Mecz towarzyski kobiet: Portugalia - Polska 3:3 (1:1)

W ostatnim sparingu przed finałową fazą kwalifikacji do mistrzostw świata reprezentacja Polski kobiet zremisowała na wyjeździe z Portugalią.

Gospodynie spotkania w Vila do Conde to dwukrotne wicemistrzynie Europy, aktualnie trzecia siła na Starym Kontynencie. Polki podeszły jednak do tego sprawdzianu bez kompleksów, choć bramkę straciły bardzo szybko. Gospodynie wyszły na prowadzenie po półtorej minuty, gdy nieudane wykonanie rzutu rożnego przez Polki zamieniło się w kontrę trzy na jeden faworytek. Z prawej strony uderzyła Fifó, a piłka przed wpadnięciem do siatki odbiła się jeszcze od Julii Szostak.

Ale Biało-Czerwone miały swój pomysł na ten mecz. Grały odważnie, wysoko, nie pozwalając gospodyniom na swobodne rozgrywanie piłki. Choć Portugalki miały lekką przewagę, uderzały częściej, to na ich drodze w ostateczności stała znakomicie dysponowana Natalia Majewska. Bramkarka Rekordu Bielsko-Biała na dodatek sprawiała duże problemy swojej vis-à-vis Anie Catarinie. Portugalce, która czterokrotnie już była wybierana najlepszą golkiperką świata, w tym w 2024 roku, spore problemy sprawiały dalekie wykopy Majewskiej.

Wyrównanie to zasługa Agaty Bały. Najlepsza snajperka Futsal Ekstraligi Kobiet w dwie minuty dała się sfaulować trzy razy, a że już wcześniej Portugalki miały na koncie trzy przewinienia, sędziowie podyktowali przedłużony rzut karny. Wykonała go sama Bała, strzałem w okienko nie dając szans Catarinie.

Choć wynik miał drugorzędne znaczenie, to już remis do przerwy był sporym osiągnięciem. Tymczasem w 26. minucie zawodniczki trenerów Wojciecha Weissa i Samuela Jani wyszły na prowadzenie! W polu karnym Inês Matos sfaulowała Katarzynę Włodarczyk, a rzut karny na drugą bramkę zamieniła Bała. Mało tego. W 36. minucie gwiazda KS Nowy Świt Górzno minęła rywalkę na lewej stronie i wystawiła piłkę na środek pola karnego do Wiktorii Pietrzyk. Ta nie trafiła czysto w piłkę, a wyszła z tego.. efektowna podcinka nad bramkarką.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Trener Portugalii Luís Conceição wziął czas i zaordynował grę w przewadze. To popłaciło, bo błyskawicznie na 2:3 piłkę do bramki wepchnęła Carolina Rocha, a minutę później wyrównała Lidia Moreira. Teraz to sztab polskiej polskiej reprezentacji wziął czas. Gospodynie dalej grały z Fifó w roli bramkarki i trzykrotnie były bardzo bliskie decydującego trafienia. Polki jednak przetrwały do końcowej syreny, niespodziewanie remisując z Portugalią 3:3. 

Mecz towarzyski kobiet: Portugalia - Polska 3:3 (1:1)

bramki: Fifó (2), Carolina Rocha (36), Lidia Moreira (37) - Agata Bała 2 (13-przedłużony rzut karny, 26-karny), Wiktoria Pietrzyk (36).
Portugalia: Ana Catarina, Odete Rocha - Inês Matos, Fifó, Maria Pereira, Carolina Pedreira - Helena Nunes, Marta Teixeira, Carolina Rocha, Andreia Marques, Ana Azevedo, Kaká, Joana Moreira, Lídia Moreira.
Polska: Natalia Majewska (Andżelika Dąbek) - Agata Sobkowicz, Klaudia Kubaszek, Katarzyna Włodarczyk, Izabela Tracz - Paula Fronczak, Zuzanna Maronde, Agata Bała, Julia Szostak, Julia Basta, Wiktoria Pietrzyk (Anna Chóras, Natalia Matuszewska).