Polska - Kanada 5:1 w przedostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami świata kobiet
Polska wygrała z Kanadą 5:1 w towarzyskim meczu reprezentacji kobiet, rozegranym w stolicy Filipin, Manili. Było to przedostatnie testowe spotkanie Biało-Czerwonych przed inauguracją mistrzostw świata w futsalu.
Polki nie miały problemu z wygraną nad słabszym rywalem, ale nie wynik pojedynku był najważniejszy - podkreślała od razu po meczu Katarzyna Włodarczyk, zdobywczyni jednej z bramek. – Spotkanie było bardzo wartościowe pod kątem nadchodzącego turnieju. Mogłyśmy przećwiczyć naszą grę ofensywną, jednocześnie pamiętając o ścisłych założeniach defensywnych. Fajnie, że strzeliliśmy pięć goli, niestety, przytrafiła się jedna stracona bramka, ale to nas w żaden sposób nie denerwuje – mówiła.
W podobnym tonie wypowiedział się selekcjoner Wojciech Weiss. – Na pewno wynik bardzo nas cieszy, bo było to przekonujące zwycięstwo. Przez cały czas mieliśmy mecz pod kontrolą – mówił. Nie było żadnych obaw o wynik, natomiast i tak był on sprawą drugorzędną – dla nas ważniejsza jest gra, realizowanie założeń przez dziewczyny, a to dzisiaj było na całkiem dobrym poziomie – podkreślał.
Wynik spotkania w 9. minucie otworzyła wczorajsza jubilatka, Klaudia Dymińska. Później, oprócz Włodarczyk, swoje bramki dołożyły Izabela Tracz i Julia Szostak, a piątego gola zapisano jako trafienie samobójcze jednej z Kanadyjek. – Pracujemy dalej. Za dwa dni mamy istotny sparing z Iranem. Najważniejsze jest, aby dopisało zdrowie; reszta jest w naszych nogach, o co jestem spokojna – zapewniła kapitan polskiej reprezentacji.
Włodarczyk wspomniała o zdrowiu także w kontekście aklimatyzacji na Filipinach. – Już powoli nasze organizmy adaptują się do tej strefy czasowej i do klimatu, także myślę, że wszystko przebiega w odpowiednim rytmie – stwierdziła. Weiss zaznaczył, że jest to sprawa indywidualna. – Jedne przechodzą aklimatyzację lepiej, drugie nieco gorzej. Pogoda i klimatyzacja dają nam w kość, bo jest trochę przeziębień, ale myślę, że do pierwszego meczu wszystkie będą już zdrowe i w pełni gotowe – podsumował trener.
W niedzielę 16 listopada o godz. 18:00 lokalnego czasu (11:00 w Polsce) Biało-Czerwone w ostatnim teście przed mundialem zagrają z Iranem. Będzie to przeciwnik znacznie silniejszy niż Kanada (w aktualnym rankingu FIFA plasuje się na 9. miejscu, Polska jest na 14. pozycji), który – jak tłumaczył wcześniej Weiss – ma nam pomóc „rozgryźć” styl reprezentacji Filipin – gospodarza mistrzostw świata i rywala w pierwszym meczu na turnieju.
Polki mierzyły się z Iranem dotąd tylko raz – w 2016 roku na turnieju w Krasnogorsku przegrały 1:2. Z obecnego składu reprezentacji spotkanie tamto, oprócz Weissa, pamięta tylko bramkarka Andżelika Dąbek.
Mecz towarzyski: Polska - Kanada 5:1 (3:0)
bramki: Klaudia Dymińska (9), Izabela Tracz (16), Katarzyna Włodarczyk (20), Shayla He - samobójcza (26), Julia Szostak (31) – Shayla He (35).
Polska: Natalia Majewska, Andżelika Dąbek, Wioletta Myjak – Izabela Tracz, Klaudia Kubaszek, Katarzyna Włodarczyk, Klaudia Dymińska – Paula Fronczak, Anna Chóras, Zuzanna Maronde, Agata Bała, Julia Szostak, Julia Basta, Wiktoria Pietrzyk, Natalia Matuszewska.
Kanada: Lea Palacio-Tellier, Jadyn Steinhauer – Jade Houmphanh, Sophie Therrien, Shayla He, Esther Brossard – Erika Pion, Maude Lagacé, Joelle Gosselin, Cynthia Gaspar-Freire, Stephie-Ann Dadaille, Erica Hindmarsh, Magali Gagné, Katerine Delev.
