Byli zawodnicy Constractu mistrzami Włoch. López i Lopes sięgnęli po scudetto z L84 Torino
Hiszpański bramkarz Víctor López González i portugalski pivot Ludgero Lopes znani polskim kibicom z występów w Constrakcie Lubawa, zostali mistrzami Włoch w futsalu. Ich L84 Torino w dramatycznym finale pokonało broniącą tytułu Metę Catanię i po raz pierwszy w historii sięgnęło po scudetto.
To był finał, jakich w futsalu się nie zapomina. W decydującym trzecim meczu serii, rozegranym w wypełnionej po brzegi hali PalaCatania, L84 Torino pokonało Covei Meta Catania Bricocity 4:3 i zdobyło pierwsze w historii klubu mistrzostwo Włoch. Dla piemonckiej ekipy to zwieńczenie znakomitego sezonu i historyczny moment – tytuł mistrza kraju wrócił do Turynu po 27 latach.
Do finału przystępowały dwie najlepsze drużyny fazy zasadniczej – w tabeli dzielił je zaledwie jeden punkt (62:61 na korzyść Catanii). Obie dotarły do decydującej serii bez straty choćby jednego meczu w play-off: L84 wyeliminowało Sandro Abate i Napoli, a Meta Catania – Came Treviso i Romę 1927.
Finał rozgrywany był do dwóch zwycięstw. W pierwszym spotkaniu, u siebie w Biella Forum, Turyńczycy wygrali 2:1. W rewanżu na Sycylii obrońcy tytułu odpowiedzieli pewnym zwycięstwem 6:3, doprowadzając do decydującej „belli”.
W trzecim meczu, ponownie w Katanii, L84 wyszło na prowadzenie 1:0 a później 3:1. Gospodarze kontaktową bramkę zdobyli jeszcze w pierwszej połowie, a po przerwie, grając w przewadze po czerwonej kartce dla jednego z zawodników L84, doprowadzili do remisu. W kluczowym momencie bohaterem Turyńczyków został Maxi Rescia, który strzelił gola na 4:3. W końcówce Meta Catania rzuciła wszystko do ataku, ale obrona L84 wytrzymała napór i przy końcowej syrenie wybuchła wielka radość.
Dla prowadzonej przez hiszpańskiego szkoleniowca Diego Riosa ekipy z Turynu było to pierwsze mistrzostwo w historii klubu.
Urodzony w 1990 roku w Toledo Víctor López przed przyjściem do Polski zdążył zebrać bogate doświadczenie. Występował w Liga Nacional de Fútbol Sala m.in. w barwach Viña Albali Valdepeñas. Grał także na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy oraz w lidze rumuńskiej, gdzie z Imperialem Wet rywalizował w Lidze Mistrzów (pokonując w jednym z meczów Rekord Bielsko-Biała).
Do Constractu Lubawa dołączył latem 2022 roku. W wywiadach otwarcie mówił, że chciał spróbować gry poza Hiszpanią i zdobyć nowe futsalowe doświadczenie, a jako główny cel stawiał sobie zdobycie mistrzostwa Polski. Ten cel udało się zrealizować już w pierwszym sezonie. Constract w kampanii 2022/23 wywalczył mistrzostwo Polski, a López był ważną postacią tego zespołu. Hiszpan szybko stał się ulubieńcem kibiców dzięki odważnemu, ofensywnemu stylowi gry – chętnie wychodził daleko przed własne pole karne i włączał się do akcji ofensywnych, czego zwieńczeniem bywały nawet strzelone przez niego bramki (m.in. gol wyrównujący w półfinałowym meczu play-off z Piastem Gliwice).
Z Constractem López grał również w Lidze Mistrzów, gdzie lubawski klub dotarł aż do Elite Round, znakomicie reprezentując Polskę na europejskiej arenie. W kolejnym sezonie 2023/24 Constract wywalczył wicemistrzostwo kraju. Po dwóch sezonach w Lubawie López rozstał się z Constractem – oficjalnie, jak podawano, ze względów osobistych. Jego miejsce między słupkami zajął Portugalczyk Gutta. Hiszpan trafił natomiast do rumuńskiego United Galați, gdzie spędził sezon 2024/25. Kolejnym przystankiem w jego karierze było już L84 Torino, do którego dołączył w 2025 roku – i z którym właśnie sięgnął po najważniejszy tytuł w karierze.
Z kolei 28-letni Ludgero Lopes grał w Lubawie tylko pół roku, walnie przyczyniając się jednak do jedynego tytułu Constractu. Portugalczyk przez rok grał następnie w Belgii, by później na dwa lata zakotwiczyć we Włoszech. Najpierw grał w Fortitudo Pomezia, gdzie jego rywalem do gry na pozycji pivota był Polak Michał Raubo. W trakcie bieżącego sezonu przeszedł do L84.
W finałowej serii nie zabrakło pecha: w drugim meczu z Meta Catanią López nabawił się urazu i musiał opuścić boisko, a jego zmiennikiem został Caique Rodriguez. Kontuzja wykluczyła Hiszpana także z decydującego trzeciego spotkania. Nie zmienia to faktu, że był istotną częścią mistrzowskiej ekipy przez cały sezon i fazę play-off – bronił w dwóch pierwszych meczach finału, a w trakcie play-off dołożył nawet własne trafienie, wierny swojemu ofensywnemu stylowi.
Tytuł Víctora Lópeza i Ludgero Lopesa to rzadki przypadek, gdy zawodnicy z polskiej ligi przenoszą się do silniejszej i święcą tam triumfy. W trwającym napływie obcokrajowców nad Wisłę rzadko zdarzają się perełki, które po wyjeździe na Zachód jeszcze rozwijają skrzydła. Nawet Matheus, jeden z najlepszych obcokrajowców w historii Futsal Ekstraklasy, odbił się od Hiszpanii i po roku wrócił do Rekordu. Bywają jednak wyjątki. Viktor Sääf, były bramkarz BSF-u Bochnia i przez chwilę Constractu został niedawno wicemistrzem Chorwacji, wybrano go także najlepszym golkiperem ligi.
Z reguły jednak po mistrzowskie tytuły zawodnicy odchodzący z polskiej ligi sięgają w słabszych futsalowo krajach (np. Jean Carlos i Allex Rezende zostali w tym sezonie mistrzami Azerbejdżanu) lub tam, gdzie dla jednej z drużyn nie ma realnego konkurenta (Eric Panés i Stefan Rakić w Anderlechcie).
W półfinale Divisione Calcio a 5 L84 z Lópezem i Lopesem wyeliminował Napoli Futsal, w barwach którego występują Luis Bortoletto (wcześniej Piast Gliwice) i Matheus Dener (Constract). Rundę wcześniej zespół z Turynu pokonał natomiast Sandro Abate w składzie z innym dawnym Lubawianinem, Evertonem.
