Błażej Korczyński: Biorę pełną odpowiedzialność za wyniki
– Wiedzieliśmy, że w takim meczu nie będziemy stroną dominującą, ale będziemy mieli swoje sytuacje. Jeżeli jednak ich nie wykorzystujesz, to nie możesz myśleć o wygranej – powiedział po meczu z Włochami trener polskiej reprezentacji, Błażej Korczyński. Porażka 0:4 oznacza, że Biało-Czerwoni nie mają szans na awans do fazy pucharowej.
Włosi byli stroną dominującą przez większość meczu, w pierwszej połowie dokumentując tę przewagę trzema trafieniami. Druga połowa była już bardziej wyrównana. Także ją Polacy jednak przegrali. Zawodnicy Błażeja Korczyńskiego trzykrotnie trafiali w słupek i nie wykorzystali przedłużonego rzutu karnego.
– W meczach z czołowymi reprezentacjami, takimi jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy musisz wykorzystywać swoje sytuacje. My mieliśmy w tym meczu okazje, również w drugiej połowie, ale musisz je po prostu wykorzystać. Musisz mieć jakość, by je wykończyć – mówił po meczu trener, cytowany przez laczynaspilka.pl. – Możemy taktycznie poukładać zespół, mieć strategię, ale w pewnym momencie to nie ja przykładam nogę na parkiecie – dodał Korczyński, podkreślając, że „bierze za wyniki pełną odpowiedzialność”.
– Wiedzieliśmy, że w takim meczu nie będziemy stroną dominującą, ale będziemy mieli swoje sytuacje. Jeżeli jednak ich nie wykorzystujesz, to nie możesz myśleć o wygranej. Brakuje nam takiego wyrachowania. W drugiej połowie zaczęliśmy walczyć, zbliżać się do rywala, przeciwnik już nie radził sobie tak dobrze jak przed przerwą, już nie spychał nas tak do defensywy, ale znowu brakowało nam jakości. I to rywal zdobył bramkę – ubolewał szkoleniowiec.
Zdaniem selekcjonera gdyby tak jak z Włochami Polacy zagrali trzy dni wcześniej z Węgrami, to tamtego spotkania by nie przegrali. – To dla nas chyba kolejna lekcja. Tylko my całe życie musimy chodzić do szkoły po lekcje... – zauważył.
Pytany o ostatni mecz Polski na mistrzostwach Europy, w czwartek z Portugalią, trener zapowiedział, że reprezentacja chce „godnie pożegnać się z tym turniejem”. – To nie będzie łatwe zadanie, a wręcz jedno z trudniejszych. Wróci Tomek Kriezel, mamy Grzegorza Haraburdę. Mamy niewiele czasu, ale poszukamy jakichś rozwiązań. Będziemy chcieli wygrać ten mecz. Będziemy się cieszyć tym spotkaniem, w końcu to mecz z Portugalią. Możemy przegrać, ale na pewno się nie poddamy bez walki – zapewnił.
Portugalia, zwycięzca dwóch ostatnich edycji UEFA Futsal Euro, nie przegrał na tej imprezie 13 kolejnych spotkań. Ostatni raz na mistrzostwach Europy zawodnicy trenera Jorge Braza schodzili z parkietu pokonani 8 lutego 2016 r., gdy w ćwierćfinale turnieju w Belgradzie ulegli Hiszpanii.