Kadra U-21 znów najlepsza!
Udało się! Mecz polskiej młodzieżówki ze Słowacją nie zachwycił (mówiąc delikatnie), ale cel został zrealizowany - zwycięstwo w spotkaniu dało wygraną w całym turnieju!
Polska U21 - Słowacja U21
2:0
Bramki: Arkadiusz Szypczyński (2), Patryk Hoły (40).
Żółte kartki: Michał Hyży, Paweł Barański - Sebastián Lazár, Michal Lajš.
Polska: Kamil Lasik (Michał Kałuża) - Amadeusz Pasierb, Paweł Barański, Arkadiusz Szypczyński, Mateusz Olczak - Patryk Rau, Michał Hyży, Andrzej Musiał, Robert Ślęczka, Mateusz Krzymiński, Patryk Hoły.
Słowacja: Tomáš Kollár (Filip Kováč) - Michal Lajš, Michal Bohmer, Martin Směřička, Martin Štrbák - Marián Hudek, Martin Holák, Mário Boris, Marko Hudáček, Lukáš Riša, Sebastián Lazár, Matej Balún, Patrik Peniak.
Żółte kartki: Michał Hyży, Paweł Barański - Sebastián Lazár, Michal Lajš.
Polska: Kamil Lasik (Michał Kałuża) - Amadeusz Pasierb, Paweł Barański, Arkadiusz Szypczyński, Mateusz Olczak - Patryk Rau, Michał Hyży, Andrzej Musiał, Robert Ślęczka, Mateusz Krzymiński, Patryk Hoły.
Słowacja: Tomáš Kollár (Filip Kováč) - Michal Lajš, Michal Bohmer, Martin Směřička, Martin Štrbák - Marián Hudek, Martin Holák, Mário Boris, Marko Hudáček, Lukáš Riša, Sebastián Lazár, Matej Balún, Patrik Peniak.
Mecz ten miał zdecydować o triumfie w tegorocznym Turnieju Czterech Narodów. Obie młodzieżowe reprezentacje we wcześniejszych spotkaniach zgarnęły komplet punktów i tylko bilansem bramkowym Polacy wyprzedzali w tabeli Słowaków. Zapowiadał się więc ekscytujący mecz, który ostatecznie odbył się o godzinie 14:30, zamiast jak wcześniej planowano 12:00.
Jeszcze na dobre nieliczni kibice nie zdążyli zasiąść na trybunach tyskiej hali, gdy już Polacy wyszli na prowadzenie. Arkadiusz Szypczyński na raty pokonał bezradnego w tej sytuacji bramkarza przyjezdnego zespołu. Bardzo szybko nasi rodacy mogli podwyższyć prowadzenie, jednak uderzenia Szypczyńskiego oraz Andrzeja Musiała mijały bramkę rywali. W 5. minucie spotkania Słowacy powinni doprowadzić do wyrównania. Nie udało się jednak zawodnikowi tej reprezentacji skierować piłki do siatki i ostatecznie strzał został zablokowany. Dużym spokojem w pierwszej połowie imponował Kamil Lasik, który ma już za sobą występ i w bramce seniorskiej reprezentacji. Jedna z najładniejszych akcji meczu miała miejsce w 11. minucie, kiedy to szybkie zagrania Pawła Barańskiego i Mateusza Olczaka wyprowadziły na czystą pozycję Amadeusza Pasierba. Młody Polak przymierzył jednak tylko w poprzeczkę! Do końca pierwszej odsłony niewiele się już działo, a Słowacy wypracowali sobie tylko jedną okazję - ale za to jaką! Nasi południowi sąsiedzi szybko rozegrali rzut wolny i wyprowadzili na pozycję strzelecką jednego ze swoich piłkarzy. Ten huknął jak z armaty i chyba tylko sam Lasik wie, w jaki sposób wybronił to uderzenie.
W drugiej połowie przez dłuższy czas nie działo się nic ciekawego. Słowacy starali się doprowadzić do wyrównania, lecz brakowało im pomysłu na rozegranie akcji. Najlepszą stworzyli na początku drugiej odsłony, kiedy to ich reprezentant chybił z trzeciego metra po idealnym dograniu ze skrzydła. W 25. minucie trochę nerwowości zapanowało na boisku i w efekcie żółtą kartkę za niesportowe zachowanie otrzymał Michał Hyży. O kolejnych dziesięciu minutach nie ma się nawet za bardzo o czym rozpisywać. Na boisku niewiele było widać klarownych akcji.
Najlepsze rozpoczęło się na pięć minut przed końcową syreną. Wtedy na indywidualną akcję zdecydował się kapitan Paweł Barański. Obrócił się on na dziesiątym metrze z rywalem na plecach i huknął minimalnie obok bramki. Wtedy na grę z lotnym bramkarzem zdecydowali się Słowacy. O mały włos nie wykorzystali tego biało-czerwoni, którzy nie skierowali piłki do pustej bramki z własnej połowy. Grając z jednym zawodnikiem dodatkowym w polu Słowacy wyprowadzili jeden świetny atak na lewej stronie boiska. Ostatecznie nie zdołali jednak pokonać strzałem z linii pola karnego fantastycznie broniącego Lasika. Na trzy sekundy przed końcem rywalizacji Patryk Hoły zdecydował się na uderzenie z własnej połowy i pięknym technicznym strzałem skierował piłkę do siatki przeciwników, ustalając tym samym wynik meczu.
Tym samym Polacy obronili tytuł wywalczony przed rokiem, Słowacja z kolei sklasyfikowana została na drugim miejscu. Po meczu zadowolony z wygranej był trener Gerard Juszczak, który tradycyjnie wyróżnił wszystkich zawodników za wspaniałą postawę podczas całego turnieju. - Nie było sytuacji, żeby jeden zawodnik brał piłkę i kiwał pięciu rywali, a wszystko opierało się na grze zespołowej. Z mojej strony delikatnie wyróżnieni powinni zostać Szypczyński oraz Olczak, którzy pokazali się w tych trzech meczach ze świetnej strony - powiedział selekcjoner zwycięskiej kadry.
Z kolei Grzegorz Morkis podkreślał, że organizacja tegorocznego turnieju stała na naprawdę wysokim poziomie. Był jednak i negatyw. - Jedyne, co jest minusem, to bardzo niska frekwencja na spotkaniach. Po miejscowych szkołach itp. zostało rozdanych w sumie ponad dwa tysiące biletów z puli, jednak nawet podczas rywalizacji seniorskiej reprezentacji Polski hala zapełniona była zaledwie w połowie - przyznał Morkis, który nie krył radości z postawy młodzieżówki. - Jesteśmy z ich poczynań bardzo zadowoleni. Rozegrali dzisiaj niezłe spotkanie ze strony taktycznej i z pewnością wielu z tych młodych chłopaków wkrótce zawita w dorosłej reprezentacji. Trzeba również docenić pracę Gerarda Juszczaka, który w szatni utrzymuje świetną atmosferę i potrafi wydobyć z zawodników to, co najlepsze - powiedział przedstawiciel Komisji Futsalu.
Polska jest pierwszym krajem, który potrafił obronić zwycięstwo w Turnieju Państw Wyszehradzkich w rywalizacji kadr U-21, odkąd turniej ten rozgrywany jest w formule czterozespołowej.
Jeszcze na dobre nieliczni kibice nie zdążyli zasiąść na trybunach tyskiej hali, gdy już Polacy wyszli na prowadzenie. Arkadiusz Szypczyński na raty pokonał bezradnego w tej sytuacji bramkarza przyjezdnego zespołu. Bardzo szybko nasi rodacy mogli podwyższyć prowadzenie, jednak uderzenia Szypczyńskiego oraz Andrzeja Musiała mijały bramkę rywali. W 5. minucie spotkania Słowacy powinni doprowadzić do wyrównania. Nie udało się jednak zawodnikowi tej reprezentacji skierować piłki do siatki i ostatecznie strzał został zablokowany. Dużym spokojem w pierwszej połowie imponował Kamil Lasik, który ma już za sobą występ i w bramce seniorskiej reprezentacji. Jedna z najładniejszych akcji meczu miała miejsce w 11. minucie, kiedy to szybkie zagrania Pawła Barańskiego i Mateusza Olczaka wyprowadziły na czystą pozycję Amadeusza Pasierba. Młody Polak przymierzył jednak tylko w poprzeczkę! Do końca pierwszej odsłony niewiele się już działo, a Słowacy wypracowali sobie tylko jedną okazję - ale za to jaką! Nasi południowi sąsiedzi szybko rozegrali rzut wolny i wyprowadzili na pozycję strzelecką jednego ze swoich piłkarzy. Ten huknął jak z armaty i chyba tylko sam Lasik wie, w jaki sposób wybronił to uderzenie.
W drugiej połowie przez dłuższy czas nie działo się nic ciekawego. Słowacy starali się doprowadzić do wyrównania, lecz brakowało im pomysłu na rozegranie akcji. Najlepszą stworzyli na początku drugiej odsłony, kiedy to ich reprezentant chybił z trzeciego metra po idealnym dograniu ze skrzydła. W 25. minucie trochę nerwowości zapanowało na boisku i w efekcie żółtą kartkę za niesportowe zachowanie otrzymał Michał Hyży. O kolejnych dziesięciu minutach nie ma się nawet za bardzo o czym rozpisywać. Na boisku niewiele było widać klarownych akcji.
Najlepsze rozpoczęło się na pięć minut przed końcową syreną. Wtedy na indywidualną akcję zdecydował się kapitan Paweł Barański. Obrócił się on na dziesiątym metrze z rywalem na plecach i huknął minimalnie obok bramki. Wtedy na grę z lotnym bramkarzem zdecydowali się Słowacy. O mały włos nie wykorzystali tego biało-czerwoni, którzy nie skierowali piłki do pustej bramki z własnej połowy. Grając z jednym zawodnikiem dodatkowym w polu Słowacy wyprowadzili jeden świetny atak na lewej stronie boiska. Ostatecznie nie zdołali jednak pokonać strzałem z linii pola karnego fantastycznie broniącego Lasika. Na trzy sekundy przed końcem rywalizacji Patryk Hoły zdecydował się na uderzenie z własnej połowy i pięknym technicznym strzałem skierował piłkę do siatki przeciwników, ustalając tym samym wynik meczu.
Tym samym Polacy obronili tytuł wywalczony przed rokiem, Słowacja z kolei sklasyfikowana została na drugim miejscu. Po meczu zadowolony z wygranej był trener Gerard Juszczak, który tradycyjnie wyróżnił wszystkich zawodników za wspaniałą postawę podczas całego turnieju. - Nie było sytuacji, żeby jeden zawodnik brał piłkę i kiwał pięciu rywali, a wszystko opierało się na grze zespołowej. Z mojej strony delikatnie wyróżnieni powinni zostać Szypczyński oraz Olczak, którzy pokazali się w tych trzech meczach ze świetnej strony - powiedział selekcjoner zwycięskiej kadry.
Z kolei Grzegorz Morkis podkreślał, że organizacja tegorocznego turnieju stała na naprawdę wysokim poziomie. Był jednak i negatyw. - Jedyne, co jest minusem, to bardzo niska frekwencja na spotkaniach. Po miejscowych szkołach itp. zostało rozdanych w sumie ponad dwa tysiące biletów z puli, jednak nawet podczas rywalizacji seniorskiej reprezentacji Polski hala zapełniona była zaledwie w połowie - przyznał Morkis, który nie krył radości z postawy młodzieżówki. - Jesteśmy z ich poczynań bardzo zadowoleni. Rozegrali dzisiaj niezłe spotkanie ze strony taktycznej i z pewnością wielu z tych młodych chłopaków wkrótce zawita w dorosłej reprezentacji. Trzeba również docenić pracę Gerarda Juszczaka, który w szatni utrzymuje świetną atmosferę i potrafi wydobyć z zawodników to, co najlepsze - powiedział przedstawiciel Komisji Futsalu.
Polska jest pierwszym krajem, który potrafił obronić zwycięstwo w Turnieju Państw Wyszehradzkich w rywalizacji kadr U-21, odkąd turniej ten rozgrywany jest w formule czterozespołowej.
Czechy - Węgry
3:1
Bramki: Vitěslav Hrubý 2, Nikos Tachtadžis - ?
Terminarz Turnieju Państw Wyszehradzkich U21 (2-4.09.2015)
- 02.09.2015 (środa)
10:00
Węgry -
Słowacja 2:5 (1:2)
12:00
Polska -
Czechy 7:2 (5:0) - 03.09.2015 (czwartek)
10:00
Słowacja -
Czechy 7:4 (5:2)
12:00
Polska -
Węgry 4:2 (1:0) - 04.09.2015 (piątek)
10:00
Czechy -
Węgry 3:1 (2:0)
14:30
Polska -
Słowacja 2:0 (1:0)
Końcowa klasyfikacja turnieju U-21
| M | Pkty | Bramki | |
| 1. |
3 | 9 | 13-4 |
| 2. |
3 | 6 | 12-8 |
| 3. |
3 | 3 | 9-15 |
| 4. |
3 | 0 | 5-12 |
Etykiety