Udany start gdańskiego beniaminka
4 bramki, w tym 3 po strzałach w samo okienko, zobaczyli na inaugurację ekstraklasy kibice w Gdańsku. Powracająca do najwyższej klasy rozgrywkowej drużyna AZS UG po ciekawym spotkaniu pokonała zapowiadającego walkę o medale Piasta Gliwice.
Początkowe minuty to typowy mecz otwarcia sezonu. Wzajemne badanie się rywali, sporo strat i nerwowości w poczynaniach obu zespołów. Drużyny przede wszystkim dbały o zabezpieczenie dostępu do własnej bramki. Mało było klarownych sytuacji podbramkowych, a strzały oddawano głównie z dystansu. Po kwadransie grę przyspieszyli nieco goście. Najpierw trzy groźne strzały z najwyższym trudem odbił Jacek Burglin. Jednak przy precyzyjnym uderzeniu w okienko Tarasa Tarasowicza na półtorej minuty przed zakończeniem pierwszej połowy spotkania bramkarz Akademików był już bezradny. To był jedyny strzał, który przed przerwą znalazł drogę do bramki.
- Może beniaminek, ale nie jest to słaba drużyna na tę chwilę - powiedział o gospodarzach Sebastian Wiewióra. - Na pewno nie lekceważyliśmy przeciwnika, byliśmy przygotowani w miarę solidnie do tego meczu, po całym okresie przygotowawczym i z przebiegu meczu uważam, że był on ogólnie wyrównany. Szczególnie pierwsza połowa była wyrównana, z kilkoma strzałami z jednej, z drugiej strony. To nam się udało do przerwy prowadzić. Po przerwie jeden stały fragment gry, drugi, bramka na 2:1 - stadiony świata. Jakby sześciu bramkarzy tam stało, to by piłki nie obronili. Później nie mieliśmy pomysłu na sforsowanie obrony przeciwnika - skomentował mecz trenera Piasta.
Zobacz więcej wypowiedzi pomeczowych
Dodatkowe informacje
- Współpraca: Michał Faran
Etykiety

17.09.2016 godz. 20:00