Katarzyna Włodarczyk: Mam nadzieję, że nasz sukces będzie krokiem milowym w rozwoju kobiecego futsalu fot. Futsal Week

Katarzyna Włodarczyk: Mam nadzieję, że nasz sukces będzie krokiem milowym w rozwoju kobiecego futsalu

– W momencie straty drugiej bramki nie wkradła się w nasze szeregi panika, tylko jeszcze większe skupienie i ciągła wiara - mówi Katarzyna Włodarczyk, kapitan reprezentacji Polski kobiet, po zremisowanym 2:2 meczu z Finlandią, który zapewnił nominacje na mundial na Filipinach.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Polki w sobotnim meczu do przerwy prowadziły 1:0 po golu z przedłużonego rzutu karnego Agaty Bały. Mimo przygniatającej momentami przewagi Biało-Czerwone nie były w stanie po raz drugi pokonać fińskiej bramkarki, rywalki za to zdobyły dwie bramki i to one były bliżej mistrzostw świata. Na 17 sekund przed końcową syreną, grając w przewadze Polki zdołały wyrównać - trafienie na wagę awansu na mundial zanotowała Bała. Asystę przy tej bramce zaliczyła Katarzyna Włodarczyk.

– Przez cały mecz czułyśmy się zespołem lepszym i dominującym na boisku – opowiada w rozmowie z Futsal-Polska.pl kapitan polskiej reprezentacji. Niestety, czasem zdarzają się takie mecze, że prowadzimy grę, oddajemy mnóstwo strzałów, ale ostatecznie piłka nie wpada do siatki. Natomiast my cały czas wierzyłyśmy, że awansujemy. W momencie straty drugiej bramki nie wkradła się w nasze szeregi panika, tylko jeszcze większe skupienie i ciągła wiara – zapewnia Włodarczyk. 

Zawodniczka Amplus Słomniczanki Słomniki przyznaje, że pojedynek z Finlandią był niezwykłym rollercoasterem dla kibiców. – Na szczęście z happy endem. To niezwykle cenne doświadczenie dla naszego zespołu – zaznacza. – I oczywiście piękny dzień w karierze każdej z nas – dodaje.

Pytana o wyrównującą bramkę na wagę awansu wychowanka AZS-u Uniwersytet Warszawski tłumaczy, że drużyna miała „przygotowane ustawienie, kto ma gdzie się ustawić do rozegrania przewagi”. – Natomiast samo rozegranie było dość spontaniczne, ale wyszło kapitalnie – przyznaje.

Polki w przeszłości trzykrotnie odpadały w eliminacjach mistrzostw Europy, za to zakwalifikowały się na historyczne, pierwsze mistrzostwa świata kobiet w futsalu. Na mundialu nigdy nie zagrały za to polskie piłkarki, choć Stary Kontynent wysyła tam aż osiem drużyn (na futsalowe MŚ - cztery), a kobiecy futbol może liczyć obecnie na stosunkowo dobrą promocję. – Mam ogromną nadzieję, że nasz sukces będzie krokiem milowym w rozwoju kobiecego futsalu w Polsce – mówi kapitan reprezentacji, prowadzonej przez Wojciecha Weissa. – Miałyśmy świadomość przed turniejem, że walczymy nie tylko o spełnienie naszych marzeń, ale również o rozgłos dla dyscypliny i jej rozwój – podkreśla Katarzyna Włodarczyk.

Mistrzostwa świata w futsalu kobiet odbędą się na Filipinach na przełomie listopada i grudnia 2025 r. Udział w turnieju weźmie 16 reprezentacji, z czego sześć miejsc jest już zajętych - oprócz Polski zakwalifikowały się także: Hiszpania, Portugalia, Włochy i Nowa Zelandia oraz gospodarz, Filipiny.