Młodzieżówka wzięła rewanż
W rewanżowym spotkaniu kadr młodzieżowych w Portugalii Polacy wygrali 2:0. Obie bramki padły w pierwszej połowie, po strzałach Arkadiusza Szypczyńskiego i Mikołaja Zastawnika.
Portugalia U19 - Polska U21
0:2
Bramki: Arkadiusz Szypczyński (8), Mikołaj Zastawnik (12).
Sędziowali: Pedro Peixoto i Miguel Castilho (Portugalia).
Portugalia: Diogo Metelo (Paulo Pereira) - Miguel Brito, Francisco Rodrigues, Rui Baltar, Afonso Jesus - Manuel Mesquita, Cláudio Ferreira, Ricardo Oliveira, Tiago Monteiro, Tiago Sousa, Rafael Henriques, Tiaguinho, Paulo Freitas.
Polska: Kamil Lasik (Krystian Jaszczyński) - Arkadiusz Szypczyński, Michał Hyży, Mikołaj Zastawnik, Andrzej Musiał - Łukasz Biel, Patryk Rau, Paweł Barański, Krystian Antczak, Mateusz Krzymiński, Jakopo Raubo, Robert Ślęczka, Mateusz Olczak.
Sędziowali: Pedro Peixoto i Miguel Castilho (Portugalia).
Portugalia: Diogo Metelo (Paulo Pereira) - Miguel Brito, Francisco Rodrigues, Rui Baltar, Afonso Jesus - Manuel Mesquita, Cláudio Ferreira, Ricardo Oliveira, Tiago Monteiro, Tiago Sousa, Rafael Henriques, Tiaguinho, Paulo Freitas.
Polska: Kamil Lasik (Krystian Jaszczyński) - Arkadiusz Szypczyński, Michał Hyży, Mikołaj Zastawnik, Andrzej Musiał - Łukasz Biel, Patryk Rau, Paweł Barański, Krystian Antczak, Mateusz Krzymiński, Jakopo Raubo, Robert Ślęczka, Mateusz Olczak.
- Odrobiliśmy dobrze zadanie domowe, czyli analizę meczu numer jeden. Poświęciliśmy dwie godziny pracy nad szczegółami - analiza grupowa, defensywa, ofensywa i bramkarze. Każdy trener miał coś do roboty. Już wczoraj wiedzieliśmy, że nie było źle, ale... wyniku nie było - komentuje trener Gerard Juszczak. - Poprawa szczegółów i dwie postacie, które weszły do pierwszych dwóch czwórek - czyli Arkadiusz Szypczyński z Gatty oraz Mateusz Olczak z AZS UW - okazały się strzałem w dziesiątkę. Zagrali tak, jak od nich oczekujemy i bez tremy. Pozostali wrócili na swój poziom i mecz znów mógł się podobać - opisuje selekcjoner i dodaje - Nie jesteśmy pazerni, choć wynik mógł być dla nas jeszcze wyższy. Gra w obronie była kluczem do sukcesu. Portugalczycy praktycznie nie stworzyli sobie klarownych sytuacji, a strzały z dystansu bronił w kapitalny sposób Kamil Lasik. Jednak na wyróżnienie zasługuje cały zespół, z kapitanem Pawłem Barańskim na czele.
Z kolei Pedro Palas, trener Portugalczyków, zwracał uwagę, że spotkania z Polakami były formą zbierania doświadczenia dla jego podopiecznych. - Dla wielu z tych młodych zawodników było to debiutanckie zgrupowanie. Wiedzieliśmy, że zespoły ze wschodu Europy są bardzo konkurencyjne i silne fizycznie. Polacy udowodnili to już we wtorek, dziś jeszcze zwiększając intensywność gry w obronie. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale nie mogliśmy się przełamać. Szybko wykorzystali dwa nasze błędy i potrafili zachować swoją przewagę - powiedział Palas, zaznaczając, że mimo porażki jest zadowolony ze spotkań. - Mamy wiele wniosków do przeanalizowania po sparingach z Polakami i mogę być tylko zadowolony z postawy swoich zawodników. W marcu czeka nas kolejny trudny sprawdzian - przeciwko Hiszpanii. Te kolejne kroki są bardzo ważne, są częścią rozwoju tego zespołu.
Kadra Gerarda Juszczaka wróci do Polski już w czwartek.
Z kolei Pedro Palas, trener Portugalczyków, zwracał uwagę, że spotkania z Polakami były formą zbierania doświadczenia dla jego podopiecznych. - Dla wielu z tych młodych zawodników było to debiutanckie zgrupowanie. Wiedzieliśmy, że zespoły ze wschodu Europy są bardzo konkurencyjne i silne fizycznie. Polacy udowodnili to już we wtorek, dziś jeszcze zwiększając intensywność gry w obronie. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale nie mogliśmy się przełamać. Szybko wykorzystali dwa nasze błędy i potrafili zachować swoją przewagę - powiedział Palas, zaznaczając, że mimo porażki jest zadowolony ze spotkań. - Mamy wiele wniosków do przeanalizowania po sparingach z Polakami i mogę być tylko zadowolony z postawy swoich zawodników. W marcu czeka nas kolejny trudny sprawdzian - przeciwko Hiszpanii. Te kolejne kroki są bardzo ważne, są częścią rozwoju tego zespołu.
Kadra Gerarda Juszczaka wróci do Polski już w czwartek.
Etykiety