Polska powalczyła z Portugalią, ale kończy mistrzostwa Europy bez punktu fot. Oliver Hardt – UEFA/UEFA via Getty Images

Polska powalczyła z Portugalią, ale kończy mistrzostwa Europy bez punktu

Reprezentacja Polski przegrała w Lublanie z Portugalią w swoim ostatnim meczu na mistrzostwach Europy w futsalu. Biało-Czerwoni okazali się najsłabszą drużyną turnieju. 

Polacy rozpoczęli mecz odważnie i wysoko, wywierając presję na boisku i od początku stwarzając problemy Portugalczykom. Faworyci potrzebowali sześciu minut, aby przełamać impas szybką kontratakiem. Polska do tego momentu grała znakomicie, ale nie zdołała powstrzymać broniących tytułu mistrzów przed objęciem prowadzenia, gdy do Tomása Paçó dograł Pauleta

Mimo prowadzenia trener Portugalii Jorge Braz nie był zadowolony z tego, co działo się na parkiecie i motywował swoich podopiecznych. Ci nie chcieli jednak wrzucić piątego biegu, tylko momentami wchodząc na czwarty. Niemniej Polacy grali swój najlepszy mecz w Lublanie, a ich nieustanna presja nie pozwalała Portugalii pokazać potencjału ofensywnego. Wyrównali w 14. minucie, gdy w końcu przełamał się Sebastian Leszczak, trafiając do siatki prosto z rzutu wolnego. 

Zdenerwowany Braz szybko wziął czas, bo wyrównanie było jak najbardziej zasłużone. Przerwa podziałała tak jak powinna - z dystansu kapitalnie przymierzył André Coelho. Ale wkrótce znów był remis, bo Tomasz Kriezel po raz kolejny idealnie zagrał z autu do Mikołaja Zastawnika, a ten równie idealnie uderzył na bramkę. Do szatni Biało-Czerwoni schodzili z poczuciem niedosytu, a szansa niewykorzystana przez Macieja Jankowskiego może (powinna) śnić mu się po nocach. 

W drugiej połowie Portugalia próbowała narzucić szybsze tempo i stworzył sobie więcej dogodnych okazji. Przy braku koncentracji, spowodowanym być może pewnym już awansem, brakowało jednak skuteczności. Kwestię zwycięstwa mogła bowiem rozstrzygnąć nie tak późno, jak ostatecznie miało to miejsce. Już w 24. minucie Tomás Paçó świetnie znalazł się w polu karnym, lecz uderzył wprost w Michała Kałużę, wybranego później MVP meczu. Dwie minuty później w wybornej sytuacji po błędzie Mateusza Madziąga w zewnętrzną część słupka trafił Rúben Góis.

Intensywność gry Polaków nieco spadła w końcówce meczu, trudno bowiem przez pełne 40 minut utrzymać tak wysoką presję. Niemniej, po polskiej stronie bliski skutecznej finalizacji, po wgraniu Piotra Skiepki, był Michał Marek. Z drugiej strony nie popisał się Pauleta, niecelnie uderzając na pustą w zasadzie polską bramkę. Katastrofa nadeszła w 37. minucie. Jankowski został ograny przez Pauletę przy linii, wgrania na długi słupek nie przeciął Kriezel, a z bliska piłkę do siatki wpakował Rúben Góis. 

Błażej Korczyński zareagował grą w przewadze, a w rolę lotnego bramkarza po raz ostatni w karierze wcielił się Michał Kubik. Manewr ten przyniósł jedną sytuację, po której serce mogło zabić mocniej Jorge Brazowi - na kilkadziesiąt sekund przed końcem wyrównać mógł Zastawnik. 

Bez wątpienia był to najlepszy mecz reprezentacji Polski na tym turnieju, ale uczciwie trzeba też przyznać, że był to najsłabszy pojedynek w wykonaniu Portugalii. W całym spotkaniu obrońcy tytułu oddali zaledwie 28 strzałów i nigdy nie weszli na poziom, który zaprezentowali np. na początku drugiej połowy z Włochami. Niespecjalnie szafowali też rozwiązaniami stałych fragmentów gry, jakby zostawiając je na ważniejsze z ich puntu widzenia starcia. Mimo to pokonali zdeterminowanych Polaków i nie można powiedzieć, że niezasłużenie. 

Polacy wracają do domu po najsłabszym Futsal Euro za kadencji Błażeja Korczyńskiego. Portugalczycy w niedzielę zagrają w ćwierćfinale z Belgią. Z grupy D awans wywalczyli także Włosi, którzy męczyli się z Węgrami, tylko z nimi remisując. O półfinał zagrają z Hiszpanią. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

UEFA Futsal Euro 2026. Grupa D: Portugalia - Polska 3:2 (2:2)

bramki: Tomás Paçó (6), André Coelho (15), Rúben Góis (37) - Sebastian Leszczak (14), Mikołaj Zastawnik (18)
żółte kartki: Kutchy - Michał Marek.
Portugalia: Edu (Bernardo Paçó) - Afonso Jesus, Kutchy, Lúcio Jr., Diogo Santos - André Coelho, Tomás Paçó, Rúben Góis, Erick Mendonça, Bruno Coelho, Pany Varela, Tiago Brito, Pauleta.
Polska: Michał Kałuża (Michał Widuch) –  Mikołaj Zastawnik, Sebastian Grubalski, Tomasz Kriezel, Grzegorz Haraburda - Michał Kubik, Mateusz Madziąg, Piotr Skiepko, Paweł Kaniewski, Kacper Pawlus, Sebastian Leszczak, Michał Marek, Maciej Jankowski. 

Tabela grupy D M Pkty Bramki
1. PT Portugalia 3 9 14-5
2. IT Włochy 3 4 8-8
3. HU Węgry 3 4 7-9
4. PL Polska 3 0 4-11