Daniel Krawczyk i Michał Marciniak opuszczają Widzew Łódź
Dwaj najskuteczniejsi aktywni futsaliści w historii futsalowej ekstraklasy odchodzą z Widzewa Łódź. Jeden z nich znalazł zatrudnienie w klubie z I ligi.
O tym, że 42-letni Daniel Krawczyk nie będzie już grał w Widzewie, jeszcze w czerwcu na antenie Radia Łódź poinformowali prezes klubu Przemysław Olczak i trener Marcin Stanisławski. - Legenda nie tylko z nazwy, ale to jest dalej kapitalny zawodnik, świetny duch zespołu, nadal jeden z najlepszych zawodników tej ligi, mój przyjaciel - mówił o Krawczyku szkoleniowiec łodzian. - Będzie mi go bardzo brakować, bo wiemy już, że dalej w piłkę grać nie będzie - przekazał.
- Liczyliśmy się z tym, że przyjdzie czas na zmianę warty - kontynuował Olczak. - Można powiedzieć, że my wyżyłowaliśmy tych naszych doświadczonych, zasłużonych futsalistów do maksimum i też kiedyś będzie trzeba dać im godnie odejść. I może nie w prime, ale rzeczywiście z takim poczuciem, że jeszcze na stare lata dali coś od siebie i pomogli. Odejścia są częścią sportu i tak to wygląda, że kluby trwają, a zawodnicy się zmieniają, pewnie trenerzy i prezesi również. Natomiast tego się spodziewaliśmy i myślę, że tutaj nie jest to żadnym wielkim zaskoczeniem - dodał.
- To będzie dla nas duża strata - nie tyle Daniel z boiska, ale Daniel też z szatni, z głów zawodników i też z głów przeciwników, bo jednak dużo uwagi trzeba było mu poświęcać. I to będzie dla nas wyzwaniem. Drugiego Daniela nie znajdziemy, jesteśmy świadomi tego - przyznał Stanisławski. Zastrzegł wówczas, że „nie sposób nie wspomnieć o Michale Marciniaku, bo to podobny profili i też zawodnik, który wszystko już osiągnął w tym sporcie, a też jeszcze temu zespołowi bardzo dużo dawał”. - Tu jest jeszcze przestrzeń do tego, żeby Michał z nami został i być może był zawodnikiem, który może nie będzie zawodnikiem pierwszego wyboru, nie będzie decydował o obliczu, ale może gdzieś jeszcze wykorzystamy to jego doświadczenie, bardzo byśmy chcieli. Strata tak wielu ważnych charakterów w szatni byłaby później dla nas zbyt trudna do funkcjonowania takiego, jak byśmy chcieli. (...) Więc tu z Michałem jeszcze mamy pole do rozmowy - deklarował trener Widzewa.
Jednak kilka dni temu o pozyskaniu Marciniaka, autora 268 goli w ekstraklasie, poinformował beniaminek I ligi, zespół Grupa Altum Kia Łowicz. „Popularny »Mały« jest znany łowickiej publiczności z występów w Łowickiej Lidze Futsalu. Jesteśmy pewni, że Michał będzie kluczowym zawodnikiem oraz podtrzyma swoją formę strzelecką z poprzednich sezonów!” - czytamy we wpisie klubu na Facebooku. W Łowiczu ma też grać Michał Szymczak, znany przede wszystkim z występów w Gatcie Active Zduńska Wola.
W środę Marciniaka oficjalnie w swoich mediach społecznościowych pożegnał Widzew. „Michał, dziękujemy za wszystko, za atmosferę w szatni, za każde ciepłe słowo, za wsparcie, walkę na boisku i cudowny czas w Widzewskich barwach” - czytamy we wpisie.
O odejściu Krawczyka klub w swoich oficjalnych kanałach jeszcze nie informował. Jak usłyszeliśmy w Łodzi, klub chce, by zdobywca 355 bramek w ekstraklasie został zgłoszony do rozgrywek, by zagrać w pożegnalnym występie we własnej hali. Zgodnie z terminarzem Widzew pierwszy mecz u siebie zagra jednak dopiero w trzeciej kolejce, pod koniec września.
