Ołeksandr Bondar na dłużej trenerem We-Metu FC Gmina Sierakowice. „Potrzebujemy więcej zawodników” fot. We-Met Futsal Club

Ołeksandr Bondar na dłużej trenerem We-Metu FC Gmina Sierakowice. „Potrzebujemy więcej zawodników”

We-Met Futsal Club Gmina Sierakowice zakończył sezon w Fogo Futsal Ekstraklasie na dziewiątym miejscu, nie kwalifikując się do play offów. Trener Ołeksandr Bondar w rozmowie z Futsal-Polska.pl podsumował miniony sezon, wskazując kluczowe momenty oraz plany na przyszłość.

Ołeksandr Bondar przyznał, że celem na ten sezon było zbudowanie drużyny i poprawienie wyniku w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy We-Met Futsal Club Gmina Sierakowice finiszował na 13. miejscu. – Prezes postawił przede mną taki cel na ten sezon: zbudować drużynę i zająć miejsce jak najwyższe, lepsze niż rok temu. Oczywiście, marzeniem były też play offy – powiedział trener w rozmowie z Futsal-Polska.pl. Do wyprzedzenia ósmego Widzewa Łódź We-Metowi zabrakło trzech punktów. Ukraiński szkoleniowiec wskazał na dwa decydujące mecze. – Z Red Dragons Pniewy prowadziliśmy 2:0 i przegraliśmy 4:2. Z Dremanem Exlabesą Opole Komprachcice wygrywaliśmy 2:0, a później 5:3, a jednak schodziliśmy z parkietu pokonani. Moim zdaniem tych punktów w tych dwóch meczach nam zabrakło – wyjaśnił.

We-Met Futsal Club Gmina Sierakowice. Trener wskazał punkt zwrotny sezonu

Zapytany o moment, w którym sytuacja się pogorszyła, Bondar wskazał na okres, w którym drużyna zmagała się z brakami kadrowymi. – Zaczęło się u nas więcej kartek, kontuzji, zgrupowań kadry. Mamy reprezentantów, którzy wyjeżdżali na swoje mecze, i przez dwa tygodnie miałem do dyspozycji tylko 3-4 bramkarzy i 3-4 zawodników – mówił. Dodał, że w tym czasie trudno było przygotować zespół do następnych pojedynków. – Kadrowicze przyjeżdżali zmęczeni, widzieliśmy się z nimi dzień przed meczem. To wszystko się nałożyło – stwierdził.

W odpowiedzi na pytanie, czy zbyt wielu kadrowiczów w drużynie mogło być problemem, Bondar podkreślił, że ich obecność to promocja dla klubu, ale jednocześnie przyznał, że potrzebna jest większa głębia składu. – Musimy mieć taką liczbę zawodników, by przygotowywać się normalnie, gdy kadrowicze wyjeżdżają – zaznaczył. Zapytany o plany na przyszły sezon, potwierdził, że pozostaje w klubie. – Podpisałem umowę na kolejny rok. Prezes chce, żebym został. Mam swój system gry i potrzeba minimum dwóch, trzech lat, żeby wszystko poukładać – wyjaśnił. 

Zapytany o przyszłość zespołu, Bondar zdradził, że rozmowy na temat wzmocnień trwają od około półtora miesiąca. – Nie wiem, czy trafimy z transferami, ale obserwujemy zawodników. Chcemy się wzmocnić – powiedział. – Chciałbym i Polaków, i zawodników spoza kraju – dodał, dopytywany o szczegóły.

Pierwsze decyzje kadrowe jedyny w przyszłym sezonie klub Fogo Futsal Ekstraklasy z województwa pomorskiego już ogłosił, ale dotyczą one dotychczasowego składu. Na pewno w zespole zostają: najlepszy w tym sezonie snajper Brayan Mera oraz bramkarz Jarosław Morykyszka i podpora defensywy Dominik Ostrák. Odchodzą wypożyczony z Constractu Lubawa Maciej Jankowski oraz Ukrainiec Dmytro Rybicki