Skrót meczu / COM TV

Clearex Chorzów - AZS Uniwersytet Gdański 3:3 [SKRÓT]

  • Media
Chorzowski Clearex, tak jak tydzień wcześniej, znów wysoko prowadził, by roztrwonić całą przewagę. W starciu z Lex Kancelarią Słomniki chorzowianom udało się w końcówce strzelić zwycięskiego gola. Tym razem jednak goście mogli się cieszyć z remisu, dzięki dwóm trafieniom Mateusza Cymana i jednemu Mateusza Wesserlinga. Trener Mirosław Miozga nie szczędził swoim zawodnikom słów krytyki.
Clearex ChorzówAZS Uniwersytet Gdański15.10.2017 godz. 17:00

Clearex Chorzów - AZS UG Gdańsk
3:3

Protokół meczowy
- Drugi raz z rzędu frajerzymy się na boisku - podsumował dosadnie Szymon Łuszczek, kapitan Cleareksu. - Jedni powiedzą, że brakuje skuteczności, inni powiedzą, że brakuje doświadczenia, a jeszcze inni, że cwaniactwa na boisku. Myślę, że wszystkiego po trochu brakuje - dodał. - To boli, w obronie naprawdę spisujemy się fatalnie - ocenił Łuszczek.
Jeszcze ostrzej wypowiedział się trener chorzowian. - Naszym najlepszym zawodnikiem nie powinien być bramkarz. Mamy trzech reprezentantów Polski, czwarty kontuzjowany i na tym poziomie takie rzeczy nie powinny się zdarzać - powiedział Mirosław Miozga po meczu. - Nie ma w drużynie ani jednego zawodnika, który z boiska mógłby zareagować na to wszystko, bo nie tylko trener powinien na to reagować, ale też zawodnicy sami w sobie - dodał. Jego zdaniem chorzowianie nie realizowali po przerwie tego, o czym była mowa w szatni. - Co najgorsze, przeciwnik nam nie robi akcji, tylko my sobie napędzamy sami - stwierdził Miozga.

Po trzeciej kolejce oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli na granicy między górną a dolną połową tabeli.