Jest źle, ale nadzieja umiera ostatnia fot. © FPF

Jest źle, ale nadzieja umiera ostatnia

Rozpatrując szanse Polski na awans na Mistrzostwa Europy koncentrowaliśmy się na walce o drugie miejsce w grupie. Wciąż jest to możliwe - "wystarczy" pokonać mistrzów Europy, ale najpierw Białoruś musi minimalnie wygrać z Finlandią. Czy inny wynik eliminuje nas z rywalizacji? Niekoniecznie, bo zapominamy o "lucky loserze", czyli jednej ekipie, która do barażów awansuje z trzeciego miejsca.

Ewentualna wygrana z Włochami oznaczałaby, że Polska miałaby 4 punkty i co najmniej zerowy bilans bramkowy - to dobra sytuacja wyjściowa. A w innych grupach sytuacja wygląda następująco:
  • w grupach 1, 4, 5 i 6 drużyny z trzeciego miejsca nie będą miały więcej niż 3 punkty - grają już więc de facto tylko dla przyjemności
  • najpoważniejszym faworytem do wyłonienia "lucky losera" jest grupa 7 - gdzie w czwartek Kazachstan sensacyjnie pokonał Portugalię. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że dziś Kazachowie ograją Gruzinów, a Arnaldo, Ricardinho i spółka pokonają gospodarzy. Wówczas 3 drużyny będą miały po 6 punktów, a kolejność zostanie rozstrzygnięta dzięki małej tabeli - Portugalia musi wygrać trzema bramkami, by awansować bezpośrednio z pierwszego miejsca.
  • grupa 2 to ostatni kandydat do wyłonienia "lucky losera". Tam Hiszpania (6 punktów) gra z Macedonią (4 punkty), a Węgrzy (1 punkt) ze Szwajcarią (0 punktów). Madziarzy mają do odrobienia z Helwetami 5 bramek starty, czyli tyle, ile przegrali z Hiszpanią, by z bilansem bramkowym wyjść na zero. Macedończycy ograli Szwajcarów ledwie jedną bramką, każda więc porażka powyżej jednej bramki spychałaby ich na pozycję gorszą od Polaków.
Zakładając więc niekorzystne rozstrzygnięcie w meczu Finlandia - Białoruś (a przypomnijmy - każdy inny wynik niż wygrana Białorusi zamyka nam drogę do drugiego miejsca), nadal warto walczyć z Włochami - ich pokonanie przy szczęśliwym zbiegu okoliczności w grupie 7 prawdopodobnie da nam awans do barażów jako najlepsza drużyna z trzecich miejsc. A nawet jeśli nie, to po pierwsze warto być jak najwyżej choćby ze względu na punkty rankingowe (by nie walczyć za dwa lata w preeliminacjach), a przede wszystkim... prestiż. O wygranej nad aktualnymi mistrzami Europy pisałyby - choćby w ramach ciekawostki - największe media w Polsce. Jest więc o co walczyć - do upadłego!

Wyniki 2. dnia eliminacji do UEFA Futsal Euro 2016

  • Grupa 1
    Bośnia i Hercegowina - Łotwa 7:3 (3:0)
    Holandia - Rosja 0:3 (0:1)
    Kolejność: 1. 6 pktów (bramki 8-0), 2. 6 (9-4), 3. 0 (1-5), 4. 0 (3-12)
  • Grupa 2
    Węgry - Hiszpania 0:5 (0:1)
    Macedonia - Szwajcaria 7:6 (5:1)
    Kolejność: 1. 6 pktów (bramki 14-1), 2. 4 (10-9), 3. 1 (3-8), 4. 0 (7-16)
  • Grupa 3
    Białoruś - Włochy 1:2 (0:1)
    Polska - Finlandia 2:3 (1:1)
    Kolejność: 1. 6 pktów (bramki 6-1), 2. 3 (3-6), 3. 1 (2-3), 4. 1 (1-2)
  • Grupa 4
    Belgia - Ukraina 2:9 (2:3)
    Azerbejdżan - Dania 11:2 (3:0)
    Kolejność: 1. 6 punktów (bramki 14-3), 2. 6 (14-4), 3. 0 (3-12), 4. 0 (4-16)
  • Grupa 5
    Norwegia - Czechy 0:4 (0:2)
    Słowenia - Francja 11:2 (7:1)
    Kolejność: 1. 6 punktów (bramki 15-2), 2. 6 (9-3), 3. 0 (0-8), 4. 0 (5-16)
  • Grupa 6
    Turcja - Słowacja 1:5 (0:1)
    Chorwacja - Armenia 8:0 (6:0)
    Kolejność: 1. 6 punktów (bramki 18-0), 2. 6 (12-2), 3. 0 (1-15) i ex aequo 0 (1-15)
  • Grupa 7
    Kazachstan - Portugalia 3:1 (0:1)
    Rumunia - Gruzja 4:1 (1:0)
    Kolejność: 1. 6 punktów (bramki 10-5), 2. 3 (7-7), 3. 3 (8-3), 4. 0 (1-11)