Dziennik kadrowicza: 16 marca - Paweł Budniak
- Dział: Reprezentacja
Kolejny ważny dzień przygotowań do turnieju. Po wspólnym śniadaniu udaliśmy na salę konferencyjną na spotkanie z prezesem Greniem. Oglądnęliśmy bardzo ciekawą wizualizacje, która pokazała nam co fajnego dzieje się w naszym futsalu, a także ile wysiłku wymaga organizacja turnieju w Krośnie. Prezesie szacun!!! Następnie udaliśmy się na trening, na którym szlifowaliśmy wyjścia z pod pressingu. Trening zakończyliśmy gierką aby wszystkie elementy nad którymi pracujemy wnieść do gry. Rozbieganie, rozciąganie i odnowa biologiczna to już podstawa po jednostce treningowej.
O godz 13:30 zjedliśmy obiad i udaliśmy do pokojów, aby wypoczywać przed następnymi zajęciami. Aby nie leżeć tylko w łóżku wraz z chłopakami poszliśmy na spacer, wykorzystując przyjemną aurę za oknem. Później odpoczywaliśmy w pokojach i każdy przygotowywał się już do treningu wieczornego. Na nim skupiliśmy się na grze 5x4 i 4x3. Beczka z lodem, jacuzzi, masaż, wszystko co pozwoli nam się zregenerować, jest przygotowywane przez sztab medyczny.
Ostatni wspólny akcent dnia to kolacja. Potem odpoczynek w pokojach i oczekiwanie w głowie pierwszego gwizdka meczu z Białorusią!
Pozdrawiam
Paweł Budniak
Dzisiejszy dzień rozpoczął się jak zwykle od wspólnego śniadania.
Bardzo cieszę się z tego powołania. Jest to na pewno wielkie wyróżnienie, a atmosfera w kadrze jest dobra.
Kolejny dzień oczekuję - chyba jak każdy z chłopaków, którzy byli na zgrupowaniu w Bielsku - na decyzje trenera. U wszystkich można było zobaczyć duże zaangażowanie i chęć pokazania się trenerowi, więc poziom chłopaków był naprawdę wysoki. Widać, że każdy chce brać udział w tych eliminacjach. Przez te 5 dni nie próżnowaliśmy - do południa mieliśmy treningi taktyczne, wieczorem gry, w których można powiedzieć, że niejednokrotnie szły iskry. Mam nadzieję, że trener mi zaufa i znajdę się w tej "czternastce". Będzie to na pewno wyróżnienie, ale na tym nie chcę poprzestać. Mam nadzieję, że powiedzenie "do trzech razy sztuka" w przypadku tych eliminacji się sprawdzi i moje "mam nadzieję" trzecie eliminacje zakończą się sukcesem.
Jestem bardzo mile zaskoczony, że dostałem powołanie do pierwszej reprezentacji. Cieszę się, że mimo tak młodego wieku mogłem trenować z najlepszymi futsalistami w Polsce. Przed przyjazdem do Bielska miałem delikatne obawy, jak inni uczestnicy zgrupowania mnie zaakceptują, ponieważ - jak każdy wie - atmosfera w drużynie jest bardzo ważna. Od razu po przyjeździe wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane.
Kolejny dzień zgrupowania tradycyjnie rozpoczął się od porannego treningu. Kolejna grupa zawodników miała testy sprawnościowe, natomiast później trenerzy skupiali się na taktyce. Bramkarze - jak przy każdym rannym treningu - zaczynali pół godziny wcześniej. Treningi specjalistyczne za pomocą piłek tenisowych czy balonów, jak zawsze rewelacyjne - z Kolą nie ma nudy i każda minuta treningu jest wykorzystana do maksimum. Drugi trening był poświęcony grze wewnętrznej, muszę przyznać, że takiego zaangażowania u wszystkich nie widziałem od dawna. Całe zgrupowanie aż iskrzyło na parkiecie, na pewno trenerzy mają ogromny ból głowy, słowo "odpuszczanie" na tym zgrupowaniu nie istniało.
Drugi dzień zaczął się od porannego treningu. Na nim najpierw połowa drużyny przeszła test sprawnościowy, a później dłuższą chwilę poświęciliśmy na omówienie taktyki gry w pressingu, co następnie do końca treningu ćwiczyliśmy w różnych grach. Na koniec mieliśmy sesję zdjęciową. Po obiedzie przyszedł czas na następny trening, na którym ćwiczyliśmy wykańczanie akcji w przewadze 3x2 i 4x3, po czym zakończyliśmy go grą wewnętrzną.
Zgrupowanie w Bielsku rozpoczęło się tradycyjnie od miłego przywitania z zawodnikami, sztabem szkoleniowym i prezesem. Od początku było widać ze wszyscy zawodnicy przyjechali maksymalnie zmotywowani i skoncentrowani. Warunki w Bielsku jak zawsze znakomite, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Poniedziałkowy poranny trening trener w całości poświęcił taktyce, skupiając się na ważnych aspektach przed zbliżającymi się eliminacjami.