Omar Rahou z trzema bramkami prowadzi jak na razie w klasyfikacji strzelców UEFA Futsal Euro 2026
fot. Oliver Hardt - UEFA/UEFA via Getty Images
Mistrzostwa Europy w futsalu: Hiszpanie pokazali połowę mocy, Belgowie wygrali po 30 latach
W trzecim dniu mistrzostw Europy w futsalu Hiszpanie pewnie pokonali Słowenię a Belgia wysoko wygrała z Białorusią.
Belgia nie była faworytem pierwszego piątkowego starcia w Lublanie. To Białoruś jest wyżej w rankingu FIFA, w eliminacjach niespodziewanie poradziła sobie z Włochami i szykowana była na „czarnego konia” turnieju. Przewidywania te jednak się nie sprawdziły. Już na początku meczu wynik otworzył Omar Rahou, ustawiając Belgię w roli drużyny broniącej i kontratakującej. Do przerwy więcej bramek nie padło, w drugiej części Białoruś siłą rzeczy częściej prowadziła grę, miała kilka niezłych okazji, ale zaporę nie do przejścia stanowił filigranowy bramkarz Dries Vrancken.
Rahou skończył mecz z hat trickiem na koncie. Szczególnie efektownie podwyższył na 2:0 – choć zwykle gra jako skrzydłowy, niczym doświadczony pivot poradził sobie z ostatnim obrońcą i efektownym, technicznym strzałem posłał piłkę do siatki. W końcówce spotkania Białorusini grali z wycofanym bramkarzem, co nie przyniosło im korzyści, za to skończyło się dwoma kolejnymi trafieniami Belgii. Choć walka o drugie miejsce w grupie C miała być wyrównana, Białoruś wydaje się stać obecnie na straconej pozycji - zakładając porażkę z Hiszpanią, wstępnie do awansu do fazy pucharowej potrzebowałaby zwycięstwa nad Słowenią co najmniej równie wysokiego, jak porażka z Belgią.
Dla Belgii mecz sędziowany przez Damiana Grabowskiego to pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach Europy od... 30 lat. Choć w finałach grali już sześć razy, na koncie mieli do wczoraj zaledwie dwa zwycięstwa - oba na pierwszym czempionacie Starego Kontynentu w 1996 roku. Zajęli wówczas trzecie miejsce. Białoruś gra po raz drugi i na pierwszą wygraną wciąż musi poczekać.
Również cztery bramki, ale do przerwy, strzelili w drugim piątkowym meczu Hiszpanie. Widać było, że trener Jesús Velasco tchnął nowego ducha w drużynę, która zaskakująco szybko - w 1/8 finału - pożegnała się z ostatnimi mistrzostwami świata w Uzbekistanie. Selekcjoner Hiszpanów zdecydował się na grę trzema czwórkami, z których każda prezentowała inny styl, co wprowadzało dużo zamieszania w szeregach jednego z gospodarzy Futsal Euro.
W drugiej połowie Hiszpanie jednak stanęli, zadowalając się wysokim prowadzeniem. Słoweńcy skarcili ich za to jednym trafieniem - autorstwa Mateja Fideršeka, w przeszłości zawodnika Piasta Gliwice. Na trybunach Areny Stožice zasiadło 8109 widzów, co jak na razie jest rekordem turnieju.
W sobotę, jako ostatnia, grę inauguruje „polska” grupa D. Najpierw, o 14.30 Włochy zmierzą się z Portugalią, a trzy godziny później rywalem Biało-Czerwonych będą Węgry.
UEFA Futsal Euro 2026 - grupa C
- piątek 22 stycznia
17:30
Białoruś -
Belgia 0:3 (0:1)
⚽ Omar Rahou 3 (4, 30, 38), Steven Dillien (39).
20:30
Słowenia -
Hiszpania 1:4 (0:4)
⚽ Matej Fideršek (28) - Antonio Pérez (1), Miguel Mellado (7), José Antonio Raya (16), Jesús Gordillo (18). - poniedziałek 26 stycznia
17:30
Białoruś -
Hiszpania
20:30
Belgia -
Słowenia - czwartek 29 stycznia
17:30
Słowenia -
Białoruś
17:30
Hiszpania -
Belgia
| Tabela grupy C | M | Pkty | Bramki |
| 1. |
1 | 3 | 4-0 |
| 2. |
1 | 3 | 4-1 |
| 3. |
1 | 0 | 1-4 |
| 4. |
1 | 0 | 0-4 |