Nietuzinkowy pojedynek szczypiornistów z futsalistami
We wtorek 26 kwietnia, w hali Gnieźnieńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, doszło do nietuzinkowej konfrontacji Szczypiorniaka Gniezno z MKS-em Mieszko Gniezno. Zgromadzeni widzowie nie mogli narzekać na brak emocji, jednak przede wszystkim liczyła się dobra zabawa i wspólna integracja.
Rozegrano dwa mecze po trzydzieści minut, czas nie był zatrzymywany. Najpierw obie ekipy zmierzyły się w pojedynku futsalowym. Początek tego spotkania był w miarę wyrównany. Początkowo szczypiorniści prezentowali się bardzo dobrze, śmiało konstruowali dość groźne ataki. Po kilkunastu minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 2:2. "Mieszkowcy", biorąc pod uwagę, że rywale zdołali doprowadzić do wyrównania, wrzucili wyższy bieg. Pierwszoligowiec stworzył kilka naprawdę dobrych akcji, dzięki czemu zdobył sześć kolejnych goli. Ostatecznie pojedynek ten zakończył się wynikiem 8:2 na korzyść podopiecznych Michała Wasielewskiego, który w tym spotkaniu zagrał w polu, a nie jak to zwykle bywało - w bramce.
Następnie nadszedł czas na rozgrzewkę przed drugą konfrontacją. W bramce MKS-u Mieszka pojawił się już Michał Wasielewski, natomiast naprzeciw niego stanął Filip Chrzanowski. Kilka chwil po 21:00 sędzia Karolina Chojnacka rozpoczęła kolejny pojedynek tych dwóch ekip. Nadszedł czas na piłkę ręczną!
Początkowo futsaliści mieli kłopot z płynnym wymienianiem podań. Trzeba bowiem pamiętać, że na piłce znajduje się klej, co dla wielu z nich było nowością. W pierwszych minutach przeważali szczypiorniści, ale rywale stopniowo się rozkręcali. Prym w szeregach futsalistów wiodła Joanna Różańska, która na co dzień reprezentuje barwy MKS-u MOS Gniezno. Nieźle radzili sobie również Mariusz Sawicki oraz Adam Heliasz. Szczególnie aktywny był ten pierwszy. Należy jednak zaznaczyć, że popularny "Sawka" mógł zdobyć zdecydowanie więcej goli. Reprezentant MKS-u Mieszko kilka razy nie trafiał w światło bramki. Niejednokrotnie zatrzymywał go Michał Grubczak czy też poprzeczka. Szczypiorniści wzięli rewanż za sromotną lekcję futsalu w pierwszym pojedynku, triumfując 20:11.
Dla obu ekip wydarzenie to było swojego rodzaju zakończeniem sezonu. W tym miejscu warto wspomnieć, że Szczypiorniak Gniezno w tym roku rywalizował w wielkopolskiej III lidze mężczyzn. Finalnie zespół szkolony przez Agnieszkę Tarczyńską uplasował się na siódmej lokacie w tabeli. Natomiast MKS Mieszko Gniezno zajął siódme miejsce w zmaganiach I ligi futsalu grupy północnej.
Futsal: Mieszko Gniezno - Szczypiorniak Gniezno 8:2
Bramki: Banasik 2, Greser 2) Sawicki, Heliasz, Nowaczyk, Rychłowski - Przybylski, Kapella.
Piłka ręczna: Szczypiorniak Gniezno - Mieszko Gniezno 20:11
Szczypiorniak Gniezno: Filip Chrzanowski, Michał Grubczak, Piotr Wolny - Igor Chojnacki 3, Dawid Stachowiak 2, Daniel Konieczny 4, Patryk Pluciński 3, Przemysław Łuczak 2, Marcin Fijałkowski 2, Adam Kniaź 2, Mateusz Morzyński 2, Maciej Kapella, Damian Stempuchowski.
Mieszko Gniezno: Michał Wasielewski - Dawid Kasprzyk, Mikołaj Bereźnicki, Adam Heliasz 3, Mateusz Jedliński 1, Marcin Greser, Paweł Kaźmierczak 1, Dariusz Rychłowski, Bartosz Banasik, Mariusz Sawicki 3, Adam Alamenciak, Damian Nowaczyk, gościnnie Joanna Różańska 3.