Błażej Korczyński po awansie na mistrzostwa Europy w futsalu: Staliśmy się monolitem fot. Konrad Kwolek/ Podkarpacki ZPN

Błażej Korczyński po awansie na mistrzostwa Europy w futsalu: Staliśmy się monolitem

Dzisiaj ten zespół po prostu jest jak taki walec, który idzie z meczu do meczu i to widać po mentalu zawodników – komplementował swoich zawodników trener Błażej Korczyński po wygranym spotkaniu z Turcją w Mielcu i awansie na mistrzostwa Europy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Biało-Czerwoni wygrali w czwartek z Turcją 6:0 i są już pewni awansu na mistrzostwa Europy. Po raz drugi w tych eliminacjach rywale nie zdołali wbić Polakom ani jednego gola (wcześniej w Lubinie nie udało się to Mołdawii). W pięciu meczach nasza reprezentacja straciła tylko trzy bramki.

Trener Błażej Korczyński nie w pełni był jednak usatysfakcjonowany wynikiem konfrontacji w Mielcu. – Zespół klasowy pracuje przez cały czas i wykorzystuje sytuacje. Lekceważenie sytuacji i podchodzenie na luzie gdzieś się później mści w przyszłości. Uważam więc, że ta praca jest ważna i jeżeli można, to trzeba wygrać 10:0. Jeśli nie da się, to wygrywa się tyle, ile się wygrywa. A mogliśmy wygrać wyżej – mówił przed kamerami TVP Sport. 

Selekcjoner chwalił jednak też zawodników, przede wszystkim ich nastawienie mentalne i „pewność siebie przed meczami”. – Nie ma już obaw, jak my zagramy mecz. Jeszcze niedawno, w niedalekiej przeszłości mieliśmy takie sytuacje, że czasem obawialiśmy się, co zagramy. Dzisiaj ten zespół po prostu jest jak taki walec, który idzie z meczu do meczu i to widać po mentalu zawodników – mówił.

Pytany o to, gdzie jego drużyna poczyniła największy postęp, Korczyński wskazał właśnie na tzw. mental. – Staliśmy się takim monolitem i zaczęliśmy pracę wewnętrzną. Zaczęliśmy rozmawiać więcej o tym, jak powinniśmy się wspierać i chyba tu zrobiliśmy największy skok właśnie w tej części mentalnej, pewności siebie, co się przyniosło z ogromną siłą na boisko – oceniał. Wskazał też na zmianę w swojej pracy. – Jeśli parę lat temu myślałem, że taktyka, fizyka jest najważniejsza, to dzisiaj widzę, jak ta głowa popchnęła nas o kilka stopni. Bo myśleliśmy już, że jesteśmy bliscy sufitu dla nas. A się okazało, że głowa przesunęła sufit dużo dalej. Chyba to jest coś, co w tych eliminacjach, w tym ostatnim czasie było dla nas kluczowe – tłumaczył. 

Reprezentacja w dotychczasowych meczach zdobyła 22 bramki, tracąc zaledwie trzy. Co jest dla trenera polskiej reprezentacji ważniejsze? – Mimo wszystko jednak zaczynamy od tego, żeby nie tracić bramek, więc te tylko trzy stracone to świetna rzecz – odparł Korczyński. — Oczywiście, te 22 (zdobyte - red.) też jak najbardziej cieszą, zwłaszcza te sześć strzelonych ze Słowacją w pięknym meczu w naszym wykonaniu. Nie rozdzielałbym tego na obronę i atak. Po prostu graliśmy dobrze we wszystkich fazach i to dało nam takie wyniki – podsumował. 

Szkoleniowiec został też zapytany o pierwsze przymiarki do składu na mistrzostwa Europy. – Pamiętajmy, że do Euro jest kilka ładnych miesięcy. To jest dużo czasu i może się wszystko wydarzyć. (...) Będzie ból głowy, ale obyśmy mieli taki ból głowy, żeby tego kłopotu bogactwa było u nas dużo – mówił Błażej Korczyński. I zapowiedział, że na turnieju, który na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku odbędzie się na Litwie i Łotwie, polska reprezentacja będzie walczyć o medale.