Skrót meczu /
Orange Sport
Wisła już tylko o jedną wygraną od lidera
Kibice, którzy szczelnie zapełnili trybuny szczecińskiej hali, do domów wrócili rozczarowani. Pogoń 04 zawiodła w pierwszej połowie, a zryw w drugiej nie odwrócił losów meczu.
Na drugą połowę podopieczni Gerarda Juszczaka wyszli całkiem odmienieni. Już na samym jej starcie po dwójkowej akcji z Łukaszem Tubackim przed szansą stanął Jurczak, ale huknął równie mocno co niecelnie. W 23. minucie szarżującego Szamotija zatrzymał zaś Dworzecki. Golkiper Wisły ponownie pokazał się z dobrej strony 3 minuty później, gdy Daniel Maćkiewicz wyprzedził Budniaka i niespodziewanie chyba także dla siebie znalazł się sam przed bramkarzem, który zdołał sparować strzał na róg. Na swoim poziomie zaczął też grać Mikołajewicz, po klepce z Szamotijem zagrał wzdłuż linii końcowej, piłka minęła wszystkich Wiślaków, ale na długim słupku nie było żadnego z kolegów. W 30. minucie podobne wgranie Mateusza Geperta próbował zamknąć Tubacki, ale z piłką się rozminął, sam zaś boleśnie zatrzymał się na słupku. Nieco cofnięta Wisła groźnie atakować zaczęła dopiero w połowie drugiej części gry. Dwukrotnie dogodnych okazji nie wykorzystywał Jonczyk, a raz Morawski. Ale już następna strata Bugańskiego dała trzecią bramkę gościom. W kilkadziesiąt sekund ten zawodnik z 3 metrów trafił w rozpaczliwie interweniującego Dworzeckiego, a po chwili zgubił piłkę na rzecz Douglasa, którego kontrę sfinalizował Budniak. To już było za wiele dla Juszczaka, ściągnął drugiego z sabotażystów - Neagu (golkiper Pogoni trzykrotnie wybiegał z kontrą z własnego pola karnego i za każdym razem podawał prosto do przeciwnika), a gra z lotnym bramkarzem momentalnie przyniosła efekt, gdy z dystansu Dworzeckiego zaskoczył Mikołajewicz. Ale na odwrócenie losów pojedynku było już za późno, bo na to i kolejne trafienie, tym razem Tubackiego, strzałami do pustej bramki odpowiedzieli Douglas i Sebastian Wojciechowski.
Pogoń zasłużenie przegrała więc z mistrzami Polski, ale w tabeli wciąż to gospodarze poniedziałkowej konfrontacji są górą. Wprawdzie liderem jest teraz Rekord, jednak za tydzień tym razem to zespół Adama Krygera zmierzy się z Wisłą. Czołówka tabeli stała się jeszcze bardziej zagęszczona, a nie zapominajmy, że prowadząca trójka może już czuć na plecach oddech czającej się za nimi Gatty Active Zduńska Wola.
Etykiety
- Ekstraklasa
- Pogoń 04 Szczecin
- Wisła Kraków
- Marcin Mikołajewicz
- Artur Jurczak
- Paweł Budniak
- Błażej Korczyński
- Piotr Morawski
- Daniel Lebiedziński
- Oleksandr Szamotij
- Nicolae Neagu
- Michał Kubik
- Roman Wachuła
- Kamil Dworzecki
- Adam Jonczyk
- Marcin Czech
- Łukasz Żebrowski
- Marek Bugański
- Alvaralhão dos Santos Douglas
- Gerard Juszczak
- Łukasz Tubacki
- Daniel Maćkiewicz
- Sebastian Wojciechowski

