Skrót wczorajszego spotkania z FC Toruń.
Opublikowany przez AZS UŚ Katowice Futsal Team na 4 grudzień 2016
Skrót meczu
Show Mikołajewicza, pogrom Akademików
Miał być wyrównany, emocjonujący mecz, a skończyło się pogromem. Katowiczanie nie potrafili strzelić FC Toruń choćby bramki, tymczasem sam Marcin Mikołajewicz zapisał ich na swoim osobistym koncie aż cztery.
Przed meczem w Katowicach pomiędzy AZS UŚ i FC Toruń ciężko było wskazać jednoznacznie faworyta. Obie drużyny zdobyły w ostatniej kolejce komplet punktów i nawet w tabeli miały taką samą liczbę oczek. Jak się jednak okazało o wyniku przesądził w największej mierze jeden zawodnik, a mianowicie Marcin Mikołajewicz.
Bardzo szybko starali się odpowiedzieć podopieczni Pawła Machury. Zaskoczyć golkipera gości starali się Jacek Hewlik i Sławomir Pękala, ale bramkarz nie dał się pokonać. Na pięć minut przed końcem tej części gry okazję na drugie trafienie miał doświadczony Mikołajewicz, ale jego potężny strzał z dystansu trafił jedynie w poprzeczkę bramki Bednarczyka. Do końca tej odsłony mieliśmy jeszcze po jednej dobrej okazji dla obu drużyn. Najpierw świetnego podanie Ivana Lopeza nie zdołał wykorzystać nieco spóźniony Elsner, a później po drugiej stronie boiska pojedynek z Neagu przegrał Salisz.
W 31. minucie Krzysztof Elsner na dobre pogrzebał natomiast szanse gospodarzy. Wykończył on akcję ładnym strzałem z linii pola karnego, a piłkę dogrywał mu nie kto inny, jak bohater tej rywalizacji - Marcin Mikołajewicz. W tym momencie miejscowi gracze zdecydowali się postawić wszystko na jedną kartę i wycofali bramkarza. Dość szybko torunianie wykorzystali jednak brak rywala w bramce i dwie szybkie kontry zakończyły się trafieniami - naturalnie "Mikiego". W pierwszej sytuacji asystę na swoim koncie zapisał notujący dzisiaj również świetny występ Cleverson, a w drugiej już sam MVP tego spotkania wypracował sobie pozycję strzelecką i pokonał występującego akurat w roli lotnego bramkarza Michała Cygnarowskiego. W końcowych minutach szukali jeszcze gospodarze szansy na honorowe trafienie, ale niecelnie w dobrych sytuacjach uderzali Daniel Langer, Jakub Haase i Jędrzej Jasiński.
Podopieczni Klaudiusza Hirscha wygrywają 6:0 w Katowicach i utrzymują się na szóstym miejscu w tabeli. Warto jednak zaznaczyć, że do trzeciego Piasta Gliwice tracą jedynie trzy oczka. Paweł Machura i jego gracze muszą z pewnością popracować nad wieloma elementami, jeśli chcą włączyć się do walki o górną połowę ligowej tabeli. Za tydzień Akademicy z Katowic zmierzą się z Red Dragons Pniewy na wyjeździe i o punkty będzie z pewnością niezwykle trudno.
Etykiety

03.12.2016 godz. 18:00