W Głogowie doczekali się zwycięstwa
Tego zwycięstwa potrzebowaliśmy jak tlenu - mówił Tomasz Trznadel, trener Euromastera Chrobrego Głogów, który pokonał Red Devils Chojnice, spychając rywali do strefy spadkowej.
Początek meczu gospodarzy był wręcz wymarzony. Po półtorej minuty gry wynik otworzył Dawid Biały. Wprawdzie Łukasz Błaszczyk wybronił najpierw groźny strzał, ale dobitka przy słupku okazała się celna. 4 minuty później po akcji braci Pieczyńskich gola na 2:0 strzelił Łukasz. Już wtedy o czas poprosił szkoleniowiec Red Devils. Głogowianie umiejętnie odpierali ataki gości, a w bramce świetnie spisywał się Michał Długosz, który wrócił między słupki po kontuzji. Goście nie zdołali się otrząsnąć, a w 16. minucie przegrywali jeszcze wyżej. Do siatki po kontrze trafił ponownie Biały. Tuż przed syreną kończącą pierwszą połowę Błaszczyk zagrał jeszcze piłkę ręką przed własnym polem karnym i Euromaster wykonywał rzut wolny tuż zza linii pola karnego. Pewnym egzekutorem okazał się Piotr Pietruszko.
Diabły pokazały jednak przed dwoma tygodniami, że wynik 0:4 to nie jest jeszcze moment na spuszczenie głów, a zdobycz punktowa nie jest sprawą straconą. Tym bardziej, że na drugą połowę Euromaster wyszedł już bez Długosza w bramce. - Michałowi prawdopodobnie odnowiła się kontuzja, którą nie tak dawno wyleczył. Mam tylko nadzieję, że nie czeka go tak długa przerwa jak ostatnio - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Elka trener Tomasz Trznadel. I już po kilkudziesięciu sekundach Mateusz Jedliński strzelił pierwszą bramkę dla gości. Red Devils nie ustawali w atakach, lecz w 28. minucie Błaszczyk po raz kolejny wyciągał piłkę z siatki. Pietruszko wstrzelił piłkę w pole karne, a wślizgiem do siatki wbił ją Tomasz Urbaniak, podcinając skrzydła przeciwnikowi. Nadzieja u chojniczan umierała długo. Wojciech Wójtowicz przy odważnym wyjściu nie trafił czysto w piłkę, ta spadła pod nogi Dariusza Gołuńskiego, który nie miał problemu z trafieniem do pustej bramki. Oleg Zozulya postanowił wycofać bramkarza, ale głogowianie nie pozwolili już przyjezdnym na strzelenie gola i wygrali mecz różnicą trzech bramek.
- Bardzo dobra pierwsza połowa, szczególnie w obronie. W obrazie całego spotkania zdecydowanie zasłużone nasze zwycięstwo - podsumował mecz Tomasz Trznadel. - Bardzo nam to było potrzebne. Teraz już powinno zejść to ciśnienie i występy bez wygranej. Powinno to teraz ruszyć, nie tylko pod kątem jakości gry, ale i zdobyczy punktowych - dodał szkoleniowiec Euromastera. Chojniczanie pozostają zaś jedynym zespołem w ekstraklasie bez wygranej na koncie i osunęli się na przedostatnie miejsce w tabeli.
Diabły pokazały jednak przed dwoma tygodniami, że wynik 0:4 to nie jest jeszcze moment na spuszczenie głów, a zdobycz punktowa nie jest sprawą straconą. Tym bardziej, że na drugą połowę Euromaster wyszedł już bez Długosza w bramce. - Michałowi prawdopodobnie odnowiła się kontuzja, którą nie tak dawno wyleczył. Mam tylko nadzieję, że nie czeka go tak długa przerwa jak ostatnio - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Elka trener Tomasz Trznadel. I już po kilkudziesięciu sekundach Mateusz Jedliński strzelił pierwszą bramkę dla gości. Red Devils nie ustawali w atakach, lecz w 28. minucie Błaszczyk po raz kolejny wyciągał piłkę z siatki. Pietruszko wstrzelił piłkę w pole karne, a wślizgiem do siatki wbił ją Tomasz Urbaniak, podcinając skrzydła przeciwnikowi. Nadzieja u chojniczan umierała długo. Wojciech Wójtowicz przy odważnym wyjściu nie trafił czysto w piłkę, ta spadła pod nogi Dariusza Gołuńskiego, który nie miał problemu z trafieniem do pustej bramki. Oleg Zozulya postanowił wycofać bramkarza, ale głogowianie nie pozwolili już przyjezdnym na strzelenie gola i wygrali mecz różnicą trzech bramek.
- Bardzo dobra pierwsza połowa, szczególnie w obronie. W obrazie całego spotkania zdecydowanie zasłużone nasze zwycięstwo - podsumował mecz Tomasz Trznadel. - Bardzo nam to było potrzebne. Teraz już powinno zejść to ciśnienie i występy bez wygranej. Powinno to teraz ruszyć, nie tylko pod kątem jakości gry, ale i zdobyczy punktowych - dodał szkoleniowiec Euromastera. Chojniczanie pozostają zaś jedynym zespołem w ekstraklasie bez wygranej na koncie i osunęli się na przedostatnie miejsce w tabeli.
Dodatkowe informacje
- Źródło: miedziowe.pl

