Śląsk Wrocław ściąga zawodnika z Rosji

Jaxan WKS Śląsk Wrocław poinformował o transferze Claudio, w przeszłości zawodnika Constractu Lubawa. Brazylijczyk przybywa na Dolny Śląsk prosto z Rosji. 

Claudio, występujący też pod pseudonimem Claudinho (czyli mały Claudio), grał w Lubawie przez dwa lata. W 60 meczach zdobył 30 bramek i dwukrotnie zdobywał z Constractem wicemistrzostwo Polski. 

Po zakończeniu sezonu 2024/25 brazylijski pivot obrał zaskakujący kierunek - w czwartym roku rosyjskiej inwazji na sąsiada Polski, Ukrainę, pojechał grać do Rosji. Ostatnie 12 miesięcy spędził w Petersburgu, przywdziewając barwy tamtejszego klubu Kristał. Drużyna ta zajęła dziewiąte miejsce w 14-zespołowej Superlidze i nie zakwalifikowała się do fazy play-off. Był drugim najlepszym strzelcem Kristału. 

Transfery z lig rosyjskich do Polski z oczywistych względów to obecnie skrajna rzadkość, choć szlak przetarł w zeszłym roku Rekord Bielsko-Biała, ściągając na pół roku Srdjana Ivankovicia. Teraz mamy do czynienia z nieco innym przypadkiem.

Jak ustaliliśmy w PZPN, w całej polskiej piłce nie było dotąd przypadku zawodnika, który po wybuchu wojny grałby u nas, następnie zmienił klub na rosyjski, by później jak gdyby nigdy nic ponownie znaleźć pracodawcę w Polsce. Były przypadki pośrednie – piłkarz Said Hamulić grał w Stali Mielec, by w 2023 roku przejść do Toulouse FC i stamtąd zostać wypożyczonym najpierw do holenderskiego Vitesse, a następnie do Lokomotiwu Moskwa. Później, również poprzez wypożyczenie z Francji, Bośniak trafił do Widzewa Łódź. 

„Oczywiście Hamulić ma prawo do swoich poglądów, udawać, że nie widzi zła, które Rosja wyrządza Ukrainie i całej Europie, destabilizując sytuację geopolityczną i w ten sposób zagrażać bezpieczeństwu w pierwszej kolejności takich krajów jak Polska. Ale my mamy prawo się dziwić, dlaczego taki gość po pobycie w Moskwie, jak gdyby nic się nie stało, wiąże się kontraktem w Polsce” – pisał wtedy Antoni Bugajski, zastępca redaktora naczelnego „Przeglądu Sportowego”. „Oburzała nas postawa Macieja Rybusa, który po wybuchu wojny nie chciał rozstać się z rosyjskim klubem. Postawa Hamulicia oburza bardziej, bo on mimo trwającej wojny postanowił przenieść się do Moskwy” – zwracał uwagę dziennikarz. 

Gdyby chodziło o piłkę nożną, przejście Claudio pewnie odbiłby się szerszym echem, choć z pewnością Brazylijczyk również „jako człowiek to sympatyczny gość” – jak mówił o Hamuliciu Rafał Gikiewicz. W przypadku futsalu o kontrowersyjnym transferze nie napisały nawet wrocławskie media. 

Wcześniej Śląsk poinformował o zakontraktowaniu trzech innych zawodników – Brazylijczyka Léo Santany z Eurobusu Przemyśl, Oskara Szczepańskiego z Legii Warszawa oraz posiadającego polskiego korzenie Argentyńczyka Nicolasa Tumkiewicza z hiszpańskiego klubu Ribera Navarra. 

» Stale aktualizowany raport transferowy Fogo Futsal Ekstraklasy tylko na futsal-polska.pl »