Yvaaldo Gomes z Widzewa Łódź w rozmowie z Allexem Rezende i Ricardo Fernandesem z AZS UW Darkomp Wilanów po zakończeniu niedzielnego sparingu Yvaaldo Gomes z Widzewa Łódź w rozmowie z Allexem Rezende i Ricardo Fernandesem z AZS UW Darkomp Wilanów po zakończeniu niedzielnego sparingu

Yvaaldo Gomes jednak nie w Red Devils Chojnice. Zagra w Widzewie Łódź

Brazylijczyk Yvaaldo Gomes, który po sezonie spędzonym w Pniewach został ogłoszony jako pierwszy transfer Red Devils Chojnice, ostatecznie ma występować w Widzewie Łódź. 31-latek zagrał już w pierwszym sparingu.

O pozyskaniu Yvaaldo Gomesa chojniczanie poinformowali 18 lipca br. Brazylijczyk, który w 2021 roku trafił do Teamu Lębork, rok później przeniósł do GI Malepszy Arth Soft Leszno, by po sezonie znów zmienić klub - tym razem na Red Dragons Pniewy. Tam grał w kratkę, ostatecznie występując tylko w 22 spotkaniach, często nie na swojej ulubionej pozycji pivota. W 80 meczach rozegranych w ekstraklasie zdobył 61 bramek.

Dla beniaminka z Chojnic był łakomym kąskiem, jednak w zeszłym tygodniu zdjęcia z Yvaaldo Gomesem opublikował w mediach społecznościowych... Widzew Łódź. Od razu pytania w tej sprawie wysłaliśmy do Chojnic. „Oficjalny komunikat w tej sprawie podamy za kilka dni, po załatwieniu formalności” - odpisał nam Tomasz Mrozek Gliszczyński, prezes Red Devils. I faktycznie, kilka dni później na klubowym Facebooku opublikowany został równie lakoniczny komunikat: „Yvaaldo Gomes nie będzie reprezentował naszych barw. Zawodnik odszedł na mocy transferu definitywnego do klubu Widzew Łódź”.

Bardziej wylewny prezes Red Devils był w komentarzu do wpisu. „Yvaaldo został sprowadzony do klubu w określonym celu, rozważanych było kilku kandydatów do gry na pozycji pivota. O jego wyborze zadecydowało kilka czynników, m.in. poziom gry, jaki prezentował w poprzednich sezonach. Tyle tylko, że nie chciał zrozumieć jednej rzeczy - jego status gwiazdy nie zwalnia go z pracy na treningach i angażowania się w meczu sparingowym. Red Devils ma być teamem, gdzie jeden stanie za drugiego, gdzie każdy z zawodników włoży w ten klub maksimum umiejętności i pracy, w którym nie będzie świętych krów. Owszem, mogliśmy dyscyplinować zawodnika, mamy ku temu narzędzia, ale po co? Jeżeli 31- letni facet nie ogarnia, że przyjechał do pracy, to lepiej pożegnać się z nim teraz, niż męczyć przez pół roku. Niezależnie od tego, jak jest dobry na boisku” - napisał Tomasz Mrozek Gliszczyński.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Z okazji skorzystano w Łodzi. W informacji o pozyskaniu Brazylijczyka podkreślono, że „gdy na początku sierpnia pojawiła się ponowna okazja na pozyskanie zawodnika, po szybkiej, acz dogłębnej analizie sztabu szkoleniowego, Yvaaldo Gomes stał się numerem 1 na liście życzeń futsalowej sekcji Widzewa. - Po raz kolejny znajdujemy zawodnika, który chciałby coś udowodnić innym, a może głównie sobie. Sytuacja „Iviego” w Widzewie to trochę taka saga. Pokonaliśmy wspólnie wiele przeszkód, wspólnie poszliśmy na ustępstwa i dziś jesteśmy w jednym związku. Bardzo mocno wierzę, że my jako Widzew zrobimy wszystko, żeby był najlepszą wersją siebie, a sam gracz odwdzięczy się wykorzystaniem pełni swego potencjału - tłumaczył niespodziewany transfer trener Marcin Stanisławski.

Tym samym Yvaaldo Gomes trafił do piątego klubu przed czwartym sezonem gry w Polsce. W niedzielę zagrał w sparingu z AZS-em UW Darkomp Wilanów, zremisowanym 2:2. Widać było jednak, że brakuje mu zgrania z zespołem.