fot. (www.mlsz.hu) fot. (www.mlsz.hu)

Seniorzy dowieźli zwycięstwo z Węgrami, młodzieżówka - nie

Obie nasze reprezentacje prowadziły z Węgrami na początku drugich połów 2:0. Niestety trzy punkty zgarnęła tylko kadra A, bo młodzieżowcy dali się w końcówce dogonić, a nawet przegonić rywalom.
 

WęgryWęgry - PolskaPolska
1:2

Bramki: Gábor Kun (33) - Łukasz Tubacki (7), Tomasz Dura (11).
Węgry: Zoltán Balázs (Gyula Tóth) - Tamás Lódi, Ákos Harnisch, Zoltán Dróth, Zsolt Gyurcsányi - Norbert Öreglaki, Szabolcs Szeghy, László Bita, Gábor Kun, János Trencsényi, Norbert Lovas, János Rábl, Richárd Dávid.
Polska: Łukasz Błaszczyk (Rafał Krzyśka) - Artur Popławski, Paweł Budniak, Tomasz Dura, Rafał Franz - Michał Wojciechowski, Łukasz Tubacki, Mateusz Gepert, Dominik Solecki, Artur Jurczak, Michał Kubik, Michał Szymczak, Marcin Kiełpiński.
 
Gospodarzy po raz pierwszy poprowadził oficjalnie nowy selekcjoner Tomas Rivera. Niezgranie Madziarów wykorzystali Polacy, którzy wprawdzie też zbyt dużego doświadczenia pod wodzą Andrei Bucciola jeszcze nie mają, ale były trener Rekordu Bielsko-Biała skompletował w miarę dobrze znające się składy. Wystarczy spojrzeć na pierwszą czwórkę, która składa się z trzech byłych podopiecznych Włocha, uzupełnionych byłym "Rekordzistą" Pawłem Budniakiem. Pierwsze minuty należały więc do biało-czerwonych, którzy nie stwarzali wielu sytuacji podbramkowych, ale jeśli już się one trafiały, to potrafili je wykorzystać. W ten sposób po ledwie 11 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 0:2. Rozkręcający się gospodarze mocno przycisnęli, ale nie byli w stanie pokonać Łukasza Błaszczyka. W drugiej połowie sytuacja na boisku się zaostrzyła. Obie drużyny złapały po 5 przewinień, ale o ile Polacy do końca grali już zdyscyplinowani, to Węgrzy popełnili najpierw 6., a potem 7. faul. Niestety pierwszego nie wykorzystał Artur Popławski, a następnego Tomasz Dura. Kontaktowy gol strzelony już w przewadze jeszcze bardziej podkręcił emocje, na szczęście naszym zawodnikom udało się dowieźć do końca jednobramkowe prowadzenie.

- Polacy w pierwszej połowie oddali dwa celne strzały i dwa razy trafili do siatki - mówił po meczu rozgoryczony Tomas Rivera. Selekcjoner naszych bratanków długo nie załamywał jednak rąk - Moi piłkarze ciężko pracowali, grali z całego serca, więc w przyszłość patrzę z optymizmem. Naszym głównym celem są bowiem dopiero baraże o mistrzostwa Europy, w których mierzymy się z Ukrainą - powiedział. Wygraną ekscytował się za to Kazimierz Greń. - Dzisiaj polscy futsaliści nam wszystkim sprawili wielką przyjemność. Pokonać Węgrów na ich własnym terenie to świetny wynik. Czuję, że trener Andrea Bucciol rozpoczął budowę drużyny na lata - powiedział dla strony PZPN szef Komisji Futsalu i Piłki Plażowej, przebywający z kadrą na Węgrzech.
 

WęgryWęgry U21 - PolskaPolska U21
3:2

Bramki: Krisztián Ragadics 3 - Michał Marek, Mateusz Jedliński.
Węgry U21: ÁronKovács (Márk Boldizsár) - Péter Komáromi, Kristóf Andorka, Renátó Kulik, Péter Szabó - Krisztián Ragadics, Szabolcs Horváth, Norbert Horváth, Róbert Érsek, Dániel Karas, Szabolcs Balog, András Balazsin.
Polska U21: Maciej Foltyn (Michał Widuch) - Marek Bugański, Przemysław Siuchno, Mateusz Jedliński, Michał Marek - Paweł Bogucki, Paweł Martyn, Mateusz Omylak, Adam Wachoński, Michał Grecz, Bartłomiej Sitko, Bartosz Byszko, Samuel Jania.
 
Mecz młodzieżówek został rozegrany wcześniej, ale jego przebieg wyglądał bardzo podobnie do późniejszego pojedynku seniorskich reprezentacji. Do czasu. Różnica była taka, że do przerwy Polacy prowadzili tylko 1:0, drugą bramkę zdobywając tuż po wznowieniu gry. W 26. minucie gospodarze zanotowali kontaktowe trafienie, ale biało-czerwoni nie pozwolili im rozwinąć skrzydeł i dobrze się bronili. W końcówce zabrakło jednak odrobiny szczęścia. Węgrzy wyrównali po drugim golu Krisztiána Ragadicsa, którą to bramkę można by jednak spokojnie uznać za trafienie samobójcze, bo piłka wpadła pod poprzeczkę po rykoszecie od jednego z naszych juniorów. Chwilę później było już 3:2, gdy hat-trick skompletował Ragadics, strzelając z przedłużonego rzutu karnego między nogami naszego golkipera. Trener Gerard Juszczak szybko wycofał jeszcze bramkarza, ale powodzenia to nie przyniosło.

We wtorek przed Polakami dwa pojedynki ze Słowacją, której młodzieżowcy wygrali w poniedziałek z Czechami 3:2, ale seniorzy polegli aż 1:5. Kadra A naszych rywali w całości składa się z zawodników Slov-Matica FOFO Bratysława. W jakiejś mierze będzie więc to rewanż za porażkę w Beskidy Futsal Cup mistrza Słowacji z Rekordem Bielsko-Biała.
  • poniedziałek 2 września 2013:
    10:00 Czechy U21 - Słowacja U21 2:3 (0:1)
    12:30 Węgry U21 - Polska U21 3:2 (0:1)
    15:30 Czechy - Słowacja 5:1 (2:1)
    18:00 Węgry - Polska 1:2 (0:2)
  • wtorek 3 września 2013:
    10:00 Polska U21 - Słowacja U21
    12:30 Węgry U21 - Czechy U21
    15:30 Polska - Słowacja
    18:00 Węgry - Czechy
  • środa 4 września 2013:
    10:00 Polska U21 - Czechy U21
    12:30 Węgry U21 - Słowacja U21
    15:30 Polska - Czechy
    18:00 Węgry - Słowacja