Chłopak bez zęba na przedzie. Jarosław Zmijiwski po stracie jedynki zszedł tylko na chwilę

Futsal Świecie rozpoczął swoją przygodę w Fogo Futsal Ekstraklasie od porażki we własnej hali 3:4 z Legią Warszawa. Goście wywieźli trzy punkty, ale stracili jednego zęba, konkretnie Jarosław Zmijiwski.

Do zdarzenia doszło w 29. minucie spotkania, przy wyniku 2:4. Wówczas to Davidson Silva, w przeszłości legionista, z impetem zaatakował Jarosława Zmijiwskiego, powodując jego upadek. Sędziowie przerwali grę, a Ukrainiec miał czas, by stwierdzić ubytek w uzębieniu i poszukać na parkiecie zguby. Po chwili, niezrażony, wrócił na boisko - w drugiej połowie grał bodaj najwięcej ze wszystkich zawodników gości (poza bramkarzem Tomaszem Warszawskim)

Legia wykorzystała to wydarzenie w mediach społecznościowych, pod hasztagiem #AugustyniakMode nawiązując do podobnej sytuacji, która dwa i pół roku temu miała miejsce w meczu Górnika Zabrze z warszawskim klubem w piłkarskiej ekstraklasie. Wtedy Rafał Augustyniak starł się z zawodnikiem gospodarzy, Anthonym van den Hurkiem, w efekcie czego zawodnik Legii stracił dwie jedynki. „Do dentysty w Zabrzu i Świeciu nie chodzimy” – zażartowali stołeczni we wpisie na klubowym Instagramie. 

Różnica między tymi dwoma zdarzeniami jest m.in. taka, że van den Hurk za swój faul obejrzał żółtą kartkę. W przypadku ataku Davidsona odgwizdane zostało tylko przewinienie, bez żadnej kary indywidualnej, choć Brazylijczyk w ogóle nie był zainteresowany piłką, a jedynie popchnięciem rywala.