Polska - Włochy na mistrzostwach Europy w futsalu. Gdzie oglądać? Transmisja fot. Futsal Week

Polska - Włochy na mistrzostwach Europy w futsalu. Gdzie oglądać? Transmisja

We wtorek 27 stycznia w drugim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy w futsalu Polska zmierzy się z Włochami w meczu „ostatniej szansy”.

Po porażce na inaugurację zmagań w Lubalnie z Węgrami, Biało-Czerwoni stoją pod ścianą. Zakładając wygraną Portugalii z Węgrami w pierwszym wtorkowym meczu (godz. 17:30), kolejna porażka Polaków sprawi, że nie tylko stracą wszelkie szanse na awans do fazy pucharowej, ale też odpadną z mistrzostw Europy jako pierwsi i bez względu na wynik ostatniego, czwartkowego spotkania, zajmą ostatnie miejsce w grupie. 

By na poważnie myśleć o przedłużeniu nadziei na awans, zawodnicy Błażeja Korczyńskiego muszą z Italią wygrać. Remis nie przekreśli całkowicie szans na przejście dalej, ale ograniczy je do minimum. Wówczas nie dość, że potrzebne byłoby zwycięstwo z obrońcami tytułu w czwartkowym meczu, to jeszcze korzystnym wynikiem musiałby się zakończyć pojedynek Włochów z Węgrami. 

Ostatni raz Polska z Włochami grała w 2018 roku, tuż przed... poprzednimi mistrzostwami Europy w Lublanie. W sparingu, rozegranym tydzień przed pamiętnym meczem z Rosją, Biało-Czerwoni przegrali aż 0:7. Był to piąty pojedynek, w którym Korczyński prowadził reprezentację jako pierwszy trener. W przeszłości starcia z Włochami były znacznie częstsze - graliśmy z nimi łącznie 18 razy (więcej tylko z Czechami, Węgrami, Słowacja i Ukrainą). Niestety, bilans jest bardzo niekorzystny – tylko raz udało się nam wygrać, a dwukrotnie zremisować. Nigdy w starciu o punkty.

Co ciekawe, w meczu z 2018 r. uczestniczyło aż ośmiu futsalistów, którzy i teraz staną naprzeciwko siebie. Byłoby ich nawet więcej, ale za czerwoną kartkę pauzować będzie Tomasz Kriezel. W barwach Azzurri ponownie wystąpią więc: 40-letni już Fabrício Calderolli, który niemal równo 8 lat temu (mecz rozegrano 22 stycznia) strzelił nam dwa gole, rok młodszy Alex Merlim (1 bramka), a także Júlio de OliveiraGiuliano Fortini. Po naszej stronie, oprócz Kriezela, mecz ten pamiętają Michał Kałuża, Michał Widuch, Michał Kubik i Mikołaj Zastawnik

– Po porażce w pierwszym meczu nastroje nie są najlepsze, ale musimy podnieść głowy i walczyć dalej. Aby pokonać Włochy, musimy pokazać pełnię naszych możliwości – mówi przed meczem trener Korczyński, cytowany przez portal UEFA. Przegrana z Włochami sprzed ośmiu lat to jego najwyższa porażka w roli selekcjonera drużyny narodowej. Salvo Samperi, szkoleniowiec reprezentacji Włoch, ocenia, że dla jego zespołu będzie to „decydujący mecz”. – Zmierzymy się z silnym zespołem, który w ostatnim czasie bardzo się rozwinął i również potrzebuje punktów, by spróbować awansować do fazy pucharowej. Jesteśmy jednak świadomi własnych możliwości i nie możemy się doczekać wyjścia na boisko, by rywalizować na najwyższym poziomie – stwierdził. 

Mecz Polska - Włochy w Arenie Stožice w Lublanie rozpocznie się o godz. 20.30. Sędziować go będą Dominykas Norkus z Litwy i Arttu Kyynaeraeinen z Finlandii. Transmisja spotkania w TVP Sport, na sport.tvp.pl i w aplikacji mobilnej. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to