fot. A. Biliński (www.remediumpyskowice.pl) fot. A. Biliński (www.remediumpyskowice.pl)

Zatrzymany marsz Wisły

Wisła Kraków pierwszy raz w tym sezonie nie zgarnęła kompletu punktów. W swoim pierwszym sparingu zremisowało z nią Remedium Pyskowice.

Wisła Krakbet Kraków
Remedium Pyskowice

Wisła Krakbet Kraków - Remedium Pyskowice
1:1

Bramki: Adrian Pater (43) - Łukasz Janicki (27).
 
Zanim Remedium wyszło na prowadzenie, gospodarze mieli kilka dogodnych okazji do strzelenia gola. Najlepszą z nich zmarnował Błażej Korczyński, z kolei strzał z dystansu Romana Wachuły zatrzymał się na słupku. Z drugiej strony dobrej sytuacji nie wykorzystał były Wiślak Zbigniew Mirga, ale w tym przypadku co się odwlekło, to nie uciekło. W 27. minucie kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdy w swoim debiucie w barwach zespołu z Pyskowic do siatki trafił Łukasz Janicki, ostatnio komplementowany na naszym portalu przez Tomasza Starowicza. Krakowianie dwukrotnie stawali w pierwszej części gry przed szansą na wyrównania, ale przedłużonych rzutów karnych nie wykorzystali Siergiej Zadorożnyj i Piotr Morawski. Wkrótce po wznowieniu meczu po przerwie słupek ratował raz jedną, raz drugą drużynę, ale w końcu krakowianom udało się dopiąć swego. W 43. minucie piłkę do siatki wepchnął Adrian Pater. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił. Remis to duży sukces drużyny Marcina Waniczka. Choć był to "tylko sparing", to wcześniej z kretesem z Wisłą poległ nawet Uragan Iwano-Frankiwsk. Tymczasem dla pyskowiczan był to dopiero pierwszy testmecz.