obronie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

- Nie tylko indywidualna, bo fajnie sobie pomagaliśmy, wiedzieliśmy od której strony go kryć, żeby drugi mógł zawodnik mógł go wspierać, więc to praca całego zespołu wyłączyła go z gry - komentuje kapitan polskiej reprezentacji. Na pytanie, dlaczego sam nie gra w Hiszpanii, jak Drahovský, Tomasz Kriezel najpierw się śmieje. - Nie mam zielonego pojęcia. Nie miałem takiej oferty - dodaje po chwili. - Na pewno bym rozważył taką opcję, jeżeli by się pojawiła - zapowiada.