Gatta i Piast nie zagrają w ekstraklasie? "To tylko plotki. Jak co roku" fot. Piast Gliwice/ Irek Dorozanski

Gatta i Piast nie zagrają w ekstraklasie? "To tylko plotki. Jak co roku"

Spekulacje o tym, jakoby Gatta Zduńska Wola miała wycofać się z ekstraklasy, odżywają niemal co roku. Tym razem w okresie wakacyjnym do grona oplotkowywanych w ten sposób klubów dołączył Piast Gliwice.




- Oczywiście, że Gatta wystartuje. To tylko plotki. Jak co roku - mówi Andrzej Dąbrowski, były prezes klubu ze Zduńskiej Woli, obecnie - jak mówi - prezes honorowy. Nowym włodarzem Gatty ma być jego syn Bartłomiej; aktualnie trwa proces zmian w KRS.

Z Gatty na pewno odeszli już Arkadiusz Szypczyński i Maksym Pautiak, których pozyskaniem pochwalił się Orzeł Jelcz-Laskowice. Nie będzie w Zduńskiej Woli grał także Mariusz Milewski, który tworzy futsalową Legię, co - jak tłumaczył w wywiadzie z Futsal-Polska Józef Wrzesiński, odchodzący prezes Gatty - oznacza stratę także dwóch innych zawodników z Warszawy - Michała Klausa i Ignacio Casillasa. - Jest trochę rewolucja. Na razie nie chcemy mówić, kim te ubytki uzupełnimy. Nie chcemy ujawniać wszystkich swoich kart. Jest poważne przetasowanie, to fakt. Ale trzon zespołu zostaje taki, jaki był. Wszyscy są optymistycznie nastawieni. Myślę, że trochę zaskoczymy ligę - mówi Bartłomiej Dąbrowski.

Nowością będzie tylko jeden trener na ławce Gatty. Odchodzi Wojciech Sopur, a zostaje Marcin Stanisławski. - Marcin przejmuje wszystkie funkcje, jego asystentem będzie Igor Sobalczyk. Razem dobrze się dogadują. Marcin będzie grającym trenerem, tak jak było do tej pory - tłumaczy nowy prezes. Podkreśla, że także dla odchodzących zawodników drzwi do Gatty pozostają otwarte. - Z Milewskim mam nadzieję, że za dwa lata znów się spotkamy, w ekstraklasie. My będziemy mieć pierwsze miejsce, a oni drugie - śmieje się Bartłomiej Dąbrowski.

To nie jedyna nowość w Zduńskiej Woli. - Jeszcze jedno, co się zmieni, to będzie wykładzina nowa w hali. Także chyba już nie będziemy mieli tego najgorszego parkietu w lidze - zapowiada jego ojciec.




Z plotek o wycofaniu Piasta śmieje się też Krzysztof Bochenek, który reprezentował Piasta Gliwice na wtorkowym walnym Futsal Ekstraklasy w Warszawie. - Ja wczoraj dostałem SMS-a od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, że o 17.00 będzie bardzo mocno padało w Gliwicach, a świeciło słońce - żartuje. - Na pewno wystartujemy - dodaje już na poważnie. - Na 100 procent nasze stowarzyszenie wystąpi w ekstraklasie - tłumaczy, choć nie wiadomo, czy z obecnym prezesem. - To już jest decyzja prezesa Jarosława Jenczmionki. Na tę chwilę nadal jest prezesem naszego stowarzyszenia - dodaje Bochenek.

- Wydaje mi się, że kadra - zresztą jak w Piaście co roku - może ulec zmianie, ale w mojej ocenie nieznacząco - zapowiada wiceprezes Gliwickiego Towarzystwa Futsalowego. Nie jest jednak tajemnicą, że klub zaciągnął ręczny hamulec, jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych zawodników. Najważniejsze jednak, że Piast w lidze wystartuje. Pytany o losy trenera Klaudiusza Hirscha Bochenek mówi, że "jest przekonany na 95 procent", iż szkoleniowiec w Gliwicach pozostanie. - W jakiej roli - to już jest decyzja trenera, osobiście uważam, że wiedza takiego fachowca musi być wykorzystywana i dobrze aby skorzystała na tym moja rodzinna miejscowość - tłumaczy.

W pierwszej kolejce nowego sezonu Piast podejmie Rekord Bielsko-Biała. Gatta Zduńska Wola na "dzień dobry" pojedzie 7 lub 8 września do Białegostoku na mecz z MOKS-em.