Błażej Korczyński: Przegraliśmy na poziomie mentalnym. Nie sądziłem, że to możliwe fot. Oliver Hardt - UEFA/UEFA via Getty Images

Błażej Korczyński: Przegraliśmy na poziomie mentalnym. Nie sądziłem, że to możliwe

 

Po meczu Węgry - Polska, przegranym przez Biało-Czerwonych 2:4, głos zabrali selekcjonerzy obu reprezentacji.

– To tak, jakbyśmy wygrali mistrzostwa Europy – cieszył się po zwycięstwie hiszpański szkoleniowiec Węgrów, Sergio Mullor. Podkreślił, że wygrana jest „ogromnie ważne dla Węgier — dla wiary w ten sport oraz dla krajowej federacji, która naprawdę mocno wspiera futsal”. – Muszę pogratulować naszym zawodnikom i całemu sztabowi, bo przygotowaliśmy plan na ten mecz i zdobyliśmy punkty, na które zasłużyliśmy. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze – ocenił w rozmowie z portalem UEFA.

Jako klucz do triumfu Mullor wskazał wiarę. – Niedawno rozegraliśmy sparing z Serbią i byliśmy bardzo, bardzo słabi (Węgrzy przegrali 2:5 - przyp. red.). Nastawienie zespołu nie było dobre i trochę baliśmy się tego, co wydarzy się na mistrzostwach Europy. Teraz zrozumieliśmy, że kiedy jesteśmy drużyną i rywalizujemy razem, możemy odnieść sukces – mówił. 

– Nie mamy nic do stracenia – to nasz sekret – kontynuował hiszpański szkoleniowiec. – Spróbujemy sprawić Portugalii problemy i postaramy się, by do samego końca mieć szansę na zwycięstwo – dodał, pytany o kolejny mecz w grupie. 

Błażej Korczyński: Zagraliśmy może na 60 proc. możliwości

Z oczywistych względów w zgoła odmiennym nastroju był Błażej Korczyński. – Ten mecz przegraliśmy na poziomie mentalnym – ocenił. – Straciliśmy kapitana (Tomasza Kriezela po czerwonej kartce w 14. minucie – przyp. red.) i później moi zawodnicy nie grali już dobrze, nie czuli się pewnie – stwierdził.

Selekcjoner zdradził, co mówił swoim futsalistom w przerwie, przy prowadzeniu 2:1. – Powiedziałem: „OK, wygrywamy. Początek nie był dobry, ale zdobyliśmy dwie bramki, więc jesteśmy na dobrej drodze”. Ale czasami można powiedzieć wszystko. Jeśli głowa nie pracuje właściwie, to prawdopodobnie nie da się niczego zawodnikom przekazać – powiedział. 

Polacy nadal czekają na pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach Europy, choć jest to już ich czwarty start na tej imprezie. – Myślę, że za każdym razem mamy ten sam problem. Graliśmy bardzo trudne mecze i uważałem, że jesteśmy na to gotowi. Dla pięciu zawodników to już trzecie Euro, dla kolejnych trzech – drugie. Wydaje mi się, że mamy więcej doświadczenia niż Węgry. Nie wiem, co mam powiedzieć, bo nie sądziłem, że możemy przegrać ten mecz na poziomie mentalnym – podkreślił. 

Pytany o kolejny mecz, z Włochami, trener reprezentacji Polski odpowiedział dobitnie. – Musimy zacząć grać. Może teraz uda się oczyścić głowy i zacząć grać tak, jak potrafimy na co dzień – mówił. – Dzisiaj zagraliśmy może na 60 proc. możliwości. Moi zawodnicy potrafią grać znacznie lepiej i być może ten następny mecz będzie lepszy. Mam taką nadzieję – zakończył Błażej Korczyński. 

Z Włochami Polska zagra we wtorek 27 stycznia o godz. 20.30. Transmisja spotkania w TVP Sport.